Zalozenie firmy

Chodziloby mi o zalozenie spolki z o.o. lub spolki cywilnej. Nie wiem
dokladnie ktora bardziej nadawalaby sie na poczatek,



Z tym wszystkim to tak jak z wprowadzeniem socjalizmu w Szwecji - mozna ale
po co ;-))

Jezeli dzialasz sam to iddz do wydzialu handlu w swojej gminie i zarejestruj
dzialalnosc ( potem tylko regon, ZUS [jezeli to konieczne ;(((] i US [VAT
lub nie])

To Ci zajmie srednio ok tygodnia  w zaleznosci od miejscowosci.

Jezeli nie dzialasz sam to mozesz zawiazac SC - ale uwazaj na wspolnikow
Innym wariantem SC jest spolka z wlasna zona jezeli nie pracuje. Ty nie
bedziesz mogl jej zatrudnic w swojej firmie - takie sa przepisy.

Spolka ZOO nie kosztuje tak wiele :
4000 PLN kapital + oplaty sadowe, notarialne, prawnicy itp. - wiec lepiej
dac sobie na poczatek spokoj.
Ale jak zdecydujesz sie na ta forma to bedziesz musial miec pelna
ksiegowosc - a to dopiero kosztuje.

Pozdro

M.W.


     

  Prawo mieszkaniowe a wynajem lokalu

można też podpisać umowę na wynajem mieszkania na cele biurowe,
bo ustawa obejmuje tylko wynajem na cele mieszkalne. A kto zabroni
człowiekowi nocować w biurze ;-)



Tu trzeba uwazac - zmiana przeznaczenia mieszkaniowki na cele
uzytkowe... Powinno sie miec zgode np. spoldzielni  na zmiane
przeznaczenia - a one nie musza sie na to zgodzic. Niektorym sp-niom
nic nie przeszkadza.
No i od pom. na cele uzytkowe placi sie wiekszy czynsz, prad,
podatek od nieruchomosci. Roznice sa szokujace (np. pod. gruntowy za
rok, pow. domku ok. 1000 m2 to cos kolo 200 zl; to samo, wynajmowane
na cele uzytkowe - prawie 2.000 zl!).
No i w ub. roku niektore gminy zaczely skrupulatnie przestrzegac
przepisow odnosnie warunkow, jakie musza spelniac lokale uzytkowe,
m.in. wysokosc 3 m, drugie wyjscie (zostalo odgrzano jakies
przedpotopowe rozporzadzenie).
Tak ze - lepiej _najpierw_ dokladnie sie dowiedziec, jakie podejscie
ma  gmina/spoldzielnia, dopiero potem wybrac forme wynajmu...

Tylko właściciel musi uważać na VAT...



Do pewnej kwoty (okreslanej corocznie) moze wybrac zwolnienie.
Warunek - zglosic w urzedzie, w odpowiednim terminie (nie pamietam,
ale chyba miesiac od podpisania umowy).

Joanna


  podział
Witam

Mam takie pytanie. Czy dokunujac podziału na podstawie art.93 ust.2a uogn wójt
wydając opinię w formie postanowienie opiniuje podział jako zgodny z
przepisami odrębnymi czy też jako zgodny z art.93 ust.2a, oczywiście gmina nie
posiada planu miejscowego i nie ogłosiła o przystąpieniu do jego
sporządzenia /nieruchomość rolna poniżej 0,3 ha/.Będę wdzięczny za wypowiedź w
tej sprwie.  

pozdrawiam

Indii


  podział
Wg mnie opinie w formie postanowienia, o spełnieniu warunków wynikajacych z art.
94.1, wydaje W. B. P. zawsze z wyjątkiem podziałów o których mowa w art. 95, tak

Warunek jadnak taki, że grunt z powodów jakiś tam nie jest przydatny na cele
rolne, lub leśne z powodu np. małej powierzchni, położenia w obszarze
zabudowanym itp., a właściciel posiada decyzje o wyłaczeniu gruntu z produkcji
rolnej i lesnej.
prg

Witam

Mam takie pytanie. Czy dokunujac podziału na podstawie art.93 ust.2a uogn wójt
wydając opinię w formie postanowienie opiniuje podział jako zgodny z
przepisami odrębnymi czy też jako zgodny z art.93 ust.2a, oczywiście gmina nie
posiada planu miejscowego i nie ogłosiła o przystąpieniu do jego
sporządzenia /nieruchomość rolna poniżej 0,3 ha/.Będę wdzięczny za wypowiedź w
tej sprwie.  

pozdrawiam

Indii

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


     

  podział
Witam

Mam takie pytanie. Czy dokunujac podziału na podstawie art.93 ust.2a uogn
wójt
wydając opinię w formie postanowienie opiniuje podział jako zgodny z
przepisami odrębnymi czy też jako zgodny z art.93 ust.2a, oczywiście gmina
nie
posiada planu miejscowego i nie ogłosiła o przystąpieniu do jego
sporządzenia /nieruchomość rolna poniżej 0,3 ha/.Będę wdzięczny za wypowiedź
w
tej sprwie.  

pozdrawiam

Indii

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Pytanie jest bardzo precyzyjne.Ustawa niestety nie wypowiada się konkretnie    
w tej kwestii.Jednak nie wyłącza opiniowania.Uważam, że art.93 ust.2a tylko
dopuszcza możliwość podziału, natomiast opiniowanie powinno uwzględniać również
zgodność z przepisami odrębnymi.(Jakimi? I to jest następny temat).Wniosek    
z tego płynie taki, że podział może być dopuszczalny a opinia negatywna,czyli
jednak niedopuszczalny.Proste, prawda?


  [pr] uff, eMeM to ma gadane :)

| [właśnie dotarłem, coś tam publikują]

Prawo miejscowe... niestety, rację masz absolutną, tylko jaki legislator
takie prawo



No własnie... I tu wielki zgryz ;-)
PRzekopałem dzienniki wojewódzkie i co? I nic ;p
Jedyne publikacje KZK GOP to plan finansowy i obwieszczenie wojewody o
zmianie statutu KZK GOP. Poza tym NIC! Może w złym miejscu szukam, ale...
Takie Jastrzębie publikuje wszystko.

Z tego wniosek byłby taki, że skoro nie dochowano wymogów
publikacyjnych, to prawem miejscowym toto nie jest. Czyli wracamy do
punktu wyjścia, a więc regulaminy i cenniki.

Nasze niewątpliwie wprawne oczy od razu dotrą do art. 15 pkt. 5 Prawa
przewozowego, który stanowi, że "W odniesieniu do gminnego transportu
zbiorowego oraz przewozów osób i bagażu taksówkami przepisy porządkowe
określa rada gminy, a na terenie miasta stołecznego Warszawy - Rada
miasta stołecznego Warszawy.".

Cóż za niefart, bo wiedza podpowiada, że rada gminy (a więc analogicznie
zgromadzenie związku) wydaje obowiązujące obywateli prawa w formie
uchwał (które niewątpliwie publikacji podlegają). I albo ja tu coś
pomieszałem, albo pojawił się kolejny kamyk do ogródka dla małopolskich
frustratów ;-)

Dłuższy wywód (co, dlaczego i jak) na priv dla chętnych, bo będzie lekko OT.

pozdr
eMeM


  Rozbiórka Krokowej.

Niby za co ? Linia martwa od lat, potok podróżnych zerowy, szanse na          
reaktywację nieczynnej linii zerowe. To po jasną cholerę ją utrzymywać ?
Smutne to, ale prawdziwe.



Po ustaniu wszelkich przewozów na odcinku Swarzewo-Krokowa władze samorządowe
gmin Puck i Krokowa wstępnie wyraziły chęć przejęcia majątku zbędnego dla
Polskich Kolei Państwowych.

Od momentu przejęcia linii samorządy gminne czyniły starania nad uruchomieniem
przewozów kolejowych na odcinku Swarzewo - Krokowa. Trudności proceduralne oraz
niejasność przepisów koncesyjnych spowodowały, że w praktyce na linii tej nie
można było uruchomić ruchu kolejowego.

Ostatecznie losem linii zainteresowali się miłośnicy kolei, którzy w 2000 roku
wykonali wstępne prace porządkowe na odcinku Sławoszyno - Krokowa. Na początku
2001 r. przekazano trasę Swarzewo - Krokowa (bez zabudowań) w trzyletnie
użytkowanie firmie 'Plaser', będącej komercyjną formą działalności klubu
turystyki kolejowej 'Tendrzak' z Gdańska. W dniu 1.04.2001 roku zakończono
oczyszczanie torowiska na odcinku od Sławoszyna do Kłanina z porastających
je krzewów i chwastów, a w dniu 2.05.2002 r. udrożniono odcinek od Kłanina
do Swarzewa. Jednocześnie sprowadzono dwie drezyny ręczne w celu prowadzenia
przejazdów turystycznych. Była to koncepcja warta uwagi, przede wszystkim
dlatego, że trasa zyskała stałego użytkownika, co dało możliwość promocji
regionu.

Szkoda było waszej pracy włożonej w odkrzaczanie torowiska :-(

Pozdr.
Piotr


  ulgi na komunikację miejską- przepisy

Czy ktoś może podać mi jak to jest z ulgami. W jednym mieście z całej
Polski
ludzie mogą korzystać z ulg / dzieci niepełnosprawne, emeryci itp./, w
innym
nie. Są chyba ulgi ustawowe i gminne, ale gdzie z tymi przepisami można
zapoznać się?



Ulgi ustawowe
uprawnienia do przejazdów bezpłatnych:
-         Posłwie i Senatorzy (zgodnie z ustawą z dnia 9 maja 1996 roku o
wykonywaniu mandatu posła i senatora),

-         inwalidzi wojenni i wojskowi (zgodnie z ustawą z dnia 29 maja 1974
roku o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin),

-         dzieci i młodzieży niepełnosprawna (zgodnie z Rozporządzeniem Rady
Ministrów z dnia 1 czerwca 1987 roku w sprawie określenia zasad i trybu
prowadzenia ewidencji oraz zakresu i form pomocy dla młodzieży dotkniętej
inwalidztwem i młodzieży niepełnosprawnej).

uprawnienia do przejazdów ulgowych (50%) dla:

-         kombatantów wojennych (zgodnie z ustawą z dnia 24 stycznia 1991
roku o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji
wojennych i okresu powojennego),

-         studentów szkół wyższych (zgodnie ustawą Prawo o szkolnictwie
wyższym).

Pozostałe ulgi: dzieci, młodzież, emeryci - to w lokalnym transporcie
zbiorowym decyzje rad gmin lub zgromadzenia zwiazku komunalnego.

Zatem zamiast pytać najlepiej pobrać tekst taryfy przewozowej danego
organizatora/przewoźnika i tam wszystko pisze.

Pozdrawiam


  ulgi na komunikację miejską- przepisy

Tylko czy "publiczna" odnosi się formy własności czy dostępności?



Moim zdaniem do organizatora.

Jeżeli do formy własności to IMO ten zapis już po części stracił rację
bytu. Kiedyś publiczny=państwowy.



A obecnie publiczny = państwowy lub samorządowy. Nie możesz utożsamiać
określenia państwowy i publiczny. Czy choćby administracja publiczna to
tylko administracja państwowa? Trudno też powiedzieć żeby przepis
utracił rację bytu, skoro właśnie został wprowadzony z dodaniem
określenia publiczny.

A ponieważ państwowy=//=samorządowy to
zgodnie z tym rozumowaniem transport gminny nie powinien stosować ulg ;-)



jw. :)

Tak więc ja bym się upierał przy publicznym jako ogólnodostępnym.



Nie bardzo, bo dostępność mieści się w pojęciu komunikacji miejskiej.
Nie wyobrażam sobie komunikacji niedostępnej. A w jakimś celu dodano
przymiotnik publiczny.

KG


  Obszary Chronionego Krajobrazu
to co widac na zdjeciu podlega sformuowaniu : likwidacja - osoba prywatna bez zgody gminy nie ma do tego prawa


litorio - proponuję po dobroci - zanim zaczniesz cytować prawo - naucz się go czytać - inaczej wychodzą takie kwiatki jak powyżej w Twoim wpisie.
Po pierwsze co do tworzenia samej formy - zapis należy czytać w ten sposób iż jeśli gmina chce utowrzyć np. ochk czy uzytek wystepuje do wojewody z zapytaniem czy zamierza na tym obszarze powołać daną formę - lub czy taka forma już na tym obszarze istnieje. jesli odpowiedz przychodzi negatywna to wtedy w drodze uchwały rady gminy jest taka forma tworzona.
Zaś co do tej osoby prywatnej - należy po prostu złożyć zawiadomienie do POLICJI o naruszeniu - jeśli takie nastąpiło w świetle obowiązujących w danym ochk przepisów KARNYCH z zakresu ochrony przyrody, oraz Prawa OCHRONY ŚRODOWISKA, oraz powiadomić GMINĘ o NIELEGALNYM SKŁADOWANIU ODPADÓW. Gosć nie zlikwidował obszaru tylko ZŁAMAŁ obowiązujące w nim ograniczenia.
Zaś interpretowanie dowolne i frywoolne przepisów - tak jak Ty prowadzi potem do tego że przyrodnicy postrzegani są jako oszłomy i ośmieszają sie sami

  Puszcza Białowieska
może troche z innej beczki ale wszyscy przyrodnicy ekolodzy widzą jedyny ratunek dla puszczy białowieskiej - Park Narodowy. Myślicie że to załatwi sprawę. Puszcza Kampinoska też jest Parkiem Narodowym i co z tego rok w rok powstaje na jej ternie kilka bądź kilkanaście domów. Lokalne władze gminne zwłaszcza gminy czosnów walczą o zmniejszenie granic parku jest olbrzymia presja na tereny puszczańskie, projekty wybudowania na jej ternie pola golfowego. Jak wiemy puszcza kampinoska jest również obszarem natura 2000 i co i nic. Nikogo nie obchodzą powstające z dużymi nadużyciami obiekty budowlane. Ciągła rozbudowa infrastruktury. Może się okazać że za parenaście lat z Kampinoskiego Parku Narodowego zostaną resztki ekosystemów. Wszyscy o tym wiedzą nikt nic nie robi, a jeśli się tak zdarzy że kogoś się pod sąd zaciągnie to zaraz jest mała szkodliwość czynu i dalej wkoło macieju. Przepisy chroniące obszary obięte jakąkolwiek formą ochrony przyrody są martwe. Coś o tym wiem. Łamanie przepisów prawa w zakresie ustawy o ochronie przyrody jest traktowane przez wszystkie organy władzy marginalnie. Więc nie liczył bym na to że obięcie jakiegoś terenu parkiem narodowym odmieni djametralnie sytuację. W polsce naprawde dzieją się cuda na kiju. Pozatym żaden park narodowy w polsce nie ma planu ochrony więc pozamiatane.

  Dzienniki Ustaw !!!!
W myśl Art. 42a.( Dz. U. z 2005r. Nr 190, poz. 1606) Wydawanie dzienników urzędowych i skorowidzów do roczników tych dzienników w formie elektronicznej, a także udostępnianie dzienników urzędowych, zbiorów aktów prawa miejscowego ustanowionych przez powiat i zbiorów przepisów gminnych oraz ogłoszonych w nich aktów normatywnych i innych aktów prawnych przez środki komunikacji elektronicznej oraz informatyczne nośniki danych następuje od dnia 1 stycznia 2006 r.

W końcu prawo będzie normalne i uważam, że wersja elektroniczna w programie Stacja 2000 jest idealna.
Nie ma przeciwskazań by stacja była wyposażona w wersje papierowe jeśli uzna to za stosowne.

  TDT a Dz.U.190 poz.1606 ws. aktów normatywnych
Art. 42a. Wydawanie dzienników urzędowych i skorowidzów do roczników tych dzienników w formie elektronicznej, a także udostępnianie dzienników urzędowych, zbiorów aktów prawa miejscowego ustanowionych przez powiat i zbiorów przepisów gminnych oraz ogłoszonych w nich aktów normatywnych i innych aktów prawnych przez środki komunikacji elektronicznej oraz informatyczne nośniki danych następuje od dnia 1 stycznia 2006 r.

Czy w TDT nikt tego nie czytał?

  TDT a Dz.U.190 poz.1606 ws. aktów normatywnych
Art. 42a. Wydawanie dzienników urzędowych i skorowidzów do roczników tych dzienników w formie elektronicznej, a także udostępnianie dzienników urzędowych, zbiorów aktów prawa miejscowego ustanowionych przez powiat i zbiorów przepisów gminnych oraz ogłoszonych w nich aktów normatywnych i innych aktów prawnych przez środki komunikacji elektronicznej oraz informatyczne nośniki danych następuje od dnia 1 stycznia 2006 r.



USTAWA

z dnia 16 grudnia 2005 r.

o zmianie ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych

(Dz. U. z dnia 30 grudnia 2005 r.)

Art. 1. W ustawie z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 190, poz. 1606) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 16 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
"1. Po każdej dokonanej nowelizacji ustawy, Marszałek Sejmu ogłasza jej tekst jednolity w ciągu dwóch tygodni od dnia wejścia w życie nowelizowanej ustawy.";
2) art. 42a otrzymuje brzmienie:
"Art. 42a. Wydawanie dzienników urzędowych i skorowidzów do roczników tych dzienników w formie elektronicznej, a także udostępnianie dzienników urzędowych, zbiorów aktów prawa miejscowego ustanowionych przez powiat i zbiorów przepisów gminnych oraz ogłoszonych w nich aktów normatywnych i innych aktów prawnych przez środki komunikacji elektronicznej oraz informatyczne nośniki danych następuje od dnia 1 lipca 2006 r.".

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Czyli forma elektroniczna od 01.07.2006

  Zero tolerancji
Do głównych punktów tego programu można zaliczyć:
1. Zwracanie szczególnej uwagi na przemoc w szkołach.
2. Walka z propagowaniem i rozpowszechnianiem pornografii, jako czynnikiem demoralizującym i kryminogennym.
3. Walka z dilerami narkotyków, zaostrzenie kar za sprzedaż narkotyków nieletnim.
4. Ściganie stręczycielstwa i sutenerstwa.
5. Przepisy ułatwiające usuwanie ze szkół nierzetelnych nauczycieli.
6. Większy nadzór kuratorium nad szkołami.
7. Zmiany w ustawie o systemie oświaty:
• Zwiększenie kompetencji dyrekcji (m.in. możliwość badania trzeźwości ucznia)
• Określenie praw i obowiązków ucznia (m.in.: właściwy strój, nieużywanie telefonów komórkowych na lekcjach).
8. Zadośćuczynienie za wyrządzone przez ucznia szkody w formie prac społecznych.
9. Zmiany w ustawie o policji i strażach gminnych:
• Kontrolowanie osób wagarujących i odtransportowywanie ich do szkoły.
10. Ograniczenia przebywania nieletnich w miejscach publicznych po godz. 22.00.
11. Częstsze kontrole w szkołach.
12. Programy pomocy dla rodziców chcących rozwinąć wiedze z zakresu pedagogiki i wychowania.
13. Wprowadzenie zasady, że osoba sprzedająca nieletniemu alkohol, odpowiada za popełnione przez niego czyny.


Jak się Wam to podoba?

  Afera w nieruchomościach
Uwaznie przeczytałem wszystkie wpisy.

Proszę o odpowiedź na pytania:
1. Czy w ustawie o samorządzie gminnym, o finansach publicznych, o gospodarce nieruchomościami oraz innych aktach okołosamorządowych są określone procedury bądź wytyczne w sprawie sprzedaży nieruchomości?

2. Czy na bazie przepisów, o których mowa w pytaniu nr 1 w Gminie Gryfino istnieje regulamin sprzedaży nieruchomości gminnych i jest zgodny z tymi ustawami?

3. Czy sprzedaż "Białego Domku" narusza postanowienia aktów, o których mowa w pytaniach 1 i 2.?

4. Jeżeli narusza - to kto ponosi odpowiedzialność, jakie są przewidziane sankcje za naruszenie, jakim organom, kto i w jakiej formie zgłasza?

Bo jezeli podstawą ma być BLE BLE komisji rewizyjnej (od przewodniczącego prawnika mozna wymagać więcej), to jest to zwykły i jak zwykle szum medialny oraz próba zbicia "kapitału" na nadchodzące wybory.

  Newsy 2008
Gminy będą decydować o przejmowaniu nieruchomości

PAP 09.04.2008 18:55

Gminy będą samodzielnie decydować, czy chcą przejąć nieruchomość od przedsiębiorstwa państwowego lub spółki - zakłada senacki projekt nowelizacji ustawy o zasadach przekazywania zakładowych budynków mieszkalnych przez przedsiębiorstwa państwowe. W środę sejmowa komisja skarbu pozytywnie zaopiniowała projekt.

Obecna ustawa zmuszała gminy do przejmowania nieruchomości, często wbrew ich interesom. Trybunał Konstytucyjny - wyrokiem z 28 listopada 2006 r. - nakazał ustawodawcy uregulować kwestię przekazywania nieruchomości przez przedsiębiorstwa państwowe lub spółki gminom.

Senacki projekt, autorstwa Platformy Obywatelskiej, uwzględnia wyrok TK.

Zgodnie z nowymi przepisami, przedsiębiorstwa państwowe lub spółki będą przekazywać gminom nieruchomości na podstawie umowy zawartej w formie aktu notarialnego; ale gmina będzie decydować o tym, czy chce przejąć daną nieruchomość.

Projekt nie powoduje skutków finansowych dla budżetu państwa. Nowe przepisy mają wejść w życie 14 dni od ogłoszenia ustawy.

(PAP)

  kto płaci za podłączenie działki do kanalizacji?
Witam!
Skoro gmina sobie życzy aby jej przekazać odcinki sieci czy to wodnej lub
kanalizacyjnej ,to może to trzeba zrobić w formie darowizny ,jest taki punkt w
przepisach podatkowych ,który mówi o darowiznach na cele rozwoju
infrastruktury osiedlowej.
Robert

  Ulga budowlana - współwłaściciele a jedna budowa

Odpowiadam na podstawie wlasnych doswiadczen i interpretacji mojego
urzedu skarbowego (polowa naszych wspolwlascicieli dzialki rozlicza
sie w tym samym urzedzie skarbowym, inni - w innych)

1. Czy urząd skarbowy akceptuje w/w  formy współwłasności, jeżeli
dom nie
będzie podzielony na dwa oddzielne mieszkania.



Tak. Moi urzednicy twierdza, ze nie ma potrzeby wydzielania
oddzielnego mieszkania. Ale - radze - upewnij sie co do
interpretacji TWOICH urzednikow.

1.1 Jeśli tak to jak należy załatwiać sprawy formalne (czy
koniecznie
pozwolenie na bud. na dwie osoby, czy koniecznie dwoje właścicieli
działki
itp)



Osoba, ktora korzysta z ulgi budowlanej MUSI byc wspolwlascicielem
dzialki. Proporcje wspolwlasnosci/powierzchni - dowolne. Pozwolenie
na budowe MUSI  byc na wszystkie osoby. W mojej gminie przeniesienie
pozwolenia na budowe i rozszerzenie na dodatkowa osobe przechodzi
szybko i bezbolesnie. Potrzebny byl akt notarialny wspolwlasnosci
gruntu.

2. Czy sytuacje jak wyżej można odnieść do mieszkania kupowanego od
spółdzielni



IMO - tak. Cos mi sie kojarzy, ze spoldzielnia (lub developer) musza
sie wykazac dowodem posiadania ziemi na wlasnosc (byla chyba jakas
afera - ludzie budowali w ramach spoldzielni, a przy odbiorze sie
okazalo, ze spoldzielnia nie mialam tytulu wlasnosci, i ludzie nie
moga odliczyc wydatkow - gdzies w Wawie). Ale przepisu Ci nie podam,
i nie mialam bezposrednio do czynienia z taka sytuacja. Radze -
zapytaj w skarbowym.
W ogole skarbowy niestraszny. W wypadku, gdy nie chca podac
odpowiedniego paragrafu, warto zlozyc do nich pytanie o
interpretacje na pismie (na dziennik) - kosztuje to chyba 5 zl, a
moze sie przydac.

Joanna


  Minimalna odległość budowy od granicy działki ?
Hej,
znalazłem, ale nie wiem, czy aktualne ?

Art 93 1 Podziału nieruchomości można dokonać, jeżeli jest on zgodny z
ustaleniami planu miejscowego oraz przepisami szczególnymi W razie braku
tego planu stosuje się przepis art 94
Gdzie mogę dostać ten konkretny "plan miejscowy" i "przepisy sczególne" ? Na
gminie ?
2 Zgodność z ustaleniami planu w myśl ust 1 dotyczy zarówno przeznaczenia
terenu, jak i możliwości zagospodarowania wydzielonych działek gruntu

Czyli musiałbym te kawałki 1. metrowe przekwalifikować na działkę
rekreacyjną ? Czy w praktyce się tak da ?

3 Podział nieruchomości nie jest dopuszczalny, jeżeli projektowane do
wydzielenia działki gruntu nie mają dostępu do drogi publicznej; za dostęp
do drogi publicznej uważa się również wydzielenie drogi wewnętrznej wraz z
ustanowieniem na tej drodze odpowiednich służebności dla wydzielonych
działek gruntu albo ustanowienie dla tych działek innych służebności
drogowych, jeżeli nie ma możliwości wydzielenia drogi wewnętrznej z
nieruchomości objętej podziałem Nie ustanawia się służebności na drodze
wewnętrznej w przypadku sprzedaży wydzielonych działek gruntu wraz ze
sprzedażą udziału w prawie do działki gruntu stanowiącej drogę wewnętrzną

Czyli mogę sobie podzielić na 1. metrowe kawałki i ustanowić drogę konieczną
przez tą część środkową ?

4 Zgodność proponowanego podziału nieruchomości z ustaleniami planu
miejscowego oraz przepisami szczególnymi, z zastrzeżeniem art 94 i art 95,
opiniuje wójt, burmistrz albo prezydent miasta

Czyli i tak po zabawie, jeśli nie dam w łapę ? Czyli chyba najskuteczniej
dać w łapę za zgodę wszystkim sąsiadom, może wyjdzie taniej i najszybciej ?
( no bo pewnie wójt się będzie cenił, notariusz, geodeta, itp )

5 Opinię, o której mowa w ust 4, wyraża się w formie postanowienia, na które
przysługuje zażalenie

A w praktyce jeśli się odwołam to co potem, odrzucają i tak w kółko, czy nie
mam prawa ponownie się odwoływać, czy to wogóle ma sens (do czasu wyboru
nowego wójta oczywiście)?

przepraszam, że Was jeszcze męczę, ale jak już wlazłem w ten temat :)
pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi,
stavi


  koznia

| mój sąsiad otwiera kóżnię będzie robił produkcje po godzinach czy jest jakiś
| przepis normujący odległość kóżni od zabudowań mieszkalnych.

(wyciag z pr.budowlanego):
Art. 5.1. Obiekt budowlany należy projektować, budować, użytkować i utrzymywać
zgodnie z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, obowiązującymi Polskimi
Normami oraz zasadami wiedzy technicznej, w sposób zapewniający:
1) spełnienie wymagań podstawowych dotyczących w szczególności:
a) bezpieczeństwa konstrukcji,
b) bezpieczeństwa pożarowego,
c) bezpieczeństwa użytkowania,
d) odpowiednich warunków higienicznych i zdrowotnych oraz ochrony środowiska,
e) ochrony przed hałasem i drganiami,
f) oszczędności energii i odpowiedniej izolacyjności cieplnej przegród,

Wydaje mi sie ze nie ma przepisu ktory by okreslal w jakiej odleglosci powinien
znajdowac sie warsztat od zabudowan bo to by bylo bezsensu.Oznaczalo by to ze
trzeba dla kazdego warszatatu wymyslac konkretne odleglosci a to z kolei by
oznaczalo caly wysyp kompletnie kazuistycznych przepisow.Moim zdaniem
najwazniejsze jest przeprowadzenie dokladnego planu budowy,uzyskanie
odpowiednich zezwolen i ekspertyz i dopiero potem cala dokumentacje zebrac do
kupy i zaniesc do urzedu co by uzyskac pozwolenie na budowe.No i co
najwazniejsze nalezy zapoznac sie z planem zagospodarowania przestrzennego.A
potem to juz trzeba czekac na decyzje.




Zapomniales jednak dodac, ze problem dotyczy sasiada, ktory otwiera
kuznie, a nie pytajacego.
Zatem pytajacy nie uzyska bezposredniego dostepu do dokumentow,
stanowiacych tak tajemnice handlowa, jak i wlasnosc inwestora.

Dlatego moze za posrednictwem sanepidu okreslic zakres i stopien
uciazliwosci obiektu.
Dodatkowo plan zagospodarowania przestrzennego gminy, moze okreslac
dopuszczalne formy zagospodarowania gruntow i dopuszczalne formy
dzialalnosci gospodarczej.
Gdy jest to np. teren rekreacyjny , to kuznia moze naruszac zapisy tego
planu.
Ale poniewaz temat jest zlozony i skomplikowany, dlatego wlasciwa jest
gmina, sanepid , a wczesniej rozmowa z sasiadem.

Jacek


  Czy mając zawieszoną działalność trzeba opłacać ZUS???
Wiele razy na tej i innych grupach (prawo-podatki) próbowano odpowiedzieć na
to pytanie. Wystarczy więc poszukać. A teraz w skrócie :
1) W rozumieniu ustawy o ubezpieczeniach społecznych i ustawy o
ubezpieczeniu zdrowotnym  można być albo ubezpieczonym, albo nie. Nie ma
żadnych form pośrednich w rodzaju "zawieszenie".
2) W rozumieniu ustawy o DG (prawo o DG) i przepisów o ewidencji podmiotów
gospodarczych  można albo być przedsiębiorcą, albo nim nie być. I znów nie
ma żadnych form pośrednich.
3) W rozumieniu przepisów o ewidencji podatników - można albo być
podatnikiem, albo nim nie być. Wyjątek dopuszczają przepisy o karcie
podatkowej, które przewidują instytucję czasowego zaprzestania prowadzenia
działalności.

Powszechnie stosowane "zawieszanie DG" polega na wyrejestrowaniu się w ZUS i
zaniechaniu (ze względu na koszty) wyrejestrowania się w gminnej ewidencji
DG. Czyli jak spojrzę z lewej - dziewica ; jak z prawej - blat` . To
"państwo" toleruje schizofreniczną sytuację, gdyż boi się następstw
odstąpienia od tolerowania, a nie potrafi tak zmienić prawa, aby
usankcjonować istniejący stan rzeczy. "Zawieszanie" jest powszechnie
stosowane przez  najsłabsze podmioty gospodarcze (jednoosobowe firmy z
niewielkimi kosztami stałymi). i polega na księgowym skomasowaniu wszystkich
operacji gospodarczych podmiotu za np kwartał - w najkrótszym czasie (np
kilka dni) i "odwieszeniu" DG na owe kilka dni. Wystarczy jednak, że w

przedsiębiorcy operacja gospodarcza  i mamy poważny kłopot. Przykład ?
Naliczyliśmy w ub roku odsetki za nieterminową płatność. Kontrahent nie
zapłacił. Teraz ruszyło go sumienie i przelał nam pieniążki na konto. Jak
wiemy odsetki naliczone są przychodem w chwili ich otrzymania. A my mamy DG
zawieszoną. I co ? Rączka w nocniczku ?
O skali zjawiska "zawieszania " DG świadczy swoisty szum po wprowadzeniu
niepodzielności składki na UZ. "Państwo" nie zaczepia problemu, ponieważ boi
się. Boi się, że kilkaset tysięcy (taka ponoć jest skala tego zjawiska wg
najbardziej ostrożnych ocen) najmniejszych przedsiębiorców nie będących w
stanie zachować minimalnej rentowności po opłaceniu ZUS-u - przejdzie  do
szarej strefy.
AR


  Kto wygrał debate? I dlaczego?

| b. Dawniej należało znaleźć właścicieli gruntów, przeprowadzić
| negocjacje cenowe itd., dzisiaj - wystarczy ogłoszenie na tablicy Urzędu
| w gminie - o robotach możesz się dowiedzieć, jak rano spychacze zaczną
| niwelować twój ogródek.

Ale to już jest "Łgarstwo pierwszej wody - dałeś się nabrać.".



Nie chce mi się bawić w w szczegóły, może to:

http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=8294
(tamże odnośnik do Ustawy)

Właściciele działek, przez które będą biegły drogi, i to zarówno gminne,
jak i autostrady, mogą bez swojej wiedzy stracić nieruchomość. Tak
będzie już od 16 grudnia, na podstawie ustawy: nowelizacja z 18
października 2006 r. o zmianie ustawy o szczególnych zasadach
przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych. Ustawa
zawiera przepisy, które mogą naruszać konstytucyjnie chronione prawo
własności - uważa Adam Wolny z Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. W tej
chwili, jeżeli planuje się drogę, pozyskuje się nieruchomości od
właścicieli w polubowny sposób. Zarządca budowanej (przebudowywanej)
drogi prowadzi rokowania z właścicielem, a następnie zawiera z nim
porozumienie i odkupuje nieruchomość. Rzadko kiedy wojewoda prowadzi
postępowanie wywłaszczeniowe, a potem wypłaca odszkodowanie. Od 16
grudnia wojewoda (drogi wojewódzkie, krajowe, autostrady)lub starosta
(drogi gminne i powiatowe) będzie wywłaszczał na podstawie ostatecznej
decyzji lokalizacyjnej. Możliwość obrony swojego interesu przez
właścicieli będzie ograniczona. Mogą nawet nie wiedzieć o toczącym się
postępowaniu. O postępowaniu powiadamia się ich bowiem nie bezpośrednio,
lecz w formie obwieszczenia w prasie lokalnej lub wywieszonego na
tablicy informacyjnej w miejscowych urzędach. Łatwo więc je przeoczyć -
podkreśla Adam Wolny. Te zasady będą dotyczyć nie tylko dróg
ekspresowych i autostrad. Na podstawie przepisów specustawy będą
budowane także drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne.


  Karetka pogotowia (dlugawe)

Dariusz K. Ladziak

| Z tego co ja wyczytałem to: Atr 129.1. mówi, iż "czuwanie nad
| bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego
| kontrola należy do zadań Policji". Inny, starszy wyciąg z
| kodeksu wspomina, że prócz Policji zadania te mogą wykonywać
| inne służby, lecz nie  precyzuje
| jakie. Więc może będziesz tak miły i mi zacytujesz odpowiedni przepis
| kodeksu, który mówi czy pracownik firmy remontującej drogę jest
| uprawniony i przeszkolony do tego, by kierować ruchem?

Jesli zachodzi taka potrzeba - powinien byc przeszkolony. Prawo do
(...)



Panowie kombinujecie.
Polecam Dz. U. Nr 53, z 19.06.99 poz. 563 jest to Rozporządzenie
MSWiA w sprawie kontroli ruchu drogowego. Tam jest wszystko!
Ktokolwiek kieruje ruchem MUSI przejść przeszkolenie.

Żadna nie przeszkolona osoba nie ma prawa do kierowania ruchem.

kierowania ruchem ma. Moze np. zorganizowac ruch wahadlowy - zreszta
prawo do kierowania ruchem ma kazdy na kim ciazy obowiazek
zabezpieczenia okreslonego wycinka drogi



Co to znaczy "zabezpieczenia wycinka drogi"? Od drogi jest zarządca
i do niego należą obowiązki... Zarządca zapewnia zmianę organizacji
ruchu jeśli jest to konieczne. Kierowcy NIE WOLNO kierować ruchem
jedyne co może to poinformować innych uczestników ruchu o niebezpie-
czeństwie.

- dotyczy to rowniez kierowcy

ciezarowki rozkraczonej na srodku drogi... o ile jakas forma
kierowania ruchem jest niezbedna i jest zastosowana wlasciwie to chyba
nikt nie bedzie zglaszal przetensji w takim przypadku jak tez w
przypadku kierowania ruchem dla np, zabezpieczenia miejsca wypadku - a
zrobic powinien to kazdy kto jest w stanie...



Cały czas nie prawda. § 10. 1.:
"Czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego mogą wykonywać,
w zakresie określonym odpowiednio w § 12-16, funkcjonariusze
Straży Granicznej, funkcjonariusze celni, strażnicy leśni,
funkcjonariusze Straży Parku, pracownicy zarządów dróg oraz
strażnicy straży gminnych (miejskich)."

Tyle ze osoby kierujace ruchem na tej zasadzie moga jedynie nakazac
zatrzymanie, objazd lub zawrocenie o ile dalsza jazda bylaby
niemozliwa badz powodowala dodatkowe zagrozenia.



Jak wyżej...
Nawet jak gestem komuś pokazujesz, żeby przeszedł (pieszy) lub
przejechał (auto) KIERUJESZ RUCHEM (tak, tak!), czego Ci robić nie
wolno!
Polecam lektury odpowiednich ustaw!

Pozdrawiam! Marek (Tomik)

http://www.transprojekt.krakow.pl/~mtomik


  O pochodzeniu (obcego) słowa

Mocno OT wątka i grupy,



Mocno, ale i mocno mi na sercu zalega, a akurat było o tym w TV...
Zawsze mówię, że Polacy najpierw sięgają do szabel, a dopiero później do rozumu...
I nie chodzi mi o słuszne wojny obronne, ale o awanturnictwo takie, jak powyższe/tu. :)

ale niesposób się z Tobą nie zgodzić. Niech wysypiska
smieci będą, ale "u nich" - w sąsiedniej gminie, niech tiry jeżdżą, byle nie
przez moją wieś, "niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna,
byle polska wieś spokojna". A moja bacia mawia, parafrazując pewnego
naukowca "miłosierdzie boskie i głupota ludzka nie mają granic". :-)



A niektórzy dodają, że nie ma pewności co do bezgraniczności ;) tegoż
Miłosierdzia, niejako podkreślając, że głupota na pewno granic nie ma.

Zaś co do samych przekaźników - ileż ich stoi na blokach mieszkalnych,



No właśnie. Anteny na dachach bloków mieszkalnych lub nawet na balkonach!!!
Pod anteną lub dosłownie tuż obok, ale niejako w cieniu ;) -- są ludzie. :)

hotelach, kominach w centrach miast i nikt na nie nie zwraca uwagi. Ci ludzie
nie wiedzą, o czym mówią, ale pobuntować się i postawić na swoim, choćby bez
sensu to takie fajne.



No i o to mi chodzi -- pokazać, co ty my, co to polska ,,szlachta''. :)

Pewnie też niejeden z protestujących pali papierosy na takich protestach,
aby uspokoić nerwy :) lub nawet pociągnie łyka ;) dla rozgrzania ;) kości. :)

I aby było jasne: uważam, że należy rzetelnie zbadać problem szkodliwości
komórek, ustanowić twarde zasady postępowania (i chyba nawet takie są od
jakiegoś czasu) i ścigać wszystkich, którzy łamią stosowne zakazy czy
przepisy z jednej strony, a z przeciwnej -- pozwalać na pracę tym,
którzy prawa nie łamią i nie obchodzą, jak nie przymierzając Kaczyńscy
z ministrami w przededniu samorozwiązania parlamentu.

Komórki to nie bajer. W skrajnych przypadkach (a jest ich co najmniej
bardzo dużo) ratują życie. Innymi słowy -- durnowate protesty są
skierowane przeciwko życiu, nie tylko przeciwko industrializacji,
nie mówiąc już o tym, że uliczne (w terenie) demonstracje są złą
formą porozumiewania się w ogóle i należy je stosować tylko
w ostateczności, gdy zawiodą wszelkie inne formy i metody.


  Bank dla spółki z dostęprzem przez internet.

Tak czytam Twoje listy i wynika z nich, że wiesz, że dzwonią dzwony, tylko
za bardzo nie wiesz, w którym kościele. Generalnie dosyć mocno przekręcasz
fakty. Dlatego mam prośbę, nie tłumacz więcej tutaj niuansów prawa o
działalności gospodarczej, kodeksu cywilnego itp. bo robisz więcej szkody
tym niż pożytku.



No cóż. Nie jestem prawnikiem. I dlatego podaję źródła swoich informacji.

Pierwszy lepszy przykład z brzegu - spółka jawna NIE ma osobowości prawnej
jak piszesz.



Spółka jawna jest tzw. UŁOMNĄ osobą prawną. Niestety nie pamiętam gdize to
wynalazłem.

Czy do prowadzenia SC potrzebna jest rejestracja DG? To świetne pytanie...
ale do prawników. Spółka cywilna opisana jest w kodeksie cywilnym, który ma
wyższą moc niż Prawo działalności gospodarczej itd. O ile prowadzenie
działalności w formie SC wymaga rejestracji przez każdego wspólnika SC, o
tyle nie jestem pewien czy sam fakt założenia SC (zwykła umowa
cywilnoprawna) wymaga rejestracji DG przez wspóników - ale to są niuanse
prawne.



http://prawo.interia.pl/abc/dzialalnosc?aid=5886

"Nowe przepisy, które weszły od 1 stycznia 2001 r., tj. głównie prawo
działalności gospodarczej oraz przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym
Rejestrze Sądowym stanowią, że spółki cywilne nie są przedsiębiorcami oraz że
wspólnicy dotychczasowych spółek cywilnych muszą do końca marca br.
zarejestrować się w gminie jako indywidualni przedsiębiorcy prowadzący
działalność gospodarczą."

Spółka cywilna jak najbardziej nadaje się do prowadzenia "permanentnej" (po
polsku: stałej) działalności gospodarczej. Forma spółki jawnej została
stworzona głównie dla spółek osiągających wyższe obroty (bodajże 400 000
euro) - po osiągnięciu to których spółka cywilna nie może kontynuować
działalności w formie właśnie spółki cywilnej.



I tu się kolega plącze:
http://prawo.interia.pl/abc/dzialalnosc?aid=5886

"Spółką jawną jest spółka osobowa, która prowadzi przedsiębiorstwo pod własną
firmą, a nie jest inną spółką handlową. W nowej ustawie zrezygnowano z
określenia, że spółką jawną jest taka spółka, która prowadzi przedsiębiorstwo
zarobkowe w większym rozmiarze"

Zwracam uwagę na drugie zdanie!!

Generalnie masz rację, nie jestem prawnikiem, więc nie będę się więcej na ten
temat wypowiadał, bo i tak zrobiło się NTG.


  Bank dla spółki z dostęprzem przez internet.




| Pierwszy lepszy przykład z brzegu - spółka jawna NIE ma osobowości
prawnej
| jak piszesz.

Spółka jawna jest tzw. UŁOMNĄ osobą prawną. Niestety nie pamiętam gdize to
wynalazłem.



Och bez przesady! A ja jestem prawie pangalaktyczną istotą :-)))) Ułomna
osobowość prawna to jednak nie jest osobowość prawna i kropka :-)

http://prawo.interia.pl/abc/dzialalnosc?aid=5886

"Nowe przepisy, które weszły od 1 stycznia 2001 r., tj. głównie prawo
działalności gospodarczej oraz przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym
Rejestrze Sądowym stanowią, że spółki cywilne nie są przedsiębiorcami oraz
że
wspólnicy dotychczasowych spółek cywilnych muszą do końca marca br.
zarejestrować się w gminie jako indywidualni przedsiębiorcy prowadzący
działalność gospodarczą."



Nie czytałeś uważnie co pisałem. Sam mam i spółkę cywilną i osobną DG.
Chodzi o to, że teoretyczne rozważania o sc należy rozpocząć wogóle na
poziomie kodeksu cywilnego. Często się kojarzy sc od razu z wpisami do DG,
VATem itp - a to są tylko rozwiązania praktyczne tej formy prowadzenia
przedsiębiorstwa. Zauważ, że możesz zawrzeć umowę spółki na piśmie i na tym
poprzestać. Nikt nie musi o tym wiedzieć, nie musisz wykonywać
działalności - oczywiście będzie to sprzeczne z art. 860 "Przez umowę spółki
wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu
gospodarczego..." ale to nie zmieni faktu, że będziesz wspólnikiem w spółce
:-)))

K. Kowalski


  ulgi na komunikację miejską- przepisy
|
| | | Czy ktoś może podać mi jak to jest z ulgami. W jednym mieście z całej
| Polski
| ludzie mogą korzystać z ulg / dzieci niepełnosprawne, emeryci itp./, w
| innym
| nie. Są chyba ulgi ustawowe i gminne, ale gdzie z tymi przepisami można
| zapoznać się?
| Ulgi ustawowe
| uprawnienia do przejazdów bezpłatnych:
| -         Posłwie i Senatorzy (zgodnie z ustawą z dnia 9 maja 1996 roku o
| wykonywaniu mandatu posła i senatora),

Hehe:-) Dla niecałego tysiąca osób robić osobny przepis, który de fakto
jest przywilejem małej grupki osób, a obciążeniem wszystkich to skandal!

| -         inwalidzi wojenni i wojskowi (zgodnie z ustawą z dnia 29 maja 1974
| roku o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin),
|
| -         dzieci i młodzieży niepełnosprawna (zgodnie z Rozporządzeniem Rady
| Ministrów z dnia 1 czerwca 1987 roku w sprawie określenia zasad i trybu
| prowadzenia ewidencji oraz zakresu i form pomocy dla młodzieży dotkniętej
| inwalidztwem i młodzieży niepełnosprawnej).
|
| uprawnienia do przejazdów ulgowych (50%) dla:
|
| -         kombatantów wojennych (zgodnie z ustawą z dnia 24 stycznia 1991
| roku o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji
| wojennych i okresu powojennego),
|
| -         studentów szkół wyższych (zgodnie ustawą Prawo o szkolnictwie
| wyższym).

No tak, zgadza się. Ale już jakiś krętacz wciskał mi, ze łamię prawo,
gdy z niej korzystam. Ehh... (A nawet nie korzystam z 50 a 37-u procent!!!).

| Pozostałe ulgi: dzieci, młodzież, emeryci - to w lokalnym transporcie
| zbiorowym decyzje rad gmin lub zgromadzenia zwiazku komunalnego.

Bezsens. Taki przepis powinien być zniesiony.
Jest on na rękę tylko ludziom pokroju Aleksandra Kwaśniaka i spółki.

| Zatem zamiast pytać najlepiej pobrać tekst taryfy przewozowej danego
| organizatora/przewoźnika i tam wszystko pisze.

Wybaczcie, ale jakbym chciał gdzieś pojechać i musiał pamiętać o czytaniu
regulaminów w miastach które odwiedzam, to chyba bym na głowę upadł.


  Czyżby nowy styl imprez na Jurze?
Za forum na wspinanie.pl:


http://www.wspinanie.pl/f...,367054,page=10

Re: Piknik IBM w Kobylańskiej
Autor: mischa (IP zapamiętane)
Data: 03-06-2008 - 10:31:58

Gmina Zabierzów udzieliła takiego wyjaśnienia w rzeczonej sprawie

"Szanowni Państwo,

w związku z wątpliwościami w kwestii dostępu do Doliny Kobylańskiej, imieniem Gminy Zabierzów uprzejmie wyjaśniam, co następuje.

Dolina Kobylańska stanowi nieruchomość, złożoną z działek ewidencyjnych nr 70 i nr 87 a jej właścicielem jest Gmina Zabierzów. Obszar ten nie stanowi publicznego parku ani drogi publicznej, może być natomiast przedmiotem umów cywilnoprawnych, zwłaszcza najmu i dzierżawy. Gmina jest zatem uprawniona do oddania terenu do dyspozycji osobie trzeciej.

Gmina Zabierzów, działając jako właściciel terenu, świadoma walorów Dolinki, zwykle zezwala nieograniczonej ilości osób na wstęp na nieruchomość i na uprawianie różnego rodzaju form rekreacji, w zgodzie z właściwymi przepisami. Jeśli jednak obszar Dolinki oddaje się w najem czy dzierżawę, wówczas prawo do korzystania z Dolinki przysługuje wyłącznie najemcy (dzierżawcy) - inne osoby mogą jedynie poruszać się szlakiem turystycznym w celu przejścia przez Dolinkę.

Tak właśnie było w dniu 1.6.2008 r. - Gmina Zabierzów wynajęła teren Dolinki dla przeprowadzenia niepublicznego zgromadzenia (zamkniętej imprezy), a zatem bez zgody najemcy nie było dopuszczalne m .in. schodzenie ze szlaku i wspinanie się na skałki.

Gmina Zabierzów wyraża ubolewanie z powodu nieporozumień, do jakich doszło w związku z zamknięciem Dolinki.

Zapewniamy, że poza wyjątkowymi wypadkami, Gmina Zabierzów nie będzie udostępniać terenu osobom trzecim w sposób wykluczający korzystanie z Dolinki przez ogół turystów.

Zastępca Wójta Gminy Zabierzów

Wojciech Burmistrz"


  Do sprzedania nieruchomości
www.e-bip.pl/start/60
WYKAZ NR 1/2009
z dnia 12 stycznia 2009 r.
NIERUCHOMOŚCI PRZEZNACZONYCH DO SPRZEDAŻY

WÓJT GMINY GOSZCZYN
05-610 Goszczyn, ul. Bądkowska 2
działając na podstawie art.30 ust.2 pkt.3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001r. Nr 142 poz.1591 ze zm.) i art.35 ust.1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.) podaje do publicznej wiadomości, że zamierza sprzedać w formie bezprzetargowej niżej wymienione nieruchomości:

1. Nieruchomość o pow. 418 m2 nr 11/26 położona w miejscowości Sielec, zabudowana - budynek mieszkalny o pow.111,80 m2, z przeznaczeniem na cele mieszkalne.
Numer KW 54515
Wartość nieruchomości - 16.600,00 zł

2. Nieruchomość o pow. 254 m2 nr 11/27 położona w miejscowości Sielec, zabudowana - budynek mieszkalny o pow.123,80 m2, z przeznaczeniem na cele mieszkalne.
Numer KW 54515
Wartość nieruchomości - 16.600,00 zł

3. Nieruchomość o pow. 303 m2 nr 11/28 położona w miejscowości Sielec, zabudowana - budynek mieszkalny o pow.123,80 m2, z przeznaczeniem na cele mieszkalne.
Numer KW 54515
Wartość nieruchomości - 15.100,00 zł

Sprzedaż lokali wymienionych w pkt.1-3 zwolniona jest z podatku od towarów i usług VAT na podstawie przepisu art.43 ust.1 pkt. 2 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług (Dz. U Nr 54 poz. 535)

Sprzedaż lokali mieszkalnych realizowana jest zgodnie z zasadami określonymi Uchwałą numer XXI/110/2008 Rady Gminy Goszczyn z dnia 18 grudnia 2008 r.

Niniejszy wykaz wywiesza się na okres 21 dni w siedzibie Urzędu Gminy w Goszczyn oraz umieszcza się na stronie internetowej www.e-bip.pl/start/60

Osoby fizyczne i prawne, którym przysługuje pierwszeństwo w nabyciu nieruchomości z mocy ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 roku (Dz. U. z 2004 r., Nr 261, poz. 2603 ze zm.) lub odrębnych przepisów winny złożyć wniosek o jej nabycie w terminie 6 tygodni, licząc od dnia wywieszenia wykazu.

Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży można uzyskać w siedzibie Urzędu Gminy Goszczyn - numer tel.: 048-66-32-260

Wójt Gminy Goszczyn
/-/ Sławomir Słabuszewski

  Likwidacja "komunistycznych" nazw ulic
Prezydent Miasta nie ma tego w swoich kompetencjach, dlatego tez powstala owa ankieta. Normalnie takimi rzeczami zajmuje sie Rada MIasta.ale nie w tym przypadku.



nie wiem, czy ja tu czegoś nie zrozumiałem, czy Ty nie potrafisz zrozumiale pisać..., bo co oznacza niby "Nie w tym przypadku" inicjatywa może byc trojakiego radzaju - albo od radnych, albo od wójta, burmistrza etc, albo społeczna.... nie ma czaegos takiego jak "zwykle"...
zalęzy po prostu od tego, kto przejawia inicjatywę i każda forma jest dobra.

Wyobraź sobie, że znam EKST... podobnie jak nasza ustawa mówi jedynie o konsultacjach społecznych - czyli badaniu opinii s[połeczności na temat zmian BEZ WIĄŻĄCEGO CHARAKTERU dla ostatecznego rozstrzygnięcia... pozatym EKST jest aktem w przeważającej części intencyjnym, a nie zobowiązującym...

Polska ratyfikowała EKST, więc powinna się do jej postanoiweń stosować... stąd m.in. ta ankieta... nie mniej gdyby jej nie było prawo nie zostało by naruszone, bo ankieta jest zalecana...

"art. 4 ust. 6. Społeczności lokalne powinny być konsultowane o tyle, o ile jest to możliwe, we
właściwym czasie i w odpowiednim trybie, w trakcie opracowywania planów oraz
podejmowania decyzji we wszystkich sprawach bezpośrednio ich dotyczących."

Jedynie tu:
"Artykuł 5
Ochrona granic społeczności lokalnych
Każda zmiana granic społeczności lokalnej wymaga uprzedniego przeprowadzenia
konsultacji z zainteresowaną społecznością, możliwie w drodze referendum, jeśli ustawa na to
zezwala." - jest mowa o REFERENDUM, czyli przy odpowiedniej frekwencji wiążącym środku badania opinii mieszkańców - np. w kwestii przyłączenia do innego miasta, województwa etc...

Nasza ustawa gminna:
"Art. 5a. 1. W wypadkach przewidzianych ustawą oraz w innych sprawach ważnych dla gminy mogą być przeprowadzane na jej terytorium konsultacje z mieszkańcami gminy." wspomniana w tym przepisie ustawa, to jedynie ustawa o ustroju miasta stołecznego Wa-wy, gdzie te konsultacje są obowiązkowe przy okreslonych zdarzeniach.

Pozdrawiam serdecznie

  Informacja kosztuje
"Od 1 do 3 zł za CD oraz od 0,15 do 0,50 zł za jedną stronę A4 – takie opłaty pobierają niektóre urzędy za wydanie informacji publicznej na wymienionych nośnikach. Na wprowadzenie oficjalnych cenników za wydanie informacji publicznej decyduje się jednak niewiele urzędów.

Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej urzędy samorządowe nie mogą uzależniać rozpatrzenia wniosku o wydanie informacji publicznej od wniesienia opłaty (art. 7 ust. 2 uodip). Oznacza to, że samo zapytanie się zainteresowanego o jakąś informację będącą informacją publiczną, nie może być uzależniane od wpłacenia określonej kwoty. Bezpłatność nie oznacza jednak, iż przygotowanie takiej informacji nie wiąże się z żadnymi kosztami.

Zgodnie z art. 15 ust. 1 uodip „Jeżeli w wyniku udostępnienia informacji publicznej na wniosek, o którym mowa w art. 10 ust. 1, podmiot obowiązany do udostępnienia ma ponieść dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia lub koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku, podmiot ten może pobrać od wnioskodawcy opłatę w wysokości odpowiadającej tym kosztom”.

Jak dotąd nie stworzono jednak żadnego powszechnie obowiązującego cennika opłat za np. wydruk jednaj strony A4 lub udostępnienie nagrania na CD. Cytowana ustawa nie zawiera też przepisu, który upoważniałby samorządy do tworzenia taryfikatorów opłat za wydawanie informacji publicznej.

Z pomocą samorządom chcącym rekompensaty za materiały wykorzystane do przygotowania informacji publicznej przychodzi ustawa o samorządzie gminnym. Art. 11b przyznaje radzie gminy uprawnienia do stanowienia zasad dostępu i korzystania ze szczególnego rodzaju informacji publicznej, tj. dokumentów..."
http://samorzad.pap.pl/pa...ckSum=601494761

  Wizytówka ul. Częstochowskiej
Oset, ja nigdy bym Cię nie podejrzewał że trzymasz stronę proboszcza

Grizlli, przypuszczam że ZUK nie utylizuje odpadów tylko zleca to podwykonawcom ale musiałbyś się dowiedzieć. ja pisałem pracę kiedyś ale o gospodarce ściekami w gminie Przedbórz, nie rozszerzałem tematu na odpady stałe.

Zorientowany, nie mogę znaleźć uchwały dotyczącej karania, jak możesz to podaj link. regulamin czytałem nie raz dużo wcześniej przy pisaniu pracy. jest tam paragraf, chyba 11 mówiący o tym, że przynajmniej raz na miesiąc trzeba się pozbywać odpadów. jeżeli w prawie lokalnym jest zapisany taki obowiązek, to powinny być też zapisy o jego kontrolowaniu i egzekwowaniu tego obowiązku.

co do samoopodatkowania, jak wspomniałem wyżej dotyczy ono celu publicznego, jednak w prawie nie ma definicji legalnej celu publicznego ani nie ma katalogu czynności, które zawierałyby się w tym pojęciu. zwykle takim celem jest np. budowa szkoły czy drogi.
samoopodatkowanie jest formą podatku, co orzekł NSA. zdaniem NSA obowiązek świadczeń ludności wprowadzony w drodze samoopodatkowania na podstawie referendum gminnego ma charakter obowiązku podatkowego. ale orzecznictwo w tych sprawach jest niejednolite, wyroki są rozbieżne. kiedyś śledząc wyroki NSA natrafiłem na uchwałę dotyczącą samoopodatkowania na pokrycie kosztów wywozu odpadów - NSA orzekł, że finansowanie kosztów wywozu odpadów nie jest podatkiem, czyli że nie można w drodze samoopodatkowania wprowadzić takiego podatku, bo w istocie nie jest on podatkiem. gminie zaś przysługuje prawo stanowienia przepisów powszechnie obowiązujących na obszarze gminy - przepisów gminnych, ale tylko "na podstawie upoważnień ustawowych". dlatego twierdzę, że wywóz odpadów nie jest celem publicznym. ale wiem, że w praktyce jest to stosowane. kwestia interpretacji przepisów. nie będę się sprzeczał kto ma rację. podałem podstawę, na której się opierałem przy moim stwierdzeniu.

  Jak to się robi w Poznaniu
Drogi peemie ! Trzy rzeczy, które są w tej sprawie istotne i kończę w tym wątu dyskusję:

1. TUTAJ fragmenty Ustawy o sprcie kwalifikowanm, które raczyłeś przytoczyć. Żaden z zapisów nie stanowi, że samorząd ma obowiązek! Nie chcę zgłębviać się za bardzo w interpretacje trych przepisów, jednak ufam ludziom madrzejszym i jeżeli ta Ustawa mówi o samorzadzie lokalnym, to ja nie mam pewności, czy to chodzi o gminę, czy o sejmik wojewódzki ?..A jest to istotna różnica.
Posiłkujesz sie innymi miastami. Jednak w żadnym nie ma zapisu, że owe przekazane pieniądze do klubów, maja zostać przeznaczone na wspieranie sprtu wyczynowego, zawodowego. A już na pewno nic nie wskazuje, że można je przeznaczyć na transfer jakiegoś zawodowego, zawodnika, czy na jego gażę, czy nawet na sprzęt?
2. Uparcie pomijasz " Ustawę o finansach publicznych", która, jak wspomniałem rzeczywiście nie zabrania wydawania pięniędzy na cele sportowe, ale nakazuje to robić z zachowaniem pewnych procedur min. to zinteresowany składA wniosek, o wsparcie, powinien wskazać precyzyjnie cel na który przeznaczy środki, powinien posiadać jakichś udział własny, i oczywiście z wydania tych środków się rozliczyć..
3. Przyznam się, że chciałbym aby moje miasto było tak bogatym, jak choćby Poznań i stać je było, aby wydać jakąś część swojego budżetu na wspieranie sportu, ale na dzisiaj nie mam wątpliwości, że w tym mieście istnieje szereg dużo ważniejszych spraw do realizacji, dlatego nie widzę, na dzisiaj, warunków żeby miasto łożyło na drugo, trzeciorzędnych zawodowych sportowców. Mówienie, że to forma promocji miasta, jest mrzonką, bo, cóż to za promocja Gniezna w powiatowych mieścinach ( w przypadku żużla) gdzie ubóstwo bywa większe niż u nas, a o lidze naszych, mówi sie i pisze jedynie w lokalnych mediach.. O piłkarzach, to juz nie ma co w ogóle pisać, bo ci to na dzisiaj jedynie wstyd przynoszą i to nawet w gminach..
Może niech najpierw coś wielkiego zaprezenują, może wtedy rzeczywiście będzie warto ich wesprzeć, bo Europa - hm! dobre Europa !- usłyszy o Gnieźnie.

  Nowe wraca....
Czy chcecie, czy nie, ustawa o broni dotyczy, czy dotyka nas wszystkich. I tych co strzelają ze współczesnej broni palnej, i tych, co dymią czarnym prochem, i tych co polują na muchy z pięciu metrów z wiatrówek. Żadna z tych form strzelectwa nie jest ani lepsza, ani gorsza od pozostałych, jeden i ten sam człowiek może strzelać z każdej z nich, w dowolnej konkurencji, czy kombinacji konkurencji.

To wy próbujecie tu, w tym dziale stworzyć jakąś odrębną twierdzę dla samych swoich. Co poniektórzy popadają w syndrom oblężonej twierdzy i zwierają szeregi choć tak naprawdę nikt nie atakuje. To jest jeden z wielu działów tego samego forum, każdy jego użytkownik ma prawo pisać w dowolnym dziale. Jak mam coś do powiedzenia - piszę w wiatrówkach, w palnej, u was, w pozatematycznym.

Ludzie, którym chce się zrobić coś więcej, niż postrzelać w wolnej chwili są naprawdę nieliczni. Ludzi, którym chciałoby się zintegrować całe środowisko, pracować dla zbudowania od podstaw tradycji strzeleckich w Polsce jest jeszcze mniej.

Tu nie chodzi o organizację kilka razy do roku zawodów, na które przyjedzie 30 osób. Chodzi o zorganizowanie w każdym powiecie, a potem w każdej gminie strzelnicy. Stworzenie sieci kół strzeleckich na wzór przedwojennego "Strzelca". Nie elitarnych, zamkniętych i obwarowanych wewnętrznymi przepisami bractw kurkowych. Kół, które zdejmą z ulicy rozwydrzone bachory, i wdrożą je do samodoskonalenia, dyscypliny etc. Nie przymusem, siłą, a dobrym przykładem.

Tego się nie zrobi w rok, czy dwa. To praca na dziesięciolecia. Ustawa o broni i amunicji w tym czasie może się zmienić wielokrotnie. Tak naprawdę jest to mało istotne dziś, bo ludzi, którzy ją napiszą prawidłowo dopiero trzeba wychować. Eks milicjanci etc nie są wieczni - odejdą na emerytury już niedługo.

Wiatrówkowicze to już zrozumieli - wchodzą do szkół, organizują szkolenia i zajęcia z młodzieżą.

W tym dziale nie ma atmosfery, by można było osiągnąć porozumienie. Jeżeli ktoś od was jest zainteresowany wsparciem działań w temacie niekorzystnych zmian w ustawie o broni i amunicji, niech się kontaktuje z MarkiemP, Miłkiem, TomAcikiem - to osoby, które w tej sprawie więcej robią, niż o tym mówią. Brak im wsparcia, a grzeczne prośby o nie są wyśmiewane. Najprościej patrzyć z boku jak kilka osób zmaga się z systemem, i krytykować. Jak im się uda skorzystamy na tym wszyscy.

  Międzynarodowe Zawody FT/HFT "Wyścig Szczurów"
Witam!

Mam przyjemność zaprosić wszystkich na międzynarodowe zawody FT/HFT w Dźwirzynie k./Kołobrzegu.
Zawody odbędą się 18 i 19 kwietnia 2008 r.
W tej chwili tworzona jest strona internetowa, która ma ruszyć 1 stycznia - od tego momentu ruszają zapisy, jak i wtedy zostaną podane wszystkie szczegółowe informacje. Stąd zastrzegamy sobie prawo do drobnych zmian w stosunku do informacji podanych teraz (nie dotyczy daty ani lokalizacji).

Lokalizacja: Dźwirzyno, 12 km na zachód od Kołobrzegu
http://www.gmina.kolobrze.../dzwirzyno.html

Termin: 18 i 19 kwietnia 2008 r. Start o 9.00.

Przepisy: FT i HFT zgodne z przepisami PFTA z dnia 1 stycznia 2008 r. - zostaną one umieszczone na stronie zawodów i bez względu na ew. późniejsze zmiany będą obowiązywać w dniu zawodów.
Klasa: OPEN. W pozostałych klasach możliwe wyróżnienia, stąd zbierana będzie informacja o ew. klasach (FT i HFT: 1, 2, 3/4).
Drużyny: min. 4 osobowe. Każdy ma możliwość zgłoszenia drużyny, w przypadku większej ilości zawodników - brane pod uwagę będą tylko 4 najlepsze wyniki.

Zapisy: od 1 stycznia 2008 r. do 31 marca 2008 r.
Z powodów organizacyjnych nie ma możliwości, by zgłoszenia przysłane przed albo po tym terminie, bądź w formie innej niż przewidziana na stronie internetowej zawodów, były rozpatrzone.

Noclegi, wyżywienie: we własnym zakresie
http://www.dzwirzyno.pl/
Wój Gminy Kołobrzeg, p. Tadeusz Kowalski zapewnia kawę, herbatę i grochówkę. Organizatorzy z kolei zapewnią MORTADELĘ, jednak nie gwarantują że dóbr konsupcyjnych wystarczy dla wszystkich.
W przypadku problemów lub innych przypadków losowych organizatorzy służą pomocą w znalezieniu noclegu i jadłodajni (szczególnie jeśli mowa o gościach z zagranicy).

Opłaty:
opłata startowa - 70 zł (20 EUR)
członkowie BiS - bezpłatnie

Organizatorzy:
Gmina Kołobrzeg
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu
Stowarzyszenie Broń i Strzelectwo
oraz ludzie dobrej woli w ilości poważnej

Patroni medialni:
Broń i Amunicja
Bies
Airguns.pl

Wszelkie informacje dodatkowe, szczegółowe i inne takie będą podawane w tym wątku.

  "Burmistrz miasta Zgorzelec"
Azja:

Nigdzie nie sugerowałem, że wymiana pieczątek czy druków ma nastąpić już i natychmiast - wręcz przedciwnie - wyraźnie napisałem "przy najbliższej okazji". Również uważam, że są pilniejsze wydatki. Co jakiś czas jednak pewie się pieczątki i druki wymienia, choćby częściowo. Wtedy, z czasem, można by była tą sytuację doprowadzić do porządku bez żadnych dodatkowych kosztów.

Co do meritum: nie przekonałaś mnie. Nigdzie w rozporządzeniu nie ma zapisu zabraniającego odmiany nazw miejscowości. Załączniki do rozporządzenia mogą opisywać wygląd dokumentu, a nie takie szczegóły, które powinny - jeżeli już - być regulowane przepisem a nie załącznikiem. Pytałem też czy Łódź łamie przepisy - nie odniosłaś się do tego. Tymczasem wystarczy pięć minut poszukiwań, żeby odnaleźć takie dokumenty również na przykład z Warszawy. Wniosek jest jeden - nie można z obowiązujacych przepisów wywieść normy, która narzuca określoną pisownię nazw miejscowości.

Zwrot np. "Urząd Gminy w Zgorzelcu" wskazuje na siedzibę urzędu (w Zgorzelcu) a nie odnosi się do nazwy gminy, której jest urzędem (Urząd Miasta Zgorzelec – bo „Miasto Zgorzelec).



Ale ja nie pisałem do Urzędu Gminy tylko miasta. Forma "Urząd Gminy Zgorzelec" jest oczywiscie poprawna i nic do niej nie mam, właśnie dlatego, że tak się nazywa gmina a urząd ma tylko siedzibę w Zgorzelcu. W przypadku miasta jest zgoła inaczej. Poza tym "Wójt Gminy Zgorzelca" nie brzmi dobrze, i tyle. Przeczytaj jeszcze raz opinię Bańki - nazwy miejscowości rzadko wchodzą w związek rzędu, częściej zgody. Nie ma żadnego powodu, żeby nie odmieniać nazwy "Zgorzelec", tym bardziej że nie ma przepisu, który by tego zabraniał.

Ze swojej strony uważam dyskusję za zakończoną - co z tym zrobi UM, to jego sprawa. Zapewniam, że jeżeli pieczątek i druków nie wymieni, to nadal będę doskonale spał snem twardym a niezakłóconym. Uważam po prostu, że "jak cię czytają, tak cię widzą". Cała filozofia.

  Pokrzywy przy Głównej
Po sprawdzeniu w przepisach muszę ze skruchą skorygować swoją wypowiedź z 14 sierpnia . Otóż okazuje się, że właściciel nieruchomości owszem, ma obowiązek usuwać błoto, śnieg i lód z chodników położonych wzdłuż nieruchomości oraz wykonywać inne obowiązki określone w uchwale Rady Gminy, ale ani w ustawie, ani w uchwale naszej Rady Gminy nie ma mowy o wykaszaniu trawników i skwerów, oddzielających te chodniki od nieruchomości! (mówię o ustawie z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, Dz. U. nr 132, poz. 622, art. 5 ust. 1 oraz o uchwale Rady Gminy Święta Katarzyna nr XI/99/03 z dnia 4 września 2003 w sprawie ustalenia szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Święta Katarzyna: więcej >>). Zatem rzeczywiście: niech żyją chwasty! Tylko od przyzwoitości i poczucia estetyki właściciela zależy, czy nie wpadniemy w pokrzywy przy Głównej i czy dane nam będzie dostrzec ławkę koło przystanku

W tym zakresie, zgodnie ze Statutem Gminy (§ 81) nasza Rada Osiedla ma prawo wydawać opinie i oceny pracy działalności gminnych jednostek organizacyjnych. Czy takie opinie i oceny Rada Osiedla zgłaszała wójtowi lub Radzie Gminy? Przypomnijmy, że przewodniczącą Rady Osiedla jest pani Krystyna Ardeli-Witka. Proponuję do niej kierować pytania i oceny pracy Rady Osiedla, Rady Gminy i "gminnych jednostek organizacyjnych" w formie listów, petycji, telefonów i osobistych rozmów . Innymi adresatami powinni zostać nasi radni, panowie Lesław Kubik (Św. Katarzyna) i Marek Kogut (Zacharzyce). To może być taka mała akcja obywatelska, w postaci "lokalnego lobbyingu" (jak w amerykańskim filmie: listy i telefony do kongresmenów na rzecz jakiejś ustawy ). Może coś się wreszcie zmieni? Tylko czy Rada Osiedla lub Gminy to to samo, co Kongres USA?

  Straż Gminna Święta Katarzyna
Szanowni Państwo!

Zwracam się do Państwa z prośbą, aby opisywane na forum przykłady postępowań (przez niektórych uczestników forum) były konkretyzowane, a nie były jedynie samą w sobie formą wzbudzania niepotrzebnych emocji.
Ponadto, w przypadku ujawnienia jakichkolwiek nieprawidłowości odnoszących się do naruszeń prawa, proszę aby informacje te były przekazywane bezpośrednio do wiadomości straży gminnej:
tel. 071 311 38 31
fax. 071 311 38 32
e – mail: strazgminna@sw-katarzyna.pl
lub osobiście patrolującym strażnikom

http://bip.sw-katarzyna.d...3646&open=10067 .

Przekaz taki pozwoli nie tylko na bieżącą weryfikację informacji u jej źródła, ale skutkować będzie również oczekiwaną szybkością reakcji ze strony straży gminnej.
Natomiast co do stosowania przez strażników gminnych grzywien – tzw. mandatów, podkreślam ponownie, że wyznacznikiem pracy funkcjonariuszy Straży Gminnej w Świętej Katarzynie jest oczekiwana skuteczność realizowanych zgłoszeń i kontroli, a nie ilość nałożonych mandatów.
Uczulam jednak, że w skrajnych przypadkach naruszeń prawa, strażnik będzie zdecydowanie wykorzystywał posiadane instrumenty prawne, pozwalające na przymuszenie sprawcy wykroczenia do określonego zachowania na rzecz poszanowania przepisów prawa – m.in. poprzez prowadzenie tzw. postępowania mandatowego lub kierowania spraw do rozpatrzenia przez Sąd.
Dodatkowo, strażnik w określonych prawnie przypadkach nie zawaha się także do zastosowania środków przymusu bezpośredniego i podjęcia dalszych czynności proceduralnych w przedmiocie sprawy.

  Budowa domu na działce rolnej
art. 61 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym dotyczy decyzji o warunkach zabudowy. Przepis ten stanowi, iż jest to możliwe tylko w przypadku, gdy: 1) co najmniej jedna działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, jest zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu; 2) teren ma dostęp do drogi publicznej; 3) istniejące lub projektowane uzbrojenie terenu jest wystarczające dla zamierzenia budowlanego; 4) teren nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne albo jest objęty zgodą uzyskaną przy sporządzaniu miejscowych planów, 5) decyzja jest zgodna z przepisami odrębnymi. Możliwe jet wydanie w/w decyzji bez spełnienia warunku z punku 1 tego artykułu, gdy ma to dotyczyć zabudowy zagrodowej, w przypadku gdy powierzchnia gospodarstwa rolnego związanego z tą zabudową przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie. Z powyższych rozważań wynika, iż opisany przez Pana stan faktyczny wskazuje na spełnienie wymaganych w tej ustawie warunków. Ustęp 4 art. 61 jest wyjątkiem od ogólnej zasady. Jeżeli więc spełnia Pan warunki z art. 61 ust. 1 punkty od 1 do 5, to istnieje podstawa do wydania w/w decyzji. Na ustęp 4 można by się powoływać, gdyby chciał Pan pozyskać taką decyzję nie spełniając jednak warunku z punktu 1.


teren nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne albo jest objęty zgodą uzyskaną przy sporządzaniu miejscowych planów,

Istotne jest tutaj zrozumienie, że utworzenie nowej zabudowy zagrodowej nie wiąże się ze zmianą przeznaczenia gruntów rolnych na cele budowlane a ewentualny zakaz powinien zawierać uzasadnienie.

Innymi słowy Grzegorz, podany przez Ciebie przepis z wątku: http://www.szkielet.pl/forum/viewtopic.php?t=1184
o treści:

  Synagoga w Żarkach będzie jak przed wojną [DZ]
NaszeMiasto.pl > Myszków > Lokalne > Synagoga w Żarkach będzie jak przed wojną


Synagoga w Żarkach będzie jak przed wojną

750 tys. zł dostała gmina Żarki z Europejskiego Funduszu Regionalnego na odrestaurowanie synagogi. Samorząd dołoży ze swojego budżetu 130 tys. zł i w przyszłym roku zabytek zostanie wyremontowany.

Gmina jest właścicielem budynku, ma akt hipoteczny. Nie dotyczą jej więc roszczenia majątkowe gminy żydowskiej i bez obaw może zająć się restauracją budynku.

Synagoga w Żarkach, w której od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku mieści się Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury wybudowana została w 1870 r. To była trzecia w Żarkach świątynia żydowska. Podczas II wojny światowej została uszkodzona podczas bombardowania. Po wojnie budynek powiększono.

W obecnym kształcie i formie niewiele przypomina przedwojenną synagogę. Budynek jest od niej o jedną trzecią dłuższy, ma też zmienioną ścianę frontową.

Teraz, dzięki dotacji z Unii zostanie znowu przebudowana i powróci do oryginalnego kształtu. Przed wojną ściana od strony dzisiejszej ul. Moniuszki miała troje drzwi. Nad środkowymi znajdowało się podwójne okrągłe okno, a nad bocznymi - pojedyncze okna. Na bocznych szczytach ściany były wieżyczki. Nad centralnymi oknami znajdował się okrągły otwór. W połowie 2008 r. ma ruszyć pierwszy etap remontu budynku. Z głównej sali nie można obecnie korzystać, ponieważ nie spełnia ona przepisów przeciwpożarowych.

W grudniu rozpoczęły się prace projektowe modernizacji budynku. Trzeba będzie wymienić w nim wszystkie instalacje i okna. Gmina stara się o kolejne fundusze na szerszy zakres prac. Jest szansa na dodatkowe pieniądze unijne. W planach jest wybudowanie kilku dodatkowych sal na potrzeby prowadzenia zajęć w domu kultury.

- Odtworzymy przedwojenną fasadę budynku, która była bardzo charakterystyczna i z pewnością będzie ciekawsza od obecnej dla turystów - mówi burmistrz Żarek Klemens Podlejski.
Krzysztof Suliga - POLSKA Dziennik Zachodni


  [Nowe Miasto] ul. Podwisłocze - Capital Towers (25,18,9p)
Art. 61. 1. Wydanie decyzji o warunkach zabudowy jest możliwe jedynie w przypadku łącznego spełnienia następujących warunków:
1) co najmniej jedna działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, jest zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu;
2) teren ma dostęp do drogi publicznej;
3) istniejące lub projektowane uzbrojenie terenu, z uwzględnieniem ust. 5, jest wystarczające dla zamierzenia budowlanego;
4) teren nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne albo jest objęty zgodą uzyskaną przy sporządzaniu miejscowych planów, które utraciły moc na podstawie art. 67 ustawy, o której mowa w art. 88 ust. 1;
5) decyzja jest zgodna z przepisami odrębnymi.
2. Przepisów ust. 1 pkt 1 nie stosuje się do inwestycji produkcyjnych lokalizowanych na terenach przeznaczonych na ten cel w planach miejscowych, które utraciły moc na podstawie art. 67 ust. 1 ustawy, o której mowa w art. 88 ust. 1.
3. Przepisów ust. 1 pkt 1 i 2 nie stosuje się do linii kolejowych, obiektów liniowych i urządzeń infrastruktury technicznej.
4. Przepisów ust. 1 pkt 1 nie stosuje się do zabudowy zagrodowej, w przypadku gdy powierzchnia gospodarstwa rolnego związanego z tą zabudową przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie.
5. Warunek, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, uznaje się za spełniony, jeżeli wykonanie uzbrojenia terenu zostanie zagwarantowane w drodze umowy zawartej między właściwą jednostką organizacyjną a inwestorem.


Nie dziwie się, że ktoś to zakwestionował. Aroganckie wydawanie wuzety i zlewanie wszystkich po kolei, którzy mieli coś do powiedzenia doprowadziło nas do tego. Trzeba było uchwalić logiczny plan z poszanowaniem również specjalistów, mieszkańców, z poszanowaniem uwarunkowań na tym terenie a nie na prędce wydawać "ciacho"! Nasze miasto traktuje się jak prywatny folwark.

  2 tura
Makol to powiedź wprost, kto będzie Vice w Trzciance? Pytam z czystej ciekawości. Po za tym poczytaj przepisy i dowiesz się, że Burmistrz do realizacji budżetu nie musi mieć większości.
Tak sztuczna koalicja jak wasza nie mogła powstać dla dobra gminy, gdyż logicznie rzecz biorąc jest przede wszystkim niepoprawna politycznie, a po drugie powstała po prostu przeciw komuś. Czasami warto odłożyć niezdrowe ambicje (nie chodzi mi o PK), ale niestety nie mam na to wpływu.

Po za tym mówisz Makol. by choć Burmistrz nam się ostał. Zauważ, że TFO uzyskało najwięcej mandatów w Radzie, więc wygrało wybory do Rady, a MK miał najwięcej głosów w I turze jako Burmistrz, więc też wygrał.

Odbieram twoje wypowiedzi jako wypowiedzi podobne do TV lokalnej, czyli tak jak pisałem w opowieściach.... nie ważne jak jest, trzeba to przedstawić odwrotnie. Fakty Makol Fakty..... się liczą

Pozdrawiam serdecznie z wyrazami sympatii.

P.S. Makol mówiłes przedtem, że cos tam przekresliłem moimi postami... Pamiętaj jeszcze są wybory.... Później będziemy rozmawiać, bez względu na wyniki.....taka jest moja propozycja.... Dla dobra młodzieży w naszej gminie.....



Hm... widzisz nie jestem wróżką. Pytania skieruj do WS i PS.
Co do przepisów wybacz ale to Ty musisz przeczytać kilka haseł: budżet, wybór przewodniczącego, absolutorium wymaga bezwzględnej większości a reszta wymaga zwykłej większości czyli wychodzi, że nie masz pojęcia o tym o czym piszesz.
Budzet najpier trzeba uchwalić aby mieć co potem realizować jeju ale jesteś poinformowny.

Sztuczna koalicja heheh no tak ta poprzednia była nie sztuczna super argument wasze dobre nasze złe. Cudownie. Niepoprawna politycznie jezu kolejna bzdura.
Co do ilości głosów w radzie na sczęście ludzie głosowali nie na TFO bo tam jest Kupś tylko na TFO i konkretne osoby tzn. mam taką nadzieję. Odtriumfujesz wygraną dopiero jak będzie co po drugiej turze.

Co do moich wypowiedzi proponuję abyś nie pisał hasełek tylko konkretnie zarzucił mi co przekręciłem albo gdzie skłamałem. Fakty właśnie fakty.... w wypowiedzich zwolenników p. Kupsia bardzo mało.

Co do przekreślania, takie jest moje zdanie. Wysnuwasz masę nie sprawdzonych informacji, teorii niby tylko pytania ale jakoś tak niski poziom, fajna forma ale mało obiektywnie. Oczywiście to Ty piszesz i piszesz co chcesz. Tylko widzę, że nie masz zamiaru robić tego obiektywnie.

Z wyrazami sympatii choć mniejszej. Pozdrawiam.

  Co myślicie o kandydatach na burmistrza ?????
Cały czas pisząc na tym forum myślałem, że spieram się z konkretnymi ludzmi. Miałem nawet pewnośc z którymi, ale ostatnio ta pewnośc została mocno zachwiana . Niejaki "player" objawił się jako jakaś grupa ("Przypominamy,dołączamy, wrócimy"). Kto to jest to MY? Sojusz klonów KJO, tajna antykupsiowa loża masonska, zarząd WS starający się zachować anonimowość ?
Forum zostało zamulone "sierioznym" tekstem do którego TRZEBA się odnieść "głęboko i wyczerpująco" inaczej nie będzie (będą) z nami gadać. Ja spróbuję po swojemu.
Stronnicy p. Kupsia (pewnie to i ja) kamuflują, rozmydlają, bezradnie odpowiadają posiłkując się głupimi wierszykami- ocena nr 1
Obecną władzę cechuje bezmyślność ,samowola, hipokryzja, sprzeczności i bałagan-ocena nr 2
OK to Twoja (Wasza) opinia macie do niej prawo. Ale teraz o zarzutach:
Powiem szczerze w kilku kryje się pozorna siła.
- sugerowanie wydawania gminnych pieniędzy na prywatne wyjazdy
- niejasna sprawa samochodu służbowego (machlojki przy kupnie?)
- zaniedbanie w sprawie zatrudniania pracowników w formie konkursów
- brak obowiązkowych (?) konsultacji w sprawie nagród burmistrza
Nie znam tych spraw, dlatego zostawiam je i czekam jak wypłyną publicznie ( np. w poniedziałek w TVL)
Inne zarzuty ocenię po belfersku:
- Dwa wnioski do RIO, roztrzygnięcia po wyborach- 2
- zwiększenie kosztów administracji o 40%, sprawdziłem kłamstwo - 1
- brak merytorycznych konsultacji z przeciębiorcami i odnośnie uczestników wyjazdów służbowych, sprawa dyskusyja - 3
- usunięcie v-ce i związane z tym koszty, niestety Kodeks Pracy- 2
- możliwość zerwania umowy z ENEĄ, sprawa nie jest jeszcze roztrzygnięta- 2
- krzesełka zamiast drugiej płyty , przepisy PZPN są w tym precyzyjne- 2
- zakupy dla sekcji judo , to przecież chwalebne - 1
- kawa Lavazza w ratuszu, śmieszne -1
Jak na kilka mięsięcy poszukiwań grupy ludzi to naprawdę niewiele . Powtarzam to nie armaty, ale ledwie pistoleciki ,nie wiadomo czy nabite.
Pewnie nie jest to "głęboka i wyczerpująca" analiza, ale przypominam nie jestem rzecznikiem prasowym p. Kupsia a tylko piszacym dla przyjemności na tym forum.
"Nikomu nie odbieram prawa do wolnego wyboru, do własnych poglądów i przekonań."
Dziękuje,że jeszcze mogę tutaj coś napisać player.
Pozdrawiam

  newsy 2007
Gotowy jest nowy, prezydencki projekt uchwały o wspieraniu legnickiej przedsiębiorczości

W listopadzie 2005 roku, na wniosek Prezydenta Tadeusza Krzakowskiego, Rada Miejska przyjęła nowe prawo lokalne w postaci tzw. horyzontalnej pomocy publicznej dla małych i średnich przedsiębiorstw, działających na terenie Legnicy. Z przewidzianych w tym programie pięcioletnich zwolnień w podatku od nieruchomości tylko w roku 2006 skorzystało 15 firm, inwestujących i tworzących w mieście nowe miejsca pracy dla legniczan, a łączna kwota tych zwolnień wyniosła 886.136,11 zł. Ilość beneficjentów tej formy gminnej pomocy w roku 2007 będzie znacznie większa (ostateczne jej efekty znane będą w grudniu).
Reguły tej uchwały obowiązywały do końca minionego roku, co miało związek ze zmianami przepisów Unii Europejskiej, dotyczących zasad konkurencyjności gospodarczej i pomocy publicznej dla sektora przedsiębiorstw.
W tej sytuacji Prezydent Legnicy przygotował nowy projekt lokalnego prawa, dotyczącego gminnego wsparcia dla inwestorów. Jest nim uchwała Rady Miejskiej „w sprawie zwolnień z podatku od nieruchomości w ramach programu pomocy regionalnej na wspieranie nowych inwestycji, przeznaczonego dla małych i średnich przedsiębiorstw, prowadzących działalność gospodarczą na terenie Legnicy”. Projekt uchwały (zgodnie z obowiązującą procedurą) został właśnie przesłany do Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji w Warszawie w celu uzyskania opinii. W IV kwartale br. trafi on – wraz z rekomendacją Prezydenta Krzakowskiego – pod głosowanie Rady Miejskiej.
Nowy program wspierania działalności inwestycyjnej legnickich przedsiębiorców, która kreować będzie miejsca pracy dla mieszkańców miasta, umożliwi firmom uzyskanie pięcioletnich zwolnień w podatku od nieruchomości w wysokości:
- do 60 procent kosztów inwestycji (w przypadku małych przedsiębiorstw),
- do 50 procent kosztów inwestycji (w przypadku średnich firm).
Progi te (różne dla różnych regionów kraju) ustanawia przyjęte przez Radę Ministrów Rozporządzenie z 13 października 2006 r., określające mapę potencjału rozwojowego i gospodarczego poszczególnych województw.
Zabiegający o uzyskanie pomocy inwestor będzie musiał przed rozpoczęciem inwestycji, ale po wejściu w życie uchwały, wystąpić do Prezydenta Legnicy z odpowiednim wnioskiem. Będzie też zobowiązany do złożenia pisemnego zapewnienia, że powstała przy gminnym wsparciu inwestycja zostanie utrzymana co najmniej przez 5 lat od daty jej ukończenia. Udział własny przedsiębiorcy w kosztach inwestycji nie może być mniejszy, niż 25 procent jej wartości.

UM Legnica

  Nieruchomości
Gmina nie musi się zgodzić na przejęcie rudery

Izabela Lewandowska 24-07-2008, ostatnia aktualizacja 24-07-2008 08:33

Właściciel może się pozbyć nieruchomości, przekazując ją gminie albo Skarbowi Państwa, ale wymaga to ich akceptacji

Prawną regulację dotyczącą nieodpłatnego przekazania nieruchomości stwarza uchwalona wczoraj nowelizacja kodeksu cywilnego oraz prawa o notariacie. Innowacja ta wypełnia lukę, jako powstała po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 15 marca 2005 r. (sygn. K 9/04) uznającego unormowanie zawarte w art. 179 kodeksu cywilnego za sprzeczne z konstytucją.

Przepis ten przestał obowiązywać 15 lipca 2006 r. Pozwalał każdemu właścicielowi wyzbyć się nieruchomości przez zrzeczenie się jej. Taka niechciana nieruchomość stawała się automatycznie własnością gminy, na której obszarze jest położona, bez względu na to, czy gmina życzyła sobie tego czy nie. W ten sposób właściciele mogli, na mocy jednostronnej decyzji, bez jej zgody, a nawet wiedzy, pozbyć się bezwartościowych ruder, działek z niepotrzebnymi, kłopotliwymi w demontażu, urządzeniami itp. Dlatego art. 179 k.c. został zakwestionowany przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Rząd po tym wyroku podjął próbę nowego unormowania zrzeczenia się własności nieruchomości, a także użytkowania wieczystego. W lipcu 2006 r. Sejm uchwalił nowelizację kodeksu cywilnego, w której przewidziano, że przed zrzeczeniem właściciel musi zaprosić gminę do zawarcia umowy przekazania nieruchomości. Gdyby gmina nie skorzystała z tej oferty, właściciel mógłby zrzec się nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Skarb zaś nie miałby możliwości odmowy. Wskutek weta prezydenta nowelizacja ta powędrowała jednak do kosza.

Na mocy wczorajszej nowelizacji, przyjętej z inicjatywy Senatu, kodeks cywilny został uzupełniony o art. 9021 i 9022 zakładające, że nowy właściciel musi się zgodzić na przejęcie nieruchomości. Nieodpłatne bowiem przekazanie musi mieć formę umowy. Właściciel może w ten sposób wyzbyć się nieruchomości na rzecz gminy albo Skarbu Państwa. Przejęcie jej przez skarb będzie jednak wchodziło w rachubę tylko wówczas, gdy gmina miejsca położenia całej albo części nieruchomości nie skorzysta z możliwości zawarcia umowy w ciągu trzech miesięcy od dnia złożenia zaproszenia przez właściciela nieruchomości.

Właściciel przekazujący nieruchomość nie będzie odpowiedzialny za jej wady, chyba że w umowie o przekazaniu zastrzeżono co innego. Teraz nowelizację musi zaakceptować Senat.

Rzeczpospolita

http://www.rp.pl/artykul/56673,166725_G ... dery_.html

  dzialka, dojazd, skarpa, linia telefoniczna, pytanie

| 1) Czy musialem powiadamiać kogokolwiek, że robię sobie dojazd do
wlasnej dzialki (caly dojazd,
| czyli to co wybralem bylo na moim)? ( w szczegolności TPSA )

TP SA nie. Natomiast takie roboty budowlane wymagają pozwolenia na budowę.
Nie mam przed oczyma ustawy, ale są to roboty budowlane ziemne - zakładam,



hmm.. ziemne na pewno, ale czy budowlane ? nie wiem jak ustawa definiuje pojęcie "budowle", ale czy
dziura w ziemi jest budowlą wg ustawy ?

że przemieszczałeś jakiś tam grunt i nie były to znikome ilości.



nie będę udawal na grupie, że dla mnie byly to male ilości, bo koparka przez 1h to wyrównywala, ale
zależy do czego porównać, może dla firmy budowlanej bylyby to znikome ilości ? :) może mozna by to
podciągnąć pod wyrównanie terenu ? (tylko czy to ma sens?)
Rozumię, że w gminie chwilowo mam się nie chwalić moimi osiągnięciami budowlano-ziemnymi ?

| 2) Czy musialem uzyskać od kogokolwiek pozwolenie ? ( w szczegolności
TPSA )

TP SA nie.



A od kogo ?

| 3) Czy TPSA ma prawo żądać ode mnie zaplaty, za wkopanie tego kabla
glębiej ?

A mają Twoją zgodę na przejście z nim? Można by się o to z nimi
popieniaczyć trochę o to. Z drugiej strony, to ja bym się specjalnie
problemem nie przejmował. Skoro kabel Ci nie przeszkadza, to ich problem,
że wcześniej czy później się uszkodzi.



trochę to nie tak, że się nie przejmuję, bo po "wyrównaniu" dzialki wystaje mi na 10 cm ponad moją
nową drogę, a więc znacznie utrudnia przejazd pojazdem osobowym. Dlatego wolalbym zalatwić to
szybko, po zgodzie, niż się z nimi gryźć.

| 7) Czy mialem/mam prawo go zerwać/usunac ? (nie byl na mapach, nie jest
wpisany w slużebność księgi
| wieczystej) Pytanie czysto teoretyczne, gdyż nie zamierzam tego robić,
bo by mnie ksiądz z ambony
| caly rok palcem wytykal :))

Specjalnie na pewno nie. Ale przez przypadek? Za to nic by Ci nie groziło.



Czlowiek z TPSA twierdzil inaczej, ale mój sąsiad kiedyś zerwal kabel, bo wynajeta przez tpsa firma
też spartaczyla i zakopala kabel na 40 centymetrow, a on utwardzal sobie wjazd no i przez przyapdek
zerwal. W praktyce nic nie placil. Ale nie wiedzialem czy to regula.

| 8) Czy mam prawo żadać zabrania tego kabla ? (gdy kupilem dzialke, ten
kabel już tam byl, ale nie
| bylo go na mapach, sprawdzalem)

Zabranie niekoniecznie. Ale jakiegoś odszkodowania pewnie tak. Ale to
ciężka wojna.



szkoda mi czasu na wojny, wolę ugody :)
A jakis przepis, na podstawie którego musieliby mi placic coś w formie abonamentu za dzierzawę ?
(taką jak np w pkt.9)

dzięki
pozdr.,
Andrzej


  DG bez meldunku

Dzis odmowiono mi rejestracji DG - chodzi o UM i UG Wloclawek.
Sytuacja wyglada tak: mieszkam w Waw, ale musze sie wymeldowac ze
swojego adresu zameldowania; w tej chwili wynajmuje mieszkanie a
wlasciciel nie wyraza zgody na to, zebym sie u niego zameldowal (do
czego pretensji oczywiscie nie mam).
Z kolei we Wloclawku mam dom, ktory chce przerobic na pensjonat - i
prowadzic go w formie DG. Na dom mam akt notarialny, natomiast nie
chce sie tam meldowac - bo dopoki go nie wyremontuje to i tak nie bede
tam mieszkal, a ze zmiana meldunku wiaze sie masa skutkow - dokumenty,
umowy, banki itd. - czego chce uniknac.
Co robic? Panie w UM i UG ogolnie bredzily (w tym ze jestem
podejrzany, i ze to na pewno firma krzak, ze policja musi miec na mnie
baczenie itd.) i odeslaly z kwitkiem. Postraszyly mandatem za
niedopelnienie obowiazku meldunkowego (i natychmiast sie wycofaly jak
przystalem ochoczo na ów mandat) :-))). Z kolei w UM proponowali, ze
wpisza do ewidencji jak sie tymczasowo zamelduje, w UG - absolutnie
nie.



Złoż doniesienie o (podejrzeniu) popełnienia przestępstwa przez  
funkcjonariusza publicznego,
a konkretnie Art. 231 KK jeśli dobrze pamiętam.

I teraz sedno(ustawa prawo działalności gospodarczej:

Art.7.2. Przedsiębiorca będący osobą fizyczną może podjąć działalność  
gospodarczą po
uzyskaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej.

Art. 7a.1. Ewidencję działalności gospodarczej prowadzi gmina właściwa dla  
miejsca zamieszkania
przedsiębiorcy, jako zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej.
Miejscem zamieszkania jest miejscowość, w której przebywa przedsiębiorca
z zamiarem stałego pobytu.

^^^ Widzisz gdzieś wzmiankę o zameldowaniu?

Art. 7b.
1. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta, zwany dalej ‼organem  
ewidencyjnym”,
dokonuje wpisu do ewidencji działalności gospodarczej.
2. Zgłoszenie o dokonanie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej  
powinno
zawierać:
1) oznaczenie przedsiębiorcy oraz jego numer ewidencyjny PESEL, o ile taki
posiada,
2) oznaczenie miejsca zamieszkania i adresu przedsiębiorcy, a jeżeli stale  
wykonuje
działalność poza miejscem zamieszkania - również wskazanie tego
miejsca i adresu zakładu głównego, oddziału lub innego miejsca, o którym
mowa w art. 11 ust. 1,
3) określenie przedmiotu wykonywanej działalności gospodarczej zgodnie z
Polską Klasyfikacją Działalności (PKD),
4) wskazanie daty rozpoczęcia działalności gospodarczej.
3. Organ ewidencyjny doręcza z urzędu przedsiębiorcy zaświadczenie o  
wpisie do
ewidencji działalności gospodarczej, nie później niż w terminie 14 dni od  
dnia
zgłoszenia.

^^ Widzisz tutaj gdzieś coś o zameldownaniu? Albo o tym że musi być  
tożsame z
miejscem zamieszkania? (BTW ta definicja jest identyczna z tą z kodeksu  
cywilnego)

Gwóźdź programu:

Art. 7c.
Organ ewidencyjny wydaje decyzję o odmowie wpisu, jeżeli:
1) zgłoszenie dotyczy działalności gospodarczej nieobjętej przepisami  
ustawy,
2) zgłoszenie zawiera braki formalne, które mimo wezwania nie zostały  
usunięte
w wyznaczonym terminie,
3) prawomocnie orzeczono zakaz wykonywania określonej w zgłoszeniu
działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę.

Art. 7f.
Organ ewidencyjny może wykreślić z urzędu wpis zawierający dane niezgodne z
rzeczywistym stanem rzeczy.

Czyli oczywistym jest, że wypełniając prawidłowo wniosek, zgodnie ze  
stanem rzeczywistym,
organ rejestracyjny nie ma prawa odmówić zarejestrowania.
A miejsce zamieszkania masz pdoać faktyczne - meldunek nie ma nic do  
rzeczy i może
być nawet z adresem z marsa.

Co do odmowy przyjęcia wniosku - baba w oknie nie ma prawa nie przyjąć.  
Zawsze zmuś taką

ta hołota
biurokratyczna się panoszy, trzeba ją tępić.

Na koniec dodam, że 3 razy miałem to samo co Ty, za każdym rezem hołota  
odpuszczała
jak miała coś na piśmie dać.


  Wspólnota Mieszkaniowa
W ciągu dwóch dni udało mi się przeczytać mnóstwo tekstów. Odustawy
począwszy, przez omówienia i poradniki. Stan mojej wiedzy wciąż się zmienia
i chciałbym podziękować wszystkim, którzy mi pomogli.

Użytkownik "Andrzej Bursztynski":

Domyślam się jakie niebezpieczeństwo czyha. Ale jeśliby zastosować
analogię
choćby do spółek prawa handlowego - nie ma jakiegoś przepisu zakazującego
działanie na szkodę czy nakazującego tryb przetargowy?



Nie wiem. Wiem, że WM chce upoważnić zarządce do wykonywania czynności
administracyjnych i remontowych. Wiem, że zarządca deklaruje stosowanie
formy przetargu. My jako zarząd WM chcemy umieścić w umowie z zarządcą punkt
gwarantujący nam akceptację ew. zwycięzcy przetargu i czynny udział w
wyborze.
Nie znając jednak układów gmina<--administracja<--ew. wykonawca nie jestem
w stanie oszacować czy dany kontrakt nie jest zlecany firmie 'zięcia siostry
pani Teresy'

Nie bardzo rozumiem, macie Wspólnotę i nie macie żadnego budżetu? To po
co zarząd?



Jak czescrzeczy w naszym kraju - kwestia nie tyle pieniedzy ile dobrej woli
i zrozumienia koniecznosci zasiegniecia opinii prawnika - starsze panie nie
widzatakiej potrzeby.

A co to za problem?
Książka telefoniczna, adresy zespołów adwokackich, znajomi.



Dziekuje za pomoc.

?



Nie jestesmy w mniejszosci. Zamiast "?" odpowiedz mogloby brzmiec np. ustawa
zdn./ 24 czerwca 1994 o wlasnosci lokali, art. 23 pkt. 1, 2 i 2a
No, jednak warto pisac na listy dyskusyjne nie tylepo tp,zeby dyskutowac ale
zeby dostac konkretne informacje ;-))

A co to ma mieć wspólnego z kasą Wspólnoty?



Nie rozumiem pytania.

Zależy kto jest zleceniodawcą -)



;-) Rozumiem, że to taki radosny przytyk ;-)
Oprocz narastajacego poczucia winy jakos niewiele wnosiw moja sytuacje.
Tak czy inaczej sprawa jest juz w toku i z udzialem prawnika.

No to niestety - wczytać się w ustawę. A generalnie - nie widzę (może
niesłusznie) przeszkód, by jednak jakies pisemne zasady postępowania



ustalić.

To prawda od poniedzialku nie mialem az tak duzo wolnego czasu na czytanie.
Chociaz mysle, ze swojaprace domowa odrobilemcalkiem, niezle ;-)
Poczytam wiec jeszcze i dam znac co mi tego sie w glowie poukladalo...

| http://www.bluewave.prv.pl/wspolnota.rtf

Z jednej strony - fajnie, z drugiej - format mało "Internetowy"..



To prawda. Nie ja pisalem ten tekst. I tak zmienilem z *.doc na *.rtf na
zabawy z *.pdf czy *.htm nie mialem czasu - jesli tekst jest dla kogos wazny
skozysta, jesli wazniejszy jest format - nie.
To juz nie jest moj problem.
(chyba, zektos chce zamienic ten plik na pdf - chetnie podmienie ;-)

Pozdrawiam,

Bogdan


  polskie a niemieckie srodki chemii gosp. - pytanie

Bazując na posiadanej przeze mnie wiedzy stwierdzam - i tak i nie.
Nie jest powiedziane że są u nas gorsze. Są inne. Inne, bo muszą
spełniać
inne normy ekologiczne i, jak przekonywał mnie znajomy
Z punktu widzenia konsumenta proszek ma skutecznie usuwać plamy,
pachnieć,
dawać odczucie świeżości.
Z punktu widzenia producenta ma prać.



Ma sie sprzedawac, prac nie musi :-)

Znaczy usuwać plamy jak najskuteczniej. I jeżeli jest jakiś środek
x, który robi to skuteczniej
niż y, to się go stosuje. Sęk w tym, że X już z przyczyn
prawno-ekologicznych stosować nie można, a u nas jeszcze można.
Więc się
stosuje.



Ale z tego by wynikalo ze to nasze proszki lepiej piora. Tymczasem
wiesc gminna niesie ze jest odwrotnie.

Bo jakos nie bardzo wierze w te nasze przepisy ograniczajace uzycie
substancji .. sa w ogole takie ?
Jesli sa to chyba z unijnych dyrektyw ?

Tym samym więc, jeśli środek Y jest stosowany w Niemczech, jako
mniej
skuteczny, to musi w jakiś sposób nadrabiać, aby w subiektywnym
odczuciu
klienta był na conajmniej równym poziomie, co ten X.



Ale przepisy w Niemczech obowiazuja wszystkich .. konkurencja tez
juz nie uzywa X.

Przede wszystkim więc
dodaje się więcej substancji zapachowych i tych "spulchniających"
tkaninę,
dających uczucie większej miękkości. Nie ma natomiast tylu środków
zmiękczających wode, gdyż tam ogólnie skala twardości wody jest
zupełnie
inna niż u nas.



A tak swoja droga - wode bazowa maja lepsza, czy jakos ja
odwapniaja ?

No i .. czy to znaczy Calgon w Niemczech ma sens ? Bo w Polsce nie
..

właściwości często otacza cała masa mitów i legend. Do tego
dochodzą
pralki, statystycznie u nas jednak ich wiek jest znacznie wyższy
niż tych
u Niemców.  Niemcy zużywają inne ilości wody, innej wody i mniej z
nich
pamięta czasy prania na tarce, stąd zużywają inną ilość proszku,



Hm, pralki starsze, ale piora chyba zasadniczo tak samo ?

Czy jednak cos sie zmienilo w programie grzania ?

generalnie też częściej kojarzą co to jest EuroCompact.
Samo pranie też na przestrzenii lat zmieniło swój sens, jako forma
utrzymania higieny, a nie tylko sposób na oderwanie zaschniętego
błota z
galotów. Stąd bierze się rozdzielenie funkcji utrzymania higieny,
od
permanentnego wywabiania plam, które mają charakter miejscowy. W
Polsce
nadal do tych spraw służy raczej sam proszek - i nic dziwnego,
skoro radzi
sobie z tym lepiej niż niemiecki.



No nie wiem, nie wiem .. tyle reklam w telewizji, sporo zachodnich,
i kazda pokazuje jak ich proszek wspaniale sobie z plamami radzi.

I wiesc gminna niesie ze oryginalny niemiecki naprawde radzi sobie
lepiej ..

J.


  GIS, SIT, SIP - czyli o czym mowimy?
Witajcie !

Nie wydaje mi się, aby _nie_ było możliwe uwzględnienie w systemie
takiego parametru jak "dokładność". W tym parametrze zawieramy
ocenę dokładności czy to kalibracji skanu, czy to pomiarów z terenu...
Ewentualnie skalę mapy "źródłowej", ale z dużymi oporami.



Ja zawsze pytam klienta o "dokładnosc" jaka oczekuje od dokumentacji
jaka w wyniku mojej pracy ma otrzymac. W zaleznosci od tego czy wystarczy
dokladnosc 10 m czy 0.10 m dobieram metode zbierania informacji i selekcji
dokumentow zrodlowych. Najlepiej gdy wspolrzedne opisujace obiekt
sa zmierzone w terenie, wtedy mowimy o dokladnosci pomiaru a nie o bledach
materialu mapowego czy bledach systematycznych i przypadkowych skanowania.
Tak wiec "dokladnosc" SIT, GIS, SIP ... (itp. itd.) jest rzecza mniej
istotna stosunku do tresci i merytoryki systemu, aczkolwiek nie mozna jej
pominac. Jesli jakis wojt bedzie chcial miec swoj gminny GIS do celow
ogolnych (analiza i podejmowanie decyzji, obrazowanie jakis tam zjawisk...),
to nie bede mu tego robil z dokladnoscia geodezyjna, bo koszt wykonania
ogromny a zysk mizerny. Wystarczy ze wezme mape topo 1:10000 lub 1:25000
bo do takich celow dokladnosc 5-10 m bedzie zupelnie wystarczajaca.
Zupelnie inaczej jesli ktos bedzie chcial prowadzic ewidencje czegos tam
do celow prawnych gdzie np. dokladnosc powierzchni nieruchomosci
jest istotna, wtedy siegne po materialy i metody zgodne z instrukcjami
geodezyjnymi. Bo bedzie ku temu uzasadnienie.

Byc moze zbyt lapidarnie opisalem jak ja pojmuje dokladnosc GIS, SIP, itp.
ale dla mnie to wymagania klienta stanowia o dokladnosci wykonywanego
systemu jesli nie ma innych przepisow okreslajacych wymagane dokladnosci.

Jeżeli ma się do czynienia z mapami z Ośrodka Dokumentacji GiK,
to często - zwłaszcza w przypadku map ewidencyjnych "przeniesionych"
np. ze skali 1:2880 - napis "1:500" na mapie nijak się ma do
rzeczywistej dokładności danego arkusza. Tym bardziej, że przy "recznym"
kreśleniu takiej mapy przez całe pokolenia geodetów nie jest nawet
możliwe dokładne określenie dokładności całego arkusza...
Kalibracja na wszystkie oczka siatki kwadratów jest w tym wypadku
jedynie "pierwszym przybliżeniem".



Jesli ktos chce zalozyc ewidencje gruntow w formie informatycznej
to powinien siegnac do wynikow pomiaru podstawowego a nie naciagac
jakies zdeformowane przez czas materialy mapowe. U nas nazywaja to
"obrazkiem", nadaje sie to tylko do popatrzenia.

IIRC w wypadku systemu cyfrowego skala jest pojęciem sztucznym
- przeciez dane są przechowywane w postaci "terenowej".
Skala występuje wyłącznie w przypadku wydruku,
lub (wirtualnie) na monitorze w trakcie wizualizacji.
Pozostaje -wyłącznie_ dokładność.



Jak najbardziej, mozemy mowic o przetworzeniu danych na postac
wynikowa wg. zasad tworzenia mapy 1:500, 1:2000 itp.

Poza tym sztuczne założenie typu "do systemu wchodzą WYŁĄCZNIE
dane o dokładnościach odpowiadających instrukcjom dla 1:500"
od razu bAArdzo redukuje ilość danych "mozliwych" do wykorzystania.
A co za tym idzie potężnie ogranicza system i jego stosowanie.



To nasze geodezyjne zboczenie zawodowe, podciaganie wszystkiego
do dokladnosci wymaganych przez instrukcje geodezyjne, a przeciez
80-90% systemow GIS'owskich nie potrzebuje tak wysokich dokladnosci.
Mojemu wojtowi (przyklad powyzej) to wystarczy dokladnosc 10m
aby zobrazowac gdzie jest szkola, gdzie osrodek zdrowia, ktoredy
biegnie droga od wsi do czegos tam....
To wymagania odbiorcy maja stanowic o dokladnosci systemu a nie
nasze mozliwosci popisania sie mozliwymi do uzyskania jak najmniejszymi
bledami przetworzenia danych.  

Takie jest moje spojrzenie na "dokladnosc" w szeroko pojmowanych systemach
GIS. Sa przeciez roboty geodezyjne w ktorych nie stosuje sie dokladnosci
geodezyjnych, czy przy pomiarze haldy konieczne jest podanie jej
objetosci z dokladnoscia do 1 m3 ? Przeciez to absurd.

Pozdrawiam

Janusz Hankiewicz

---
Sprzedasz to czego nie potrzebujesz, kupisz to co szukasz
na aukcji internetowej - bez oplat !!! http://www.interaukcja.pl  


  koledzy PROGRAMISCI, doradzcie mi - Dzialalnosc gospodarcza - jak to dziala?????

Zamierzam podjac prace jako programista i warunkiem jest zalozenie wlasnej



dzialalnosci gospodarczej :(  czyli jednoosobowej firmy. De facto bede
pracowal w zasadzie na pelen etat, ale o umowie o prace nie mam co marzyc -
to zaznaczono mi na samym poczatku.

Trzeba
- zarejestrować się w gminie
- załatwić Regon (Urząd stat.), zgłosić założenie w Urzędzie skarbowym i ZUS
i założyc konto w banku.
Od tej chwili jest się firmą i można wystawiać faktury.

Koszta stałe to ZUS (ok. 600 zł) i utrzymania konta (ok. 30 zł). Zyski - no
limits. Powodzenia.

Rafy:
- Jeżeli przy rozpoczęciu nie złoży się w US oświadczenia, że NIE chcę
płacic VAT, domyślnie się jest płatnikiem VAT, nawet czasem o tym nie
wiedząc, co miewa śmiertelne konsekwencje.
- w gminie trzeba dostatecznie szeroko zdefiniować profil działalności,
polecam "Produkcja, Handel, Usługi", żeby potem nie zdażyło się, że
wystawiam fakturę za coś co nie mieści się w moim profilu firmy.
- Jak już nie jestem płatnikiem VAT, trzeba uważać, żeby w VAT nie wpaść,
wpada się (na całe życie!) po przekroczeniu obrotu 10 tys euro/rok lub
wystawieniu faktury za pewne usługi oVATowane z definicji np. konsulting.
- Sa jakieś nowe durne przepisy mające przeciwdziałać "samozatrudnieniu". W
praktyce trzeba co jakiś czas oprócz faktur dla pracodawcy wystawić rachunek
za 50 zł dla zaprzyjaźnionej osoby fizycznej za konfigurację drukarki czy
coś...
- a takich przestróg jest ze czterdzieści.....

Nie mam zielonego pojecia na temat rachunkowosci, ale postrzegam te prace



Księgowość wg. książki przychodów nie jest bardziej skomplikowana niż API
Windowsów, na pewno sobie poradzisz po przeczytaniu niedużego podręcznika.
Usługi księgowego = ok. 300 zł/miesiąc

Czy zatem mozna sie zabezpieczyc (jak, jaka umowa) przed faktem, ze nagle



pojawia sie martwe okresy, bez pracy? Powiedziano mi, ze bede etatowym

Nie sądzę. Ale za to możesz pracowac na własne konto gdzie indziej bez
zobowiązań.

Czy swiadczac te usługe na rzecz mojego pracodawcy musze koniecznie byc



platnikiem VAT? Czy moge nim nie byc? Z tego co zrozumialem, bedac

Możesz nie być (patrz wyżej) i póki się da radzę nie być (w Twoje sytuacji)

Pozostale koszty, jak slyszalem to ZUS: 600 zl, oraz podatek od roznicy (to



co zafakturuje pracodawcy (minus, pewnie, ten cholerny VAT, albo nie -
jezeli nie musze byc jego platnikiem)) i od tego co mi zostaje, place
podatek - czy tak. Studiuje informatyke - czy moge brac fakture ze szkoly na
firme i odliczyc to jakos?
Jak w przypadku zakupu laptopa i oprogramowania?

Podatek i tak bys płacił - to jest normalny podatek dochodowy, a w koszta
możesz wrzucić wszystko nawet Żyda z babą, o ile zdołasz przekonująco opisać
na odwrocie faktury, jaki mają związek z Twoją działalnością. Jak mówimy o

koszty nie będą miały dużego udziału..

Czy ktos orientuje sie, jaka jest stawka podatku od uslugi programisty,



gdybym rozliczal sie w formie ryczaltu?

Obawiam się, że chyba programistom nie wolno być ryczałtowcem...

Zapraszam też na pl.soc.prawo.podatki tam są lepsi specjaliści ode mnie.


  Siemianowice Slaskie - Straz MIejska
Podstawowym aktem prawnym określającym kompetencje straży gminnych
(miejskich), ich zadania, prawne formy działania oraz zakres uprawnień jest
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych opublikowana w Dz. U.
z dnia 9 października 1999 roku Nr 123, poz. 779), która weszła w życie z
dniem 1 stycznia 1998 roku.
W art. 10 cytowanej wyżej ustawy ustawodawca wyznaczył kluczowy zakres
działania tych jednostek a więc ich kompetencję stanowiąc, iż należy do nich
ochrona porządku publicznego wynikająca z ustaw i aktów prawa miejscowego.
Podstawowe zadania straży gminnych ustawodawca wymienił w art. 11 ustawy o
strażach gminnych. Należą do nich :
ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych,
czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego - w zakresie określonym w
przepisach o ruchu drogowym,
współdziałanie z właściwymi podmiotami w zakresie ratowania życia i zdrowia
obywateli, pomocy w usuwaniu awarii technicznych i skutków klęsk żywiołowych
oraz innych miejscowych zagrożeń,
zabezpieczanie miejsca przestępstwa, katastrofy lub innego podobnego
zdarzenia albo miejsc zagrożonych takim zdarzeniem przed dostępem osób
postronnych lub zniszczeniem śladów i dowodów, do momentu przybycia
właściwych służb, a także ustalenie, w miarę możliwości, świadków zdarzenia,
ochrona obiektów komunalnych i urządzeń użyteczności publicznej,
współdziałanie z organizatorami i innymi służbami w ochronie porządku
podczas zgromadzeń i imprez publicznych,
doprowadzanie osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca ich
zamieszkania, jeżeli osoby te zachowaniem swoim dają powód do zgorszenia w
miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu
lub zdrowiu albo zagrażają życiu i zdrowiu innych osób,
informowanie społeczności lokalnej o stanie i rodzajach zagrożeń, a także
inicjowanie i uczestnictwo w działaniach mających na celu zapobieganie
popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym i
współdziałanie w tym zakresie z organami państwowymi, samorządowymi i
organizacjami społecznymi,

konwojowanie dokumentów, przedmiotów wartościowych lub wartości pieniężnych
dla potrzeb gminy.

Ustawodawca wskazując na te zadania, uznał je za najbardziej typowe. Nie
oznacza to jednak, że do ich realizacji ogranicza się działalność straży
gminnych i miejskich. Są to tylko najbardziej typowe zadania realizowane
przez te jednostki. Nie stanowią one jednak wyczerpującego katalogu zadań,
jakie w sferze ochrony porządku publicznego są przez nie wykonywane.
Zakres działania straży gminnych (miejskich) w realizacji zadania
polegającego na kontroli ruchu drogowego doprecyzował Minister Spraw
Wewnętrznych i Administracji rozporządzeniu z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie
kontroli ruchu drogowego - Dz. U. Nr 53, poz. 563.