Prabuty przewodnik po zabytkach.
Taki fajny informator wydany przez UMiG w Prabutach w październiku tegoż roku. Format A4 stron 16. Sa najwazniejsze zabytki Prabut i gminy Prabuty oraz troszke informacji o obozie przejściowym dla żolnierzy polsckich w 1939 roku który mieścil się w dawnych koszarach wojskowych. Ciekawe zdjęcia bo sporo nowych ujęć zabytków miasta i gminy. Pozycja dwujęzyczna po polsku i niemiecku.
Informator jest bezplatny do dostania w UM i G w Prabutach w dziale promocji miasta.

     

  Biuletyn hufcowy
Dawno temu był po prostu Informator Referatu Drużyn Starszoharcerskich, drukowany na powielaczu( to taki prototyp ksero)nawet mam u siebie jeden numer.Potem był chyba po prostu Biuletyn.A ostatnia gazetka była w formacie A4 i nazywała się chyba "My" ale ręki uciąć sobie nie dam, tzn ostatnia jaką pamiętam.

  Egzaminy na technika poligrafa
Co myślicie o tym informatorze dotyczącym egzaminu na technika poligrafa?

Informator

Czy zadania typu:

Pracujesz w dziale przygotowania produkcji w warunkach przedsiębiorstwa o organizacji
obejmującej wszystkie etapy procesu poligraficznego.
Opracuj projekt realizacji prac związanych z wytworzeniem prospektu reklamowego według
załączonego wzoru w nakładzie 25000 egzemplarzy.
Prospekt reklamowy powinien być wykonany na papierze formatu A4 dwustronnie
powlekanym o gramaturze 100÷170 g/m2 o zadruku dwustronnym z kolorów CMYK (4+4).
Prospekt ma być złamywany do formatu 1/3 A4 o dwóch złamach równoległych
harmonijkowych.
Przebieg procesu wytwarzania prospektu reklamowego przedstaw w postaci schematu
blokowego.
Wytworzenie prospektu reklamowego obejmuje opis technologii przygotowania, techniki
drukowania i metody obróbki introligatorskiej z uwzględnieniem jego właściwości na
podstawie wzoru.

Sprawi wam jakiś problem?
Czy według was trudne są pytania tam zawarte?

Jak dla mnie niektóre pytania są łatwe (ale mało ich), a inne to wogóle coś jak czarna magia, szczególnie pytania dotyczące introligatornii.

  Da się? DA SIĘ! Można? MOŻNA!
informatory drukowaly sie strasznie dlugo bo wkoncu bylo sporo kartek no i duzo wieksza ich ilosc niz na poprzednich piernicach.... a poza tym samo wydrukowanie nic nie da wiec trzeba pociac i zeszyc...

Nie chodzi o to, że "drukowaly sie strasznie dlugo", ale o to, że najwyraźniej za późno zaczęliście je drukować. Spokojnie mogłyby zostać wydrukowane tydzień lub nawet kilka dni przed imprezą.

W sobotę o godz 10 nie było informatorów. Przepraszam, ale jesli nie ma ich w drugim dniu imprezy to coś jest nie tak !
Na czas drukowania informatorów wystarczyło by wydrukować kazda kartke w formacie A4 i przykleić do ściany obok Kas . Tak jak plan co kiedy jest , był przyklejony do stołu .

     

  25OSMW - Numery Startowe
A ja już jestem zarejestrowana!
Mój numer startowy to 296 :)

W biurze zawodów spotkałam Irinkę Hulanicką, potem Piro i Madacha, a także poznałam słynnego Darka Sidora.
Ponieważ zapłaciłam wpisowe przed 31 lipca, dostałam torbę z drobnymi prezentami. W środku koszulka OSMW w rozmiarze M (w domu okazało się, że koszulka posłuży mi raczej za koszulę nocną, ale nie szkodzi), bidon na picie z logo OSMW, miesięcznik Podróże + informacja, że otrzymałam półroczną prenumeratę tego pisma, baton Snickers, co tam jeszcze... aha, ale to wszyscy dostają: bardzo ładnie, profesjonalnie wydany informator o maratonie, format A4, okładki z dobrego śliskiego papieru, w środku wszystkie niezbędne informacje oraz dokładna mapka trasy z zaznaczonymi punktami kibicowania.
Wygląd chipa rozczarował mnie trochę, wyobrażałam sobie, że to urządzenie wygląda bardziej okazale, a tu taki plastikowy element o skomplikowanym kształcie. Ponieważ nie dowierzam tym rzepom, a za wszelką cenę chcę być sklasyfikowana zastanawiam się nad wplątaniem chipa w sznurówki - można tak robić?

Roznosi mnie energia i mam świetny humor!!!

  Powiat Kwidzyński.
Powiat Kwidzyński, informator o powiecie kwidzyńskim wydany na zlecenie i przy współpracy Starostawa, Kwidzyn 2001 rok.
Pozycja dwujęzyczna (polski i angielski) są i inne wydania. Podzial na gminy sa opisane Prabuty oraz jeziora dookola miasta, troche historiin i opisów zabytków, duże kolorowe zdjęcią obecnych zabytkow i reprodukcje przedwojennych widokówek. jest w kazdej bibliotece w okoicy. Format a4 144 strony.

  Nowe materiały o Chorwacji ! ! !
Aśka, też dziś otrzymałem te materiały sporo tego i dużo informacji, ceny na rok 2009 opisy dokładne kempingów i ich wyposażenia , sporo zdjęć , telefony kontaktowe, adresy mapa drogowa Chorwacji , informator o zabytkach , kulturze Chorwacji , wykaz hoteli, kwater 5 broszur formatu A4 plus mapa.

  ile kosztuje przygotowanie gotowej wkładki reklamowej do gazety?

Witam
Potrzebuję informacji dotyczącej szacunkowej łącznej ceny przygotowania
gotowej wkładki składającej się z 4 stron formatu A3 do gazety. Kazda strona
A3 ma być podzielona na 4 cześci na której znajdą się informacje dotyczace
szkół ze zdjęciami. Chodzi dokładnie o informator o szkołach
ponadgimnazjalnych.
Niestety jestem laikiem w tej dziedzinie a musze przygotować wkładkę do
gazety wg nst. wymagan technicznych:
- format A3
- wysokośc zadruku: 35,7 cm
- szerokośc zadruku: 26 cm
- gotowy materiał musi być dostarczony w formie pliku posciptowym na PC
(*eps)

Będę wdzięczna za informacje dot ceny i ewentualne wskazówki jak się do tego
zabrać :)))



cena zależy od ilości materiałów itd.
ale cena między 500 a 1000 netto powinna byc ok

nie wiem dokładnie jak ma się to rozkładać, ale domyślam się że te
strony mają się rozłożyć
z A4 do A3, wiec bierzesz sobie kartke A4 dzielisz sobie ja na 4
części
i numerujesz

zakładasz dokument w programie do dtp
składający się z 4 stron A4 i mających wg. rysunku wcześniej
wykonanego
dodane spady (po dwa na strone) po 5 mm

pozniej robisz z każdej strony eps'a
i wkladasz epsy od 1 do 4 na dokument A3 z zaznaczonymi
liniami cięcia, liniami zgięć i kostkami
i umieszczasz
robisz PDF i masz gotowy dokument do drukarni
albo
chyba że się dogadasz z drukarnią to robisz
z pierwszego dokumentu z każdej strony PDF'a
a oni wkładają to odrazu na montaż (tzw. impozycja)

(oj już nie będe poprawiał bo wyjściowy format mi wyszedł A2
ale cały proces możesz przeprowadzić analogicznie na np. A5 jako
podstawa)

JC


  Tajne dokumenty wyciekają z policji
RMF FM:

Poufne meldunki operacyjne, postanowienia o wszczęciu postępowania, o postawieniu zarzutów, o przeszukaniu, dane osobowe - takie dane wyciekają z zachodniopomorskiej policji - podało radio RMF FM.
Wśród tajnych dokumentów są informacje o przesłuchaniach w śledztwach prowadzonych wciąż przez prokuraturę. Na płycie kompaktowej , która trafiła do szczecińskiej redakcji RMF FM, jest też co najmniej 400 zdjęć podejrzanych, oskarżonych i świadków. Są ich adresy i numery telefonów. Sprawą natychmiast zajęli się prokuratorzy.

Mecenas Marek Mikołajczyk, jeden z najbardziej znanych szczecińskich prawników, podkreśla, że te dane nigdy nie powinny zostać ujawnione.

Reporter RMF FM chciał oddać płytę komendantowi wojewódzkiemu policji w Szczecinie, ale ten nie chciał się z nim spotkać. Płyty nie chciał odebrać też żaden z jego zastępców. Co ciekawe, wszyscy od wczoraj wiedzieli, że dziennikarz przyniesie na komendę dysk z tajnymi danymi. Dziś chcieli ją odebrać ludzie ubrani po cywilnemu, prawdopodobnie z wydziału kontroli. Mieli ze sobą kartkę formatu A4, na której reporter radia miał napisać oświadczenie, że przekazuję płytę. Nie podpisał, tylko pojechał do prokuratury.

Będzie kontrola wewnątrz szczecińskiej policji

Komenda Główna Policji, którą radio RMF FM poinformowało o sprawie wycieku poufnych dokumentów, postanowiła wszcząć postępowanie kontrolne wewnątrz szczecińskiej policji. - Tu mamy do czynienia z sytuacją skandaliczną, którą trzeba jak najszybciej wyjaśnić - powiedział reporterowi RMF FM Mariusz Sokołowski, rzecznik KGP.

- Musimy ustalić, kto miał dostęp do tych dokumentów i w jaki sposób te dokumenty dostały się poza obieg policyjny, do osób do tego nieuprawnionych - zaznaczył. Sokołowski nie chciał spekulować, czy w związku z wyciekiem dokumentów zagrożone jest bezpieczeństwo świadków i policyjnych informatorów. Jak podkreślił, trzeba najpierw ocenić skalę tego wycieku, a także to, jakie treści mogły poznać osoby postronne - podało radio RMF FM.


  "Nowy" prezes PR( czyli betonu mieszania ciąg dalszy)

Gwoli prawdy historycznej na 9 kandydatow 5 bylo z poza
PKP,-(poczekamy,popatryzmy,ocenimy)-a szkoda ze ustawiasz sie w roli
kibica, myslalem ze bede mogl liczyc w paru sprawach na aktywnosc i
pomoc MK, czarodziejem i cudotworca nie jestem czyli od poniedzialku na
pewno nie bedzie lepiej.



Na początku gratulki - osłabił Pan moją wrodzoną wuteeskowską czujność. Po raz
pierwszy naprawdę wierzę, że ktoś na wysokim stanowisku w PKP może coś
zmienić. Tyle podmaślania.
Od razu jednak mnie Pan rozczarował. Szczerze mówiąc, bez owijania w
prześlugowską bawełnę, powiedzmy krótko: nowy prezes PR musi być
REWOLUCJONISTĄ. Że "od poniedziałku nie będzie lepiej" wiemy wszyscy.
Natomiast, jeśli ma coś drgnąć, to już od wtorku MUSI być lepiej. W chwili
obecnej (jeśli mamy coś zrobić z tym trupem jakim jest PKP) nie możemy sobie
pozwolić na prezesów, którzy w ciągu kilku lat naniosą perony do hafasa,
wyremontują jeden dworzec, albo wprowadzą dobre skomunikowania na dwóch
węzłach. Jedna kadencja - jedno osiągnięcie? Na to nas nie stać. W tym tempie
zreformujemy kolej za 70 - 80 lat, a to (z całym szacunkiem) mnie wali, bo nie
dożyję.
Syatuacja jest teraz taka, że potrzebujemy prezesa, który coś zrobi w ciągu
roku, dużo zrobi w ciągu dwóch lat, a bardzo dużo zrobi w ciągu trzech lat.
Czy mówię o cudotwórcy? Dokładnie tak! Potrzebujemy geniusza kolejowego,
człowieka z totalną wizją, po prostu sv. Żelezniczara Czudotvorca. Taka
prawda. Inni prezesi są w tej chwili niepotrzebni, bo nic nie zrobią i równie
dobrze mogliby nie brać naszych pieniędzy.
Zagaił Pan o tych peronach w hafasie, itp. Owszem. Te sprawy są ważne. Ale,
Panie Kolego, to pachnie malizną! Ja już się boję, że będzie kiepsko. Pana
zadania są wielkie, jak bawarskie krowy: dobry rozkład, integracja taryfowa,
skomunikowania, tabor, rewitalizacja linii nieczynnych i rachitycznych,
bezpieczeństwo we vlakach, itp. To są Pana zadania. Perony w hafasie może Pan
zrobić w przerwie na sandwicza, albo zlecić to sprzątaczce.
Wracając do początku - spoczywa na Panu teraz wielki ciężąr, ale po raz
pierwszy wierzę, że jest na PKP ktoś, kto ten ciężar może unieść, mimo że
współpracował będzie z Kazimierzem Budynkiewiczem (chociaż może nie...
kuszę... kuszę...) :-)
Powodzenia i do pracy. Najlepiej od zaraz.

W najblizszym czasie przedstawie moje

zamierzenia i plan dzialan.Chcialem tylko powiedziec ze moje credo brzmi
jak z reklamy-"Informacja to poczatek sukcesu" i ze znowu najwazniejszy
bedzie klient,pasazer ,jego bezpieczenstwo i wygoda,a nie
reformy,restrukturyzacje,regionalizacje-one maja sie toczyc,dziac
niezaleznie.



No na to liczę. Choć należy pamiętać, że informacja po szynach nie jeździ. Co
z tego, że cegła będzie za darmo, jeśli będzie kartką formatu A4 (vide OSE), a
chętnych do jej pobrania będzie pięciu.

Przedstawie idee Spolecznych Rad Pasazerow i pare takich ciekawych
inicjatyw.



Brzmi bardzo retro. Mam nadzieję, że rada nie będzie ciałem znajomych.

Mysle ze bardzo szybko w hafasie znajda sie perony i tory na

najwazniejszych stacjach, ze zmieni sie rola dyspozytur, dzis statystyka
i historia, jutro wspomaganie obslugi podroznych,itp,itp.informacja
bezposrednia na stacjach przestanie byc slepa i glucha,bedzie wreszcie
doinformowana na biezaco o zmianach,opoznieniach,standartem bedzie
rozwiazanie z dworca centralnego, czy ktos z Was zwrocil uwage, na dwa
monitory sprzezone,ktore wymuszaja komunikacje pomiedzy informatorem a
klientem itp,itp,itp.Internet i intranet standartem wymiany i obiegu
informacji.



I zegary na peronach :-)
pzdr
ws


  Pomysl na rozruszanie tego miasta

moze ktos moblgy zaczac od tego? nie od promocji na papierze, nie od robienia konfrencji na temat rozwoju i promocji ale wlasnie od lokalnych dzialan.



No jak to? Przeciez jest promocja!
Wystarczylo przyjsc na stacje jak byly obchodzy 130 lecia kolei.
Przyjechalo ok 300 osob z Tarnowa - niby niewiele, ale takiej promocji to nam chyba caly kraj zaluje Goscie po wyjsciu z pociagu nie mieli gdzie usiasc (no chyba ze na peronie albo w pociagu), nie mieli czego zjesc ani sie napic (nikt nie pomyslal zeby postawic ogrodek piwny), nie bylo zadnego chocby niewielkiego programu niekoniecznie artystycznego, ktory zajalby ludzi, nie bylo nawet toalet (wiem bo moi znajomi narzekali na to). Jednym slowem jedyna atrakcja pobytu w Tuchowie byl pociag.
Teraz uczestnicy tej wycieczki (a przynajmniej ta czesc do ktorej ja dotarlem) mowia, ze pociag byl fajny ale do Tuchowa to nie ma po co jechac. I wcale im sie nie dziwie po tym co sam zobaczylem. Atracji mialo byc coniemiara - byla kicha.
A skoro tak spaprano (bo ciezko mi uzyc innych slow, chyba ze bardziej dosadnych) okazje do prostej i taniej promocji, wsrod ludzi ktorzy przyjechali do Tuchowa, to ja nie wyobrazam sobie jak wladze gminy chca przyciagnac turystow ktorzy nie planowali przyjazdu do Tuchowa lub nawet nie wiedza ze jest takie miejsce na ziemi.
Takiej negatywnej promocji to dawno nie widzialem - a najgorsze jest to ze z naszych podatkow taka promocja jest robiona.
Byle do wyborow, byle do wyborow...
Najwyzszy czas przewietrzyc tuchowski ratusz!

P.S. Jakby ktos mial watpliwosci co moznabylo zrobic to juz podpowiadam:
- zorganizowac ogrodek piwny (z gory bylo wiadomo ile osob przyjedzie, mozna dodac do tego drugie tyle miejscowych - kazdy browar chetnie by w to wszedl i prawdopodobnie nic by to gminy nie kosztowalo)
- Dom Kultury mogl zorganizowac naglosnienie, plus muzyke (niechby nawet z plyt CD) i jakiegos "wodzireja" - naglosnienie DK pewnie ma (to co bylo, to bylo pozalowania godne bo nic nie bylo z niego slychac), "wodzirej"to koszt ok 200-300 zl, do tego mozna doliczyc jakies gadzety na konkursy w stylu "co wiesz o Tuchowie" dla przyjezdych - koszt mysle ze 200 - 500 zl (zalezy od tego jakie nagrody i ile)
- przenosne toalety (mozna by sie nawet dogadac z browarem ktory wystawia ogrodek, wiec mogloby to nic nie kosztowac, ale nawet jesli by trzeba bylo za nie zaplacic to jest to koszt ok 300 zl)
- materialy promocyjne dla przyjezdnych (nie laurak nt. tego jaki burmistrz jest wspanialy, jaka otrzymali pasazerowie pociagu, tylko informator, co ciekawego mozna zobaczyc i robic w Tuchowie), za ktore to materialy uczestnicy nie musza placic - mala poreczna ulotka formatu A4 zlozone na trzy czesci w pelnym kolorze to koszt ok 200-250 zl za 1000 szt. Do tego mozna dodac balony dla dzieciakow (ktore stanowily - co bylo do przewidzenia - znaczna czesc pasazerow pociagu) - takie baloniki to koszt ok 300-500 zl za 500-1000 szt. (zalezy od ilosci i wielkosci nadrokow), ale takie balony zostalyby na kolejna akcje.
- oczywiscie mozna bylo zaprezentowac np. orkiestre deta, czy jakis zespol folklorystyczny - podniosloby to pewnie koszty, ale tez i atrakcyjnosc pobytu wsrod gosci, ktorzy pozniej rozjada sie po regionie (ba nawet po kraju i zagranicy) i beda opowiadali czy im sie podobalo czy nie (ci z ktorymi rozmawialem byli za ta druga niestety opcja). Warto bylo zainwestowac te 2000 zl bo to moglo przyniesc jakis pozytywny efekt - a nawet gdyby nie przynioslo pozytywnego to nie byloby takiego blamazu i takiej negatywnej reklamy. A nie uwierze ze gminy Tuchow nie byloby stac na wydatek rzedu 2 tys. zl na promocje i przy okazji na uatrakcyjnienie imprezy z okazji 130 lecia kolei nie tylko dla przyjezdnych ale rowniez i mieszkancow Tuchowa.

  Literatura AA
Tak jak obiecałem zamieszczam spis dostępnej literatury i mateirałów ruchu AA. Poniższą literature można zakupić kontaktując się z kolporterem intergrupy AA Warta. Poniższy kontakt jest bezpieczny i godny zaufania Marian zgodził się zamieścić na naszym forum wszystkie swoje dane. W sprawie zakupu jakiejkolwiek z poniższych pozycji prosze sie kontaktować

Marian Michalak
ul. Chłapowskiego 6/48
63-100 Śrem
tel. (061) 28-33-959
kom. 607-582-279

Życzę wszystkim zainteresowanym pomyślnych zakupów
Pozdr.........Anwaz....................

OFERTA WYDAWNICZA - cennik na 2005 rok

Ksiażki
K01 Anonimowi Alkoholicy - twarda oprawa 30.00 zł
K02 Anonimowi Alkoholicy - miękka oprawa 20.00 zł
K03 Anonimowi Alkoholicy - kieszonkowa 15.00 zł
K04 Życie w trzeźwości 17.00 zł
K05 12 Kroków i 12 Tradycji AA - format A4 20.00 zł
K06 12 Kroków i 12 Tradycji AA - format A5 20.00 zł
K07 12 Kroków i 12 Tradycji AA - format A6 15.00 zł
K09 Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzało�ć - miękka oprawa 25.00 zł
K11 Jak to widzi Bill - miękka oprawa 22.00 zł
K13 Uwierzyliśmy 19.00 zł
K14 Codzienne refleksje 20.00 zł
K15 Codzienne refleksje - twarda oprawa 27.00 zł
K16 Więzień do więźnia 13.00 zł
K17 ,,Przekaż dalej'' - miękka oprawa 27.00 zł
K18 ,,Przekaż dalej'' - twarda oprawa 35.00 zł

Broszury i ulotki
P01 Informator o AA 4.00 zł
U01 Rzut oka na AA 0.10 zł
U02 AA dla kobiet 2.00 zł
U03 Grupa AA 2.50 zł
U06 Duchowni pytają o wspólnotę AA 2.00 zł
U07 Myślisz, że jesteś inny ? 2.00 zł
U08 44 pytania 2.00 zł
U09 AA w zakładach karnych 1.50 zł
U11 Czy AA może Ci pomóc ? 0.30 zł
U12 Czy AA jest dla mnie ? 2.00 zł
U13 Czy w Twoim życiu jest alkoholik ? 2.00 zł
U14 Artykuł Jacka Alexandra o AA 2.00 zł
U15 Jak mówić o AA poza AA 2.00 zł
U16 To jest AA 2.00 zł
U17 Jak rozumieć anonimowo�ć 2.00 zł
U18 Za młodzi ? 2.00 zł
U19 Dwanaście Kroków ilustrowane 2.00 zł
U20 Dwanaście Tradycji ilustrowane 2.50 zł
U21 Co zdarzyło się Joe'mu? 2.00 zł
U23 Sponsorowanie. Pytania i odpowiedzi 2.00 zł
U24 Czas zacząć żyć 2.00 zł
U25 Nowicjusz pyta... 0.50 zł
U260 Wzrastanie w służbie 0.30 zł
U27 Pytania do 12 Tradycji 1.50 zł
U28 Jak AA współpracują z profesjonalistami 2.00 zł
U29 Młodzi i AA 2.50 zł
U30 Scenariusz prowadzenia mityngu 2.50 zł
U31 Posłanie do nastolatków 0.30 zł
U32 Przesłanie dla więźnia 1.00 zł

Teksty
I01 PREAMBUŁA - A4/ folia 3.50 zł
I02 PREAMBUŁA - A4/karton 1.00 zł
I03 PREAMBUŁA - A5/folia 2.00 zł
I04 PREAMBUŁA - A5/karton 0.50 zł
I05 12 KROKÓW i 12 TRADYCJI - A4/folia 3.50 zł
I06 12 KROKÓW i 12 TRADYCJI - A4/karton 1.00 zł
I07 DESIDERATA - A4/folia (brak opisu) 3.50 zł
I08 DESIDERATA - A4/karton (brak opisu) 1.00 zł
I09 JEŻELI ZDOŁASZ - A4/folia (brak opisu) 3.50 zł
I10 JEŻELI ZDOŁASZ - A4/karton (brak opisu) 1.00 zł
I11 JESTEM ODPOWIEDZIALNY - A4/folia 3.50 zł
I12 JESTEM ODPOWIEDZIALNY - A4/karton 1.00 zł
I13 MODLITWA O POGODĘ DUCHA - A4/folia 3.50 zł
I14 MODLITWA O POGODĘ DUCHA - A4/karton 1.00 zł
I17 Naklejki z tekstem (szt.2) 8.00 zł
I18 Cytat "ANONIMOWI ALKOHOLICY" str. 49-50 - A4/karton 1.00 zł
I19 Cytat "ANONIMOWI ALKOHOLICY" str. 49-50 - A4/folia 3.50 zł
I20 Cytat "ANONIMOWI ALKOHOLICY" str. 143-144 - A4/karton 1.00 zł
I21 Cytat "ANONIMOWI ALKOHOLICY" str. 143-144 - A4/folia 3.50 zł
I25 Cytat "ANONIMOWI ALKOHOLICY" str. 72 - A4/karton 1.00 zł
I26 Cytat "ANONIMOWI ALKOHOLICY" str. 72 - A4/folia 3.50 zł
I27 Zakładki z tekstem (szt.3) 0.60 zł

Biuletyny
B01 ,,Zdrój" - dwumiesięcznik AA 3.00 zł
B02 ,,Skrytka 2/3/4" - biuletyn informacyjny 1.50 zł
B03 ,,Ogólnopolski spis grup AA" 6.00 zł

Materiały audiowizualne
V01 Historia Billa W. 20.00 zł
V02 Bill W. mówi o 12 tradycjach 20.00 zł

  Książka o jaskiniach Jury + uaktualnienie.
Jako że książke wydano w 1986r a przez te ponad 20 lat odkryto raz tyle jaskiń dodatkowo dołączam unikalna pozycję - Jaskinie Jury odkryte w latach 1986-2006 ( oraz nowe partie odkryte w jaskiniach juz znanych ).
Książka liczy prawie 150 stron formatu A4 !

Osoby zainteresowane ( moge wysłać pełne zestawienie jaskiń opisanych w książce i uaktualnieniu ) zakupem proszę o kontakt: mapak@wp.pl[/quote]

Wracając do meritum tego wątku: Pawełczyk pod szumną nazwą ''Książka'' i to na dodatek o sporej objętości, próbuje wcisnąć naiwniaczkom pozbierane luźno, bez jakiegoś solidnego przygotowania, czy chociażby zredagowania xerówki z ''Informatora'', ''Eksplorancika'' i z paru innych źródeł, zwykle słabo skserowane, a czasem upstrzone jedynie ordynarnym szkicem swego autorstwa. Powiela to bez jakiejkolwiek zgody autorów tychże artykułów, a o wielu ciekawych odkryciach w ogóle nie nadmieniając - z powodu niewiedzy (na całe szczęście!!!). Za tak fatalnie przygotowane ochłapy życzy sobie 50 zł, co jest już kompletną kpiną, bo na normalnym przyuczelnianym xero (po 10gr) koszt tego ''unikatu'' wyniósłby około 12 zł (nie ma tam 150 stron jak pisze). Chyba więc jasno widać intencje tego oszołoma żądnego sławy, jak i pieniędzy z tego wynika. I tylko wypatrywać jak zapatrzone w niego kółeczko wzajemnej adoracji znów zacznie szczekać... Buda! Nie skończyłem jeszcze. Czy faktycznie całe to ''towarzystwo'' psioczące po forumach nie widzi po samych wypowiedziach Pawełczyka (vel geolog, vel maciek i inne) , czy też bąka (vel mar, vel m i wiele innych) jaki poziom oni reprezentują? Pojawiła się nagle z nikąd jakaś a_sia, która wreszcie potrafiła przedstawić prosto z mostu jak to wygląda, a tu skowyt w psiarni niemiłosierny się utworzył. Bez jakiejś sensownej odpowiedzi na jej krytykę, byle z pianą w pysku ją uciszyć. W życiu nie sądziłem że o jakiejś babie łażącej po jaskiniach będę musiał napisać coś pozytywnego, ale... zasłużyła. Wreszcie ktoś dojrzał rzeczy których inni nie chcą, lub nie potrafią... Pełen szacunek, a motłoch dalej niech ujada.
Powracając do tematu ''książek'': bo przyjaciel Pawełczyka też coś takiego ''popełnił'' (chodzi o wypuszczenie w swoim towarzystwie bąka...tfu, znaczy cię bąk wypuścił w swoim towarzystwie podobne cudo-całe szcęście tym nie handlował): proponuję autorom bliższe zapoznanie się z zasadami polskiej ortografii, składni zdań i tym podnymi obcymi im zagadnieniami, a dopiero potem próbować swych sił w ''publikacjach''. Oczywiście samo zaznajomienie się z tymi zasadami (co potrwa kilka lat) nie jest wystarczającym powodem by zaraz się produkować gdzie popadnie, skoro tak naprawdę nie ma się żadnego merytorycznego przygotowania ku temu, a cała działalność to pasożytnicze opisywanie załyszanych informacji, bądź wprost kopiowanie z kogoś bez podania źródeł... Może da to coś do myślenia (w co wątpię), a może dalej będą bohaterami młodej gawiedzi internetowej, która staje w obronie tych 'największych działaczy forumowych', co jest tyleż komiczne, co tragiczne... Ehhh. Kiedyż oświecenie w tych jurajskich Mrokach nadejdzie...

  Jak zarobić 600zł w dwa tygodnie??
40 POMYSŁÓW NA ZARABIANIE

1. Wysyłanie reklam firm
Jedna z głównych pozycji w grupie kosztów marketingu kazdej firmy zajmujacej sie reklama
bezposrednia sa koszty porto. Kosztów tych pragnie uniknac kazdy w tak duzym stopniu w
jak to tylko jest mozliwym. Kiedy zamierzamy wysłac oferte do kilku tysiecy klientów to
płacimy opłate stała za list 50 gramów, choc koperta i złozona kartka papieru nie wazy
wiele wiecej niz 10. Moze to niewazny detal dla osób prywatnych, ze przepłacaja o 80
proc., lecz dla przedsiebiorcy wysyłajacego 10 000 listów to nie bagatela.
Wniosek jest prosty, za te same pieniadze mozna by jeszcze do tej samej koperty włozyc 3
− 4 kartki papieru. W swoim najblizszym otoczeniu masz dziesiatki firm majacych ten sam
problem i zainteresowanych znalezieniem rozwiazania. Wystarczy je wiec odwiedzic aby
znalezc chetnych do przeprowadzenia wspólnych kampanii reklamowych. Jest to łatwe do
przeprowadzenia bez wzgledu na to czy posiadasz własne materiały reklamowe, czy tez
nie.
Planujac wysyłke masowa mozna podzielic strone A4, na np. cztery czesci oferujac taki
anons za np. 10 groszy od adresu, itd.. Jak widzisz mozliwosci moze byc wiele! W
przypadku wiekszej ilosci reklam, mozna tez wyeliminowac koperty drukujac jedna strone
A4 tak aby mozna było złozyc ja na pół, umieszczajac na jednej stronie rubryke z miejscem
na etykietke z adresem i znaczek, reszte kartki wykorzystac na wypełnienie go np. reklama
własnych usług, czy produktów. W srodek włozysz pozostałe materiały reklamowe i
zepniesz zszywaczem.

2. Wydawanie własnej gazetki reklamowej
Zacznij wydawac własna gazetke reklamowa. Mieszkajac w małych miasteczkach, na
przedmiesciach wielkich miast, czy tez w okreslonej dzielnicy wielkiego miasta, mozesz z
łatwoscia wypełnic pewna luke w rynku, oferujac niezwykle wazne usługi dla biznesu z
sasiedztwa.
Wyobraz sobie włascicieli małych i wiekszych firm, jak fryzjer na rogu, własciciel restauracji,
własciciela warsztatu kaletniczego naprzeciwko, czy tez zakładu fotograficznego. Jakie
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
2
mozliwosci anonsowania swoich usług posiadaja oni? Zamieszczenie anonsu w lokalnym
dzienniku regionalnym mija sie w 95 proc. z celem, gdyz ich usługi skierowane sa do
mieszkanców pewnego kregu klientów mieszkajacych w pewnej geograficznej bliskosci.
Dlatego tez jestem pewny, ze odwiedzajac ich i oferujac dystrybucje gazetki anonsowej z
ich anonsami, dostarczajac ja za darmo do np. 5000 okolicznych mieszkanców dzielnicy,
przedmiescia, czy miasteczka, a trafiasz w dziesiatke potrzeb lokalnego biznesu.
Mysle, ze taka oferta z łatwoscia rozbudzi zainteresowanie kilku, a z czasem kilkudziesieciu
okolicznych przedsiebiorców. Na poczatek moze to byc zadrukowana obustronnie i złozona
kartka A4, aby z czasem powiekszac format, rozszerzajac go o płatne małe anonsy osób
prywatnych, typu kupie / sprzedam, zamieszczanymi za symboliczna złotówke itd..
Moga dojsc do tego wiadomosci regionalne w telegraficznym skrócie, ogłoszenia
organizacji, klubów, czy tez administracji regionalnych informujacych o nowych przepisach,
regulacjach itd.. Pamietaj jednak, ze wszelkie anonsowanie musi byc super tanie, a sama
gazetka musi byc bardzo esencjonalna, bo nikt w tego typu wydawnictwach nie czyta
głupich wywodów ani polemik.
Pozostaje tylko zorganizowanie dystrybucji, to znaczy znalezienie kilku młodych,
pracowitych i godnych zaufania ludzi, którzy raz w tygodniu, czy miesiacu zajma sie
rozniesieniem gazetek. Alternatywa jest umowa z poczta, która usługi takie przyjmuje co
tez czesto moze byc tansze i godniejsze zaufania.
Aby rozpoczac działalnosc potrzebna jest jedynie dobrze opracowana oferta usług z
adresem i telefonem zleceniobiorcy, która na poczatku powinienes osobiscie zostawiac
włascicielowi kazdej firmy która odwiedzisz, oferujac swoje usługi.
Aby zaczac wydawac taka gazetke jest potrzeba tak niewiele, na poczatek komputer do
składania materiałów, dobra drukarka, czy porozumienie z drukarnia i chetnie rower aby
byc mobilnym zbierajac ogłoszenia, czy ewentualnie dystrybujac gazetki samemu.

3. Usługi drukarskie (bez własnej drukarni)
Wiekszosc drukarni ma przestoje i zawsze jest zainteresowana otrzymaniem zlecen. Jesli
odwiedzisz kilka z nich proszac o pełna liste cen ich usług to je natychmiast otrzymasz. W
przypadku jednak gdy im zaoferujesz wieksze ilosci zlecen to otrzymasz znaczne znizki od
cen standardowych.
Wybierz drukarnie na bazie otrzymanych cen, oferujaca najlepsze warunki, sporzadz oferte
usług i zacznij odwiedzac dziesiatki okolicznych firm, oferujac najlepsze warunki i ceny
znacznie nizsze od standardowo oferowanych przez drukarnie. Niektóre drukarnie moga
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
3
nawet zaoferowac do 50 proc. znizki, jesli im zapewnisz stałe usługi, gdyz odpadaja im
całkowicie koszty reklamy i anonsowania swoich usług.
Tym sposobem mozesz zaoferowac swoim klientom, czesto do 20 proc. znizki za usługe.
Pomysł ten funkcjonuje doskonale sam w sobie, lecz moze byc tez doskonałym
uzupełnieniem własnego wydawnictwa reklamowego. Łaczac ta koncepcje z omówionymi w
punktach 1 i 2 mozna nie tylko przyjmowac zlecenia dystrybucji reklamy, lecz takze jej
opracowanie, drukowanie itd..
Pamietaj, ze tysiace firm w koło wydaje miliony na reklame i swoje materiały drukowane,
oferty formularze, wizytówki, ulotki, katalogi itd... To multi milionowy biznes, bez potrzeby
posiadania własnej drukarni.

4. Kooperacyjna sprzedaz wysyłkowa
To przykre, lecz najczesciej firmy z tej samej branzy, traktowane sa jako konkurencja, choc
najczesciej nie sa dla siebie zagrozeniem. Popatrz na to z innej strony i spróbuj ich widziec
jako sobie podobnych i jako sojuszników majacych te same problemy i koszty, a z
pewnoscia znajdziesz wiele wspólnych mozliwosci zredukowania kosztów, jak i
zwiekszenia poziomu sprzedazy.
Z łatwoscia mozesz znalezc kilka firm zajmujacych sie sprzedaza wysyłkowa, a najlepiej jak
beda to produkty z tej samej niszy, nie bedace jednak dla siebie zagrozeniem. Ułozenie
wspólnej strategii marketingu moze przyniesc wszystkim doskonały rezultat sprzedazy,
jednoczesnie kilkakrotnie redukujac koszty marketingu i wkład pracy, a wiec koszty
sprzedazy swoich produktów.
Przyjrzyjmy sie temu blizej na teoretycznym przykładzie. Znalezlismy cztery firmy, które sa
zainteresowane współpraca. Posiadaja nastepujace produkty:
a) Wydania edukacyjne i jezykowe, oraz edukacyjne programy komputerowe dla dzieci i
młodziezy.
b) Produkty dla dorosłych, takie jak gazetki i filmy erotyczne
c) Wydawnictwa na temat sztuki i muzyki klasycznej, oraz płyty kompaktowe z muzyka
klasyczna i kameralna.
d) Twoja firma, wydajaca serie raportów na temat inwestycji kapitałowych w sztuke, antyki,
akcje i obligacje, oraz drogie kamienie.
Jak widzisz jest to idealna kombinacja. Wszystkie produkty sa dla zarobkowej klasy
sredniej, a szczególnie wyzszej, a wiec idealnej grupy docelowej dla Direct Marketingu. Sa
tu idealne materiały dla praktycznych i zainteresowanych inwestycjami, zajecia dla dzieci i
młodziezy, podczas gdy daje to tez akompaniament i rozrywki dla dorosłych.
Porozumienie ustala nastepujace detale: Kazda z firm udostepnia 5000 swoich najlepszych
adresów i opracowuje swoje własne materiały reklamowe. Ty zajmujesz sie
zorganizowaniem pakowania i wysyłki za symboliczna znizke udziału w kosztach. Korzysci
dla wszystkich sa nieprawdopodobne, za cene nieznacznie wyzsza niz koszty wysłania
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
4
5000 własnych listów (gdyz wspólna wysyłka była ciezsza niz list standardowy). Kazdy z
udziałowców dostarczył swoja reklame do 20 000 klientów docelowych.
Nalezy dodac, ze formy współpracy moga dotyczyc wielu innych rzeczy i aby to
organizowac to niekoniecznie musisz posiadac własna firme bioraca aktywnie udział w
takiej kooperacji.
Zwróc uwage, ze najwieksze firmy swiata łacza sie czesto w kartele, czy holdingi aby móc
zdominowac rynek.

5. Usługi mailingowe
Forma ta jest odpowiednikiem wysyłki grupowej, lecz na znacznie wieksza skale. Wysyłka
grupowa kojarzy sie z reklama regionalna, pozwalajaca do pewnej ograniczonej liczby
potencjalnych klientów, w danym regionie geograficznym. Big Mail, jest uzywany do taniej
dystrybucji reklamy na znacznie wieksza skale, czesto nawet ogólnokrajowa. Najczesciej
jest to grubasna koperta z reklama zbiorowa od kilkudziesieciu przedsiebiorstw.
Sa rózne zdania na temat efektywnosci tej metody. Jedno jest pewne, ze jest to
nieprawdopodobnie tania metoda dotarcia do setek tysiecy potencjalnych klientów. I
pocieszac sie mozna, ze jesli nawet nie daje az tak rewelacyjnego rezultatu, to jest to tak
tanie, ze ryzyko poniesienia strat jest znikome.
Zorganizowanie takiej kampanii, opracowanie materiałów reklamowych i wydrukowanie ich
oraz zorganizowanie wysyłki dla kilkudziesieciu firm, to nie lada gratka. Dobrze
zorganizowana akcja tego typu moze przyniesc wcale niezła fortunke organizatorowi.
Uwaga praktyczna! Biorac samemu udział w takiej wysyłce, najlepszym rozwiazaniem jest
dołaczenie swojego ogłoszenia, lecz jedynie w formie zaproszenia do wysłania zwrotnej
koperty ze znaczkiem w celu otrzymania darmowego raportu o jakims obiecujacym i
krzykliwym tytule.
Tym to sposobem zwiekszysz swoja szanse na bycie zauwazonym i zwrócenie na siebie
uwagi w tłumie. Jednoczesnie majac szanse na wysłanie na koszt klienta, razem z
obiecanym raportem, wszystkich swoich prezentacji, i to tym razem do grupy ludzi, którzy
sa wyraznie zainteresowani tematyka.

6. Składanie tekstów
Usługi te nie sa tanie, dlatego tez oferujac je za darmo w przypadku złozenia przez klienta
zlecenia na dystrybucje pewnej liczby ulotek reklamowych, czy anonsów jest niezłym
pomysłem. Posiadajac komputer z dobrym programem edytorsko−graficznym, umozliwia
składanie wysokiej jakosci tekstu i grafiki, z niezwykła szybkoscia. Jest to proste i niezbyt
pracochłonne, jednakze jak wiesz, fryzjer na rogu, czy barman z ''Podkowy'' nie ma
komputera i zdani sa na usługi.
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
5
Nie było by to złym poczatkiem, rozrzucic ulotki, czy zamiescic kilka małych ogłoszen
informujac o oferowanych usługach, cos w stylu: '' Darmowe i profesjonalne opracowania i
składanie tekstów materiałów reklamowych, w przypadku zlecenia dystrybucji reklamy do
minimum 1000 adresatów. Okazja, Nie zwlekaj.. ! dzwon do...., czy cos w tym rodzaju.

7. Kupony
Patrzac w skrzynke pocztowa zauwazyłes z pewnoscia, ze kupony zaczynaja byc coraz
bardziej popularne. Dlaczego mnoza sie jak króliki? Bo sa doskonałym sposobem na
przyciagniecie klienta.
Jesli prowadzisz sklep, czy oferujesz usługe obnizajac cene o 20 proc. na jakis okreslony
produkt, to nikt tego zbytnio nie doceni. Jesli natomiast w sklepie zostawisz cene w
spokoju, a w miejsce tego zamiescisz w swoich anonsach kupon oferuja kazdemu kto go
wypełni i odda w kasie 20 proc. rabatu. To beda wdzieczni, znoszac kupony garsciami,
traktujac to jako okazje. Biorac jednak pod uwage to, ze kupon ma pewne wymiary to
zamieszczenie go razem z anonsem w gazecie, czesto podwaja koszty ogłoszen.
Podobnym kosztem bedzie wysyłka poczta.
Proponuje po prostu wydanie biuletynu specjalnego z kuponami. Pierwszym krokiem
powinno byc znalezienie przynajmniej kilkunastu zainteresowanych taka akcja. Moze to byc
miejscowe kino, teatr, fryzjer, sklepy spozywcze, czy tez myjnie samochodów i warsztaty
rzemieslnicze. Po prostu wszyscy sprzedajacy usługi i produkty.
W chwili znalezienia 15 czy 20 zainteresowanych, mozna zaoferowac im darmowe
opracowanie materiałów reklamowych i kuponów, z dostarczeniem do wszystkich adresów
w promieniu np. 3 kilometrów, za cene x, lub liczac od tysiaca adresatów. Generalnie rzecz
biorac, tego typu dystrybucja kuponów daje od 200 do 500 proc. zysku.
Biorac pod uwage fakt, iz taki biuletyn z kuponami mozna wydawac np. co tydzien, to daje
to wcale niezłe mozliwosci zarobku, prawda?

8. Karty znizkowe
Innym genialnym rozwinieciem tematu kuponów sa karty rabatowe lub znizkowe. Oferujace
stała lub procentowa obnizke cen na dany towar, czy usługe, np. przez najblizsze 6
miesiecy. Jest to znacznie tansza alternatywa niz kupony, czy ulotki i jednoczesnie bardziej
funkcjonalna. Karta znizkowa nie powinna byc wiele wieksza niz karta kredytowa czy
wizytówka, gdyz musi sie zmiescic w portfelu, a wiec max. 6 x 9 cm.
Na pierwszej stronie musi miec nazwe, jakies proste imie wpadajace w ucho, które sie
kojarzy z jej funkcja, jak np. "Rabaty", "Okazje" itd.. Dobrze by było aby jej nazwa była
wkomponowana w jakies ozdobne logo. Musi tez byc elegancka i wydrukowana na
papierze podobnym do tego jaki sie uzywa do drukowania wizytówek. Na dole pierwszej
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
6
strony zamieszczasz swoja sygnature firmowa i ewentualnie jeszcze 5 kuponów.
Natomiast na odwrocie zamieszczasz 2 czy nawet 3 kolumny firm z adresem i rodzajem
znizki dla okaziciela karty. O ile podzielisz karte na trzy kolumny, dajac kazdej firmie 1 x 3
cm to jest tam miejsce na 18 kuponów. W przypadku posiadania wiekszej liczby
zainteresowanych, mozna wydrukowac karte składana na pół.
Koszt elegancko wydanej karty nie jest zbyt mały, lecz nie oszczedzaj na tym, gdyz za
mozliwosc stałej reklamy wiekszosc sklepów i punktów usługowych dobrze zapłaci.
Pozostaje tylko dystrybucja kart rabatowych do jak najwiekszej liczby potencjalnych
klientów.

9. Sprzedaz wysyłkowa bez towaru
Pragnac zajmowac sie handlem wysyłkowym i chcac uniknac sytuacji gdzie kupuje sie
czesto jako agent ''na magazyn'', wiazac swój własny kapitał. Czy tez bedac w sytuacji
odwrotnej, a wiec bedac producentem poszukujacym sprzedawców regionalnych.
Istnieje prosty sposób na rozwiazanie kwestii finansowania ''magazynu'', czy tez
zlikwidowania tego problemu. Rozwiazaniem jest zaopatrzenie sprzedawcy we wszystkie
niezbedne materiały reklamowe i próby towarów, oraz blankietu zamówieniowego, który
klient wypełnia w przypadku zainteresowania produktem.
Blankiet wysyłany jest natychmiast (np. faxem) przez sprzedawce do firmy macierzystej,
która z kolei niezwłocznie wysyła produkt za zaliczeniem pocztowym na adres kupujacego.
Pieniadze natomiast powinny byc wpłacane przez kupujacego na konto sprzedawcy. Wtedy
to sprzedawca (z zamorska dealer) wysyła np. raz w tygodniu firmie macierzystej ich
naleznosc za towar. Nalezy dodac, ze w tym przypadku sprzedawca zostaje
przedstawicielem regionalnym, otrzymujac wyłacznosc dystrybucyjna w danym regionie
geograficznym.
Ta kolejnosc rutyn jest sugerowana nie bez powodu, gdyz daje to sprzedawcy mozliwosc
kontroli przepływu pieniedzy, nie oddaje po prostu klienta jakiejs firmie, która nie wiadomo
czy go wypłaci. A z drugiej strony zapobiega to nieporozumieniom tego typu, ze
sprzedawca przekazuje adres klienta firmie macierzystej, a okazuje sie ze w efekcie
koncowym klient produktu nie kupił, a sprzedawca mysli, ze został oszukany, itd..
Powyzszy system nie pozostawia zadnych niedomówien.

10. Wydawanie biuletynów informacyjnych
Najczesciej widzimy je w niewielkiej formie, wydawane sa przez kluby, organizacje czy
wieksze zakłady przemysłowe lub administracje. Czesto sa rozdawane członkom, czy
zatrudnionym za darmo. A w klubach, czy organizacjach moga byc prenumerowane. Moga
zarówno byc doskonałymi narzedziami marketingu, pod warunkiem, ze sa wysoko
wyspecjalizowane, informujac na biezaco o aktualnosciach branzy.
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
7
Wyobraz sobie, ze zaczynasz wydawac biuletyn na temat inwestycji kapitałowych, a wiec
papiery wartosciowe wszelkiego rodzaju i spekulacje finansowe, moze to obejmowac tez
antyki i dzieła sztuki. Biuletyn taki jest niezwykle interesujacy dla bardzo szerokiej rzeszy
bogatych ludzi, lecz musi byc niezwykle profesjonalny. Zainteresowani tematyka, chetnie
zapłaca drogi roczny abonament aby biuletyn taki otrzymac. Jednoczesnie umozliwia to
zamieszczanie ogłoszen, typu sprzedam / kupie, jak i ogłoszen firm z branzy. Dział
anonsów jednak nie moze byc zbyt obszerny, gdyz mineło by sie to z celem.
Główna funkcja biuletynu musi byc jego profesjonalizm i informatywnosc. Pomysł taki moze
byc całkiem niezłym sposobem na bardzo zamozne zycie.

11. Usługi drobne
Ludzie sa coraz bardziej zajeci, wrecz zaganiani i zostaje im coraz mniej czasu na
rekreacje i zainteresowania, czy chocby czas wolny, który chcieliby spedzic z rodzina. Jesli
gdzies mieszkasz od dawna, gdzie ludzie cie znaja i lubia to z łatwoscia mozesz to
zamienic w pieniadze.
Napisz na maszynie, czy wydrukuj mała ulotke, oferujac okolicznym mieszkancom proste
usługi, a wiec pomoc w czynnosciach zycia codziennego. Tematów tych jest tak duzo:
Pomoc w robieniu zakupów − dostawy do domu •
Przewiezc, zawiezc •
Drobne naprawy •
Pilnowanie dzieci, odprowadzanie do przedszkoli itd.. •
Pomoc w sprzataniu •
Prace ogrodowe, uprzatania •
Posługi w rodzaju isc na poczte, do banku •
Opieka nad zwierzetami domowymi pod nieobecnosc domowników. •
Wyjsc z psem, kotem •
Podlac kwiaty, itd.. •
Jest tego tak wiele, ze jest z czego wybrac i ułozyc swój własny program usług. Moze to nie
wydawac sie biznesem, lecz to tylko pozory. To prawda, ze za usługi tego typu nie mozna
brac wysokiego wynagrodzenia, nalezy jednak pamietac o tym, ze wiele usług mozna
wykonywac grupowo, jak np. zakupy, pilnowanie zwierzat domowych, usługi typu, poczty
banki, urzedy, podwozenie dzieci itd..
Nie mówiac nawet wiele na temat przeróznych usług jakie mozna wykonywac dla całej
gamy firm z sasiedztwa. Przy odrobinie zaradnosci i pracowitosci moze to byc całkiem
niezły biznes, z pewnoscia znacznie lepszy niz jakakolwiek praca od 7 do 16.

12. Oferty prowizyjne
Oferty prowizyjne w wielu krajach sa jednym z popularniejszych i prostszych sposobów
zarabiania pieniedzy, jest to po prostu szukanie własnych alternatywnych kanałów
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
8
dystrybucyjnych w swoim kregu geograficznym na rzecz wiekszych przedsiebiorstw.
To co sprzedawca otrzymuje to zazwyczaj jednokartkowy oryginał drukarski ofert, jednego
czy kilku produktów. Wszystko co jako zainteresowany dystrybucja potrzebujesz zrobic, to
postawienie pieczatki, czy druku z Twoim adresem w przygotowana rubryke. Nastepnie
drukujesz czy kopiujesz taka oferte w odpowiednich ilosciach i dystrybuujesz ja
sukcesywnie do jak najszerszej rzeszy klientów w Twoim okregu geograficznym.
Zamówienia przychodza bezposrednio na twój adres, jak i zapłata za towar.
Dostawca wysyła produkty, otrzymujac od Ciebie pieniadze. Wszystko jak w punkcie 9.
Róznica jest jednak zasadnicza, gdyz stały dystrybutor ma pewien rewir, do którego ma
prawo wyłacznosci. W tym natomiast przypadku, nikt ekskluzywnego prawa dystrybucji nie
posiada i oferty prowizyjne sa czestokroc wysyłane do wszystkich klientów zamawiajacych
produkt, a wiec ten kto jest pierwszy, ten wygrywa.
System taki daje firmie pozadany rezultat tylko wtedy gdy sprzedawców takich sa setki, czy
tysiace. Pamietaj, ze system ten mozna modyfikowac, rozwijac i przystosowac go do
systemu dystrybucji Twoich produktów, raportów specjalnych, biuletynów informacyjnych,
usług drukarskich itd. na skale krajowa.

13. Produkcja kaset wideo ''JAK''
Temat ten jest studnia pomysłów bez dna. Kasety specjalnego uzytku, moga poruszac
pewne zagadnienia i okazje zyciowe, od ''Jak zorganizowac slub'', do setek porad
rzemieslniczych i zawodowych po czysto praktyczne. Uczac klientów jak wypełnic
formularze i blankiety urzedowe, zasad ksiegowosci, jak posługiwac sie komputerem, czy
róznymi programami. Słowem pisanym wszystkiego sie nie przekaze tak trafnie jak
obrazem, dlatego tez pokazanie jak rozwiazac praktyczne problemy dnia to rewelacyjny
pomysł.
Pomysł ten jednak nie jest najtanszym do zrealizowania. Dla ludzi lubiacych pracowac z
kamera i filmujacych czesto dla przyjemnosci, stworzenie na poczatek w warunkach
domowych małego studia umozliwiajacego nagrywanie, nie jest najgorszym pomysłem.
Znalezienie natomiast najwłasciwszej formy marketingu i rozwiazanie formy sprzedazy jest.
Mozliwosci jednak jest wiele, od sprzedazy wysyłkowej, organizowanie klubów, sprzedaz
hurtowa tylko dla wszystkich wypozyczalni kaset wideo w kraju, czy tez sklepów z
oprogramowaniem i sprzetem komputerowym, jesli np. tematem sa praktyczne porady
komputerowe.
W przypadku jesli tematem jest ogrodnictwo, mozna obstawiac wszystkie sklepy i punkty
prowadzace sprzedaz sprzetu ogrodniczego. Jak widzisz mozliwosci jest bez liku i tylko
Twój brak fantazji moze stworzyc ograniczenia istniejacym mozliwosciom.
Sam produkt i jego jakosc jest niezmiernie wazna, lecz w efekcie koncowym Ty sam
decydujesz, czy bedzie to fiasko, czy tez genialny sposób na zarobienie fortuny.
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
9

14. Produkcja biuletynów informacyjnych na CD
Jest to pomysł nowy, pomysł ery informatyki, dajacy jednak nieprawdopodobne mozliwosci
techniczne, w odróznieniu od tradycyjnych biuletynów na papierze. Technika komputerowa
daje rewelacyjne mozliwosci tworzenia materiałów graficznych w kolorze, ruchomych
sekwencji wideo, prezentacji trójwymiarowych itd.. Dodatkowym plusem jest to, ze jeden
dysk CD ma tak duza pojemnosc pamieci, ze wydawanie wszelkiego rodzaju biuletynów
specjalnych, informatorów z serii ''Jak zrobic'', ksiazek, katalogów np. sztuki itd.. itd.. to
istny sen.
Jesli jestes zaawansowanym uzytkownikiem komputera, czy profesjonalista pragnacym
przekazac innym jakas wizje czy pomysł, to era informatyki wpycha Ci w rece tak niezwykłe
mozliwosci i narzedzia do zrobienia fortuny, ze było by to wrecz niepowetowana strata
traktowac takie umiejetnosci i zainteresowania jako hobby. Moja rada, zostaw sobie jako
hobby sklejanie zamków z zapałek, czy ''nabijanie'' statków w butelki, a na tych
umiejetnosciach zarób kilka pierwszych milionów.

15. Usługi referencyjne
Istnieje wielka ilosc usług referencyjnych, które mozna prowadzic jako biznes sam w sobie,
czy tez w połaczeniu z innymi usługami. Mozna sie specjalizowac w usługach
hydraulicznych, samochodowych, drukarskich, czy wynajmu pokoi. Prawde mówiac to
kazda branza wysokiej konkurencyjnosci, dobrze zapłaci za tego typu usługi.
Jak na tym mozna zarobic − zapytasz? To proste, nie bierzesz zadnych opłat od klienta,
oferujac po prostu ekspertyze i przysługe. Posiadajac jednakze porozumienia z pewna
liczba firm z danej branzy, która musi Ci byc bliska, i które płaca pewna prowizje od
przysłanego klienta.
Wszystko jest niezwykle proste, rekomendowany jest jedynie komputer, który jest pomocny
w stworzeniu własnej bazy danych. Wybierz dana branze, która znasz i chcesz ''obstawic'',
odwiedzajac pewna ilosc firm aby zebrac jak najwiecej materiałów informacyjnych, na temat
ich usług, profilu, cen itd.
Czym wiecej bedziesz wiedział na ten temat tym lepiej. W czym sie specjalizuja, jak sa
długo w branzy, itd., pytajac jednoczesnie jaka prowizje sa chetni Tobie zapłacic za
referowanie nowych klientów, czy zleceniodawców pewnych usług.
Nastepnie sporzadzasz materiały reklamowe, dystrybuujac je sukcesywnie do setek, czy
tysiecy skrzynek pocztowych w danym regionie geograficznym, wieszajac ulotki na
tablicach ogłoszen, w blokach, pralniach, sklepach, czy przystankach autobusowych itd.
Oferuj darmowa ekspertyze i wycene usługi oraz wskazanie najbardziej optymalnych
rozwiazan i przedsiebiorstw, które dany problem najlepiej i najtaniej rozwiaza. Dla tysiecy
ludzi w koło jest to prostsze niz przeczesywac zółte strony, gdy sie cos niemiłego wydarzy,
rozmawiac i negocjowac z kupa cwaniaków, o których nic sie nie wie, a których ryzykuja
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
10
wpuscic za duze pieniadze do własnego domu.
I tu zaczyna sie Twoja cenna rola. Wpadasz, ogladasz, oceniasz, dowiadujesz sie detali i
rekomendujesz najtanszych, najlepszych i najbardziej godnych zaufania rzemieslników,
NIC ZA TO NIE BIORAC, czy to nie wspaniałe?
Funkcjonuje to doskonale, wszedzie tam gdzie wchodza w gre wszelkie usługi
rzemieslnicze, hydraulicy, stolarze, malarze, murarze, drukarze. Wskazanym jest aby do
zagadnienia sie profesjonalnie przygotowac, móc posłuzyc sie przykładami, dac referencje i
numery telefonów do ludzi, którym dana firma tego typu usługi juz wykonywała itd. Sa to
niezwykle przydatne i cenione, tym niemniej deficytowe usługi na których mozna doskonale
zarobic.

16. Mycie aut
Kto z nas lubi myc auto, woskowac, polerowac, prac tapicerke i obicia? Wiekszosc ludzi
robi to raz, czy dwa do roku i zazwyczaj tez niezbyt gruntownie. Najczesciej jedynie
spłukujac błoto z auta, aby było wiadomo w jakim jest kolorze. Myjnie samochodów tez w
zasadzie zmywaja jedynie bród z wierzchu.
Aby sie tym zajac potrzebne jest wieksze auto, chetnie bagazówka, która nalezy
wyposazyc w zbiornik na wode i kompresor, jak tez miejsce na szczotki, gabki, odkurzacze,
szampony, woski, pianki itd.. Nalezy sporzadzic oferte usług, z pełna lista cen od usługi, jak
:
Mycie standardowe •
Woskowanie / polerowanie •
Mycie załaman, framug •
Wycieraczek wykładzin •
Obic, tapicerki itd.. •
Sa to nietypowe usługi, których nikt nie lubi robic. Nalezy tylko wybrac metode i własciwa
grupe klientów docelowych. Nalezy zajac sie dystrybucja ulotek / ofert do firm w promieniu
wielu kilometrów, bogatych dzielnic willowych, itd.. czekajac potem na zlecenia
telefoniczne. Czy tez robiac codziennie rundke odwiedzajac parkingi firm samochodowych,
gdzie stoja przeciez tysiace samochodów, które powinny lsnic aby uzyskały odpowiednia
cene, lub objezdzac bogate dzielnice willowe oferujac swoje usługi na poczekaniu.
Oferujac dobry serwis i niedrogi mozna zarobic 2 do 4 normalnych pensji, jakie daje
przecietna praca zatrudnionego. Pamietaj, ze wiele usług mozna wykonywac na stałej
bazie, np. raz w miesiacu, oferujac pewnego rodzaju rabat dla stałych klientów, firm itd..

17. Jak zarobic pieniadze planujac przyjecia
Wiekszosc ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy jak te usługi sa cenne i potrzebne. Pomysl
tylko ile uroczystosci rodzinnych, wesel, party, firmowych przyjec itd., jest organizowanych
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
11
wokół Ciebie. Dla ludzi zamoznych nie jest to czesto przyjemnoscia, lecz bardzo, bardzo
pracochłonnym obowiazkiem, organizowanie takich imprez.
Pomysl sam, zorganizowac jedzenie, napoje, czesto orkiestre, suknie, smokingi, limuzyny,
zastawy stołowe, stoły / krzesła, itd.. itd.. To moze przyprawic o ból głowy. I tu zjawia sie
organizator, mogacy dostarczyc wszystko, poczynajac od bielizny osobistej po fotografów.
Prezentujac pełne katalogi opcji i kosztów, włacznie z pełna obsługa kelnerów, kucharzy,
czy panienek do... '' rozmów towarzyskich'' oraz uprzatnieciem całego bajzlu na
zakonczenie imprezy.
Wyobraz sobie ile imprez i jubileuszów jest organizowanych wokół, a zrozumiesz jaka to
kopalnia złota dla zaradnego i profesjonalnego organizatora imprez. Pomimo pozorów nie
musi to byc zbyt kosztowne zajecie, gdyz mozna przynajmniej na poczatek korzystac z
usług innych firm oferujacych róznego rodzaju sługi. Nalezy miec z nimi porozumienia i
dokładnie znac ich ceny. Dopiero z czasem mozna inwestowac zarobione pieniadze we
własny sprzet i wyposazenie, sukcesywnie eliminujac tym sposobem koszty wynajmu usług
innych firm.

18. Tymczasowe agencje pracy
Coraz wyzsze koszty zatrudnienia pracownika stałego przyczyniaja sie do powstawania
nowego biznesu, podnajmu fachowej siły roboczej. Wiele przedsiebiorstw przechodzi przez
wewnetrzne okresy zwiekszonej produktywnosci, zwiazanej czesto z sezonem, ekstra
zamówieniami itd..
Potrzeba pracowników na kilkudniowe, czy nawet kilkumiesieczne zlecenia jest bardzo
duza i trend ten ciagle wzrasta. Usługi podnajmu pracowników funkcjonuja na zasadzie
prowizyjnej, gdzie pracodawca płaci agencji 10 do 15 proc. wiecej niz agencja płaci
pracownikowi. Najczesciej poszukiwani sa pracownicy wykwalifikowani z dobrym
doswiadczeniem zawodowym oraz specjalisci, którzy czesto sa zbyt drodzy aby ich
zatrudniac na stałe.
Pracownicy niewykwalifikowani i z niskimi kwalifikacjami to najwyzej 30 proc.
poszukiwanych pracowników. Istnieja dwa sposoby finansowania takiego przedsiewziecia.
Pierwszy to gdy agencja bezposrednio płaci, np. co tydzien wynajetym pracownikom. Tu
marginesy zysku sa wieksze, lecz potrzebny jest znacznie wiekszy kapitał poczatkowy aby
móc zapewnic wypłaty pracownikom przez kilka tygodni.
Drugi natomiast sposób jest tanszy i tu agencja funkcjonuje jedynie jako posrednik.
Pracodawca płaci uzgodniona naleznosc pracownikowi i osobno uzgodniona prowizje
agencji za znalezienie pracownika.

19. Jak uruchomic klub korespondencyjny
W całym kraju, na całym swiecie, jest pełno samotnych ludzi pragnacych w
konfidencjonalny sposób nawiazac kontakt z innymi znajdujacymi sie w podobnej sytuacji.
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
12
Nawiazac kontakt dla przyjazni, towarzystwa, małzenstwa, czy tez jedynie do
korespondowania. Tacy sa w kazdej miejscowosci, ulicy, czy czesto domu, wszedzie na
kazdym kroku.
Mozna pomóc tym ludziom w ich samotnosci, jednoczesnie niezle na tym zarabiajac.
Jedyny warunek jaki trzeba spełnic to musisz lubic ludzi, miec kontakty z nimi, rozumiec ich
problemy, i potrafic sie zaangazowac w ich zycie. Pierwszym krokiem, który musisz zrobic
to znalezienie jak najwiekszej liczby klubów korespondencyjnych, matrymonialnych itd..
Proszac ich o pełna oferte ich usług, zasad funkcjonowania, wysokosci opłat itd.., nastepnie
zostan członkiem kilku z nich aby miec dostep do pełnych materiałów informacyjnych,
gazetek które wydaja itd.. Celem tego jest dokładne przyjrzenie sie ich działalnosci, zasad
koncepcji ekonomicznej itd..
Im wiecej sie nauczysz na ten temat tym lepiej, gdyz pozwoli Ci to dokonac analizy,
porównac i spróbowac znalezc własny model, wprowadzic własne rozwiazania. Zwracajac
sie do nich pisz od reki, na papierze listowym. Wiekszosc z nich odpowiada natychmiast
weszac nowego klienta.
W chwili gdy opracujesz swój własny plan działania, strukture organizacyjna i plan opłat,
zacznij powoli zamieszczac małe anonsy aby móc sukcesywnie nadazyc z budowaniem
swoich baz danych. Niewatpliwie wspaniała pomoca w tym wszystkim jest dobry komputer,
gdyz materiałów do archiwum w tej branzy jest bardzo duzo, jak i nawał korespondencji od i
do klientów. Pierwsze anonsy, które zaczniesz zamieszczac to małe, tanie lub darmowe w
dziale ogłoszen prywatnych, typu : ''Młoda atrakcyjna Pani, rozwódka lat 28 pozna Panów
...'', ''Pani lat 45, dzieci dorosłe, pozna Pana..'' zmien płec piszac : ''Zamozny 50−cio letni
wdowiec, bezdzietny...pozna Pania ....'', ''Młody 35−cio letni biznesmen, troszke niesmiały,
pozna...'' itd.., itd..
Zmieniaj postacie i style zbierajac wszystkie odpowiedzi przez kilka miesiecy. Jednoczesnie
zbieraj adresy osób dajacych ogłoszenia (o ile sa dostepne), tak abys miał jak najwiecej
własnych materiałów.
W tej fazie zacznij zamieszczac ogłoszenia oferujac usługi matrymonialne itd.. a w
odpowiedzi na nadesłane listy mozesz automatycznie zaczac wysyłac zebrane materiały,
gdyz inaczej nie dajac natychmiast odpowiedzi, tracisz wiarygodnosc i klientów.
Jednoczesnie nalezy zaczac wydawac miesiecznik, czy kwartalnik, który musi byc wysyłany
bezpłatnie do wszystkich członków klubu itd..
Mozliwosci jakie taka działalnosc daje sa nieograniczone, czesc działalnosci mozna
przeniesc w Internet. Nawiazac kontakty z podobnymi organizacjami w innych krajach i na
innych kontynentach.

20. Jak zostac brokerem finansowym bez finansów
Zostanie brokerem finansowym to jedno z najbardziej dochodowych zajec, które pomimo
pozorów mozna prowadzic bez posiadania własnego kapitału. Działalnosc taka mozna
www.obywatel.com <−−− sprawdz ten adres!
13
prowadzic jako hobby, na pół etatu, czy tez działac na regularnej bazie jako broker z
nieograniczonym potencjałem dochodów.
Do niedawna ''sekrety'' tej branzy były scisle strzezone przez bankierów, firmy
inwestycyjne, czy konsultantów finansowych. Nie jest to dziwne, gdyz zaden inny biznes nie
daje tak potencjalnie duzych dochodów jak brokerstwo, przy minimalnym kapitale
załozycielskim.
Na dodatek zostac ''doradca finansowym'' to powazny prestiz, a jedyne co jest potrzebne
na poczatek to komputer, wizytówki i firmowe koperty. Jest przynajmniej jedna ksiazka z
aktualnymi przepisami prawnymi regulujacymi aktualne zasady pisania porozumien, umów i
pozyczania pieniedzy.
Nastepnym krokiem jest sporzadzenie wszystkich niezbednych blankietów i porozumien
miedzy stronami, ustalajacymi warunki i oprocentowanie pobierane za pozyczanie
pieniedzy. Nie nalezy zapomniec o umowie brokerskiej mówiacej ile pobiera firma za swoje
usługi.
Nastepnym krokiem jest rozpoczecie anonsowania, zamieszczajac małe ogłoszenia
dwojakiego rodzaju : ''Biznesmeni potrzebuja kapitału inwestycyjnego! Zainwestuj na
dobrych warunkach.. itd..'', jak tez : ''Dostepny kapitał inwestycyjny, itd..''. Tym sposobem
mozna znalezc tysiace chetnych klientów, a praca polega na analizowaniu zapytan i
łaczeniu stron i spisywaniu umów, (a szczególnie tej o opłatach brokerskich).
Z reguły opłaty brokerskie sa progresywne i wynosza od 1 proc. do 5 proc. w zaleznosci od
wysokosci załatwianej sumy. Pomijajac pozyczki prywatne, to głównymi kredytodawcami
wiekszych sum pieniedzy sa banki, firmy inwestycyjne itd., lecz aby sie do nich zgłosic
nalezy przedstawic formularz okreslajacy stan finansowy zainteresowanego, rodzaj
inwestycji, zabezpieczen itd., a nastepnie mozna takie dokumenty przedstawic
odpowiednim instytucjom finansowym i przeprowadzic negocjacje.
Dlatego tez w tej branzy nalezy miec szerokie kontakty i układy oraz znajomosc struktury
finansowej i organizacyjnej. Zajecie to jest wrecz idealne dla kogos kto wiele lat zajmował
sie praca administracyjna, prawników, byłych pracowników bankowych, ekonomistów, a
wiec ludzi potrafiacych pracowac z innymi, ludzi znajacymi zasady administracji i
marketingu.

  Filosemita x. Czajkowski szpiclem SB ?
Dziesiejsze Życie Warszawy przynosi ciekawą wiadomość:


Ksiądz Czajkowski agentem bezpieki

Z akt IPN wynika, że znany duchowny donosił SB na ks. Popiełuszkę

Nie zamierzałem zajmować się tym przypadkiem osobno, już w początkowej fazie lektury akt o sygnaturze IPN 00169/83 przechowywanych w Instytucie Pamięci Narodowej zrozumiałem jednak, że im dłużej dokumenty te pozostaną niezauważone i niedostępne dla ogółu czytelników, tym trudniejsza do oczyszczenia może okazać się cuchnąca rana, którą w sobie kryją. Rzecz dotyczy księdza Michała Czajkowskiego, osoby kreowanej przez część mediów na autorytet moralny, wielokrotnie nagradzanej i odznaczanej prestiżowymi wyróżnieniami, duszpasterza, wychowawcy kleryków i studentów, emerytowanego profesora uniwersytetu i asystenta kościelnego jednego z najważniejszych pism katolickich.

Sumienny agent

Otóż z lektury tych akt wynika, że ks. Czajkowski był przez okres co najmniej dwudziestu czterech lat (1960&#8211;1984) niezwykle sumiennym, a więc bardzo groźnym agentem PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa. &#8222;Co najmniej&#8221;, gdyż najstarszy dokument z pierwszego tomu jego Teczki Pracy (w dokumentacji IPN jest ów tom nazwany teczką roboczą) pochodzi z czasów seminaryjnych i datowany jest 14 VII 1956 r. Sklasyfikowano go jako &#8222;Doniesienie Agenturalne (spisane ze słów informatora podczas werbunku)&#8221;, nie znalazłem jednak żadnego podpisanego nazwiskiem zobowiązania o współpracy ani dowodów, że jakakolwiek współpraca miała miejsce w ciągu kolejnych czterech lat. Kontakt ów mógł więc mieć charakter incydentalny. Trudno natomiast o wątpliwości po lekturze materiałów obejmujących okres studiów ks. Czajkowskiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim po 13 października 1960 roku i późniejsze lata.

Jest tego sześć tomów. Cztery pierwsze zawierają doniesienia agenturalne tajnego współpracownika o pseudonimie Jankowski (pisane z reguły na maszynie lub spisywane &#8222;ze słów źródła&#8221;), oryginalne listy ks. Czajkowskiego z Rzymu i innych miast Zachodu, których część przesłana została na skrzynkę kontaktową i podpisana &#8222;Michał&#8221;, notatki służbowe funkcjonariuszy SB, stenogramy rozmów i informacji utrwalonych na taśmie magnetofonowej, komentowane dokumenty kościelne, raporty z biblistycznych konferencji naukowych, materiały dowodowe na działalność organizacji politycznych itp. W sumie około 440 stron formatu A4. Tomy piąty i szósty, opatrzone tytułem &#8222;Materiały Biura &#187;W&#171; do sprawy krypt. &#187;Jankowski&#171; to kserokopie oficjalnej i prywatnej korespondencji ks. Czajkowskiego z roku 1979.

W odręcznej notatce z nagłówkiem &#8222;Ocena spotkania z TW ps. Jankowski z dn. 13 X 60 r.&#8221; podpisanej przez st. oficera operacyjnego Wydziału V, Departamentu III MSW [Mieczysława] Mrozowicza znajdują się między innymi takie oto zdania: &#8222;Spotkanie zgodnie z uprzednią umową wywołał listownie &#187;Jankowski&#171;. Odbyło się w Lublinie w hotelu Lublinianka. Na spotkanie t. wsp. stawił się punktualnie. Z zachowania jego wynika, że bardzo zależy mu na zachowaniu tajemnicy. Doręczył mi napisane na maszynie dwa doniesienia. [&#8230;]&#187;Jankowskiemu&#171; bardzo zależy na wyjeździe na studia do Rzymu. [&#8230;] W sprawie wyjazdu złożył wszystkie papiery wymagane przez B.P. Zagr. Prosiłby z naszej strony przyjść mu z pomocą. Odpowiedziałem, że nasza pomoc jest uzależniona od tego, na ile będzie w stosunkach z nami szczerze postępował&#8221;.

Niech będzie pochwalony

Notatce towarzyszą dwie kartki maszynopisu w formacie A5 i odręczny liścik następującej treści: &#8222;Czekam u wyjścia z peronów dworca lubelskiego w czwartek 13 października o godz. 14.30. Jankowski&#8221;. Jedno z doniesień zawiera lapidarne charakterystyki kilku studiujących na KUL-u księży, ze szczególnym uwzględnieniem spraw natury obyczajowej wykorzystywanych z reguły przez SB jako materiał obciążający przy pozyskiwaniu współpracowników, drugie stanowi opis atmosfery &#8222;przygnębienia i niepewności&#8221; panującej na uczelni po usunięciu kilku profesorów teologii. W jakimś sensie była to więc klasyczna sytuacja &#8222;coś za coś&#8221;, która zaowocowała obietnicą współpracy z Departamentem I MSW, czyli z wywiadem, oraz doniesieniami zawierającymi informacje o profesorach, studentach i ich &#8222;uchybieniach moralnych&#8221;, tudzież szkic gabinetu rektora. Nagrodą był paszport.

Wszystko w teczce &#8222;Jankowskiego&#8221; świadczy o tym, że młody, ambitny ksiądz solidnie się ze swoich obietnic wywiązywał. Zdecydowano, że podczas jego pobytu w Rzymie Dep. I przez okres około roku prowadził będzie z &#8222;Jankowskim&#8221; korespondencję na skrzynkę w kraju, po czym zgłosi się do niego z ustalonym hasłem pracownik Departamentu I i nawiąże kontakt operacyjny (z raportu M. Mrozowicza datowanego 30 listopada 1960 r.). Okres próby po wyjeździe na studia do Rzymu trwał, jak się okazało, dwa lata. &#8222;Jankowski&#8221; wysyłał w tym czasie &#8222;prywatne&#8221; listy na adres: Tomasz Stefański, Warszawa, Hoża 19 m. 70, z reguły zaczynające się pozdrowieniem chrześcijańskim &#8222;N.b.pochw. Jezus Chrystus&#8221; (w tym samym duchu i stylu utrzymane były odpowiedzi). Pisał w nich o studiach, profesorach i kolegach przybywających z różnych stron świata.

9 I 1963 r. prowadzący go Mieczysław Mrozowicz, już jako starszy oficer operacyjny Wydziału I, Departamentu IV (a więc po gomułkowskiej restrukturyzacji Służby Bezpieczeństwa i ustanowieniu specjalnego departamentu do rozpracowywania Kościoła), zanotował: &#8222;W dniu 8 I 63 r. omówiłem z tow. Ciszyńskim z Dep. I. MSW sprawę udzielenia odpowiedzi na list, jaki otrzymałem od ks. Czajkowskiego Michała z Rzymu. Czajkowskiemu odpisywał nie będę, a odpowiedzi udzieli mu obsługujący go pracownik i przekaże pozdrowienia od Tomasza Stefańskiego. Takie załatwienie sprawy ma na celu danie mu do zrozumienia, iż jego dotychczasowy kontakt korespondencyjny zostaje przerwany&#8221;. W ten sposób &#8222;Jankowski&#8221; przejęty został na kilka lat przez służby wywiadowcze PRL. Dokumentacji z tego okresu nie ma oczywiście wśród odtajnionych materiałów.

Radość pisania

Tom drugi teczki pracy agenta noszącego pseudonim Jankowski jest zdecydowanie najgrubszy (jeśli policzyć również załączniki). Obejmuje okres trwający około dziesięć lat (1967&#8211;76), kiedy to po studiach w Rzymie i w Jerozolimie ks. Czajkowski podjął pracę jako wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu, po czym na skutek lokalnych konfliktów w Kurii Wrocławskiej został przeniesiony na parafię do Zgorzelca. Lektura tego tomu może być jednak dla wierzących katolików wyjątkowo dokuczliwa, mówi on bowiem głównie o wewnętrznych konfliktach w Kościele, o intrygach i walce o władzę.

&#8222;Jankowski&#8221; był w tym czasie sukcesywnie prowadzony przez trzech różnych oficerów SB, którzy najwyraźniej nie znali zbyt dobrze jego wczesnych zasług. Wśród raportów majora Ludwika Dąbrowskiego z Wydz. I, Dep. IV MSW znajduje się na przykład notatka zawierająca takie zdania: &#8222;W dniu 25 IV br. dwukrotnie odbyłem na terenie Wrocławia spotkanie z t.w. &#187;Jankowski&#171;. Spotkanie odbyłem w hotelu Monopol i Grand. Konieczność dwóch spotkań wynikała z faktu przekazania mi przez t.w. &#187;Jankowski&#171; materiałów do wglądu i zwrotu.

W czasie spotkania przekazałem &#187;Jankowskiemu&#171; 128 dolarów USD otrzymane z Dep. I, a należne mu z tytułu poprzedniej współpracy z zagranicą. Na przekazane dolary otrzymałem pokwitowanie podpisane pseudonimem, czego poprzednio &#187;Jankowski&#171; nie robił i jak twierdził poprzednio obsługujący go pracownik Dep. I, nie znał nawet swego pseudonimu&#8221;.

Talent literacki &#8222;Jankowskiego&#8221;

Nie sądzę, że nowo włączeni do sprawy oficerowie byli również w stanie właściwie ocenić talent literacki tajnego współpracownika. Tym, co przede wszystkim uderza w materiałach z tego okresu, jest stylistyczny kontrast między raportami oficerów SB a produktami pióra &#8222;Jankowskiego&#8221;. Major Dąbrowski ma co prawda w tym czasie poważne zastrzeżenia co do jego konfliktogennego sposobu obcowania z innymi duchownymi i obawia się, że t.w. może stracić zaufanie arcybiskupa Kominka, walory literackie dostarczanych doniesień nie dadzą się jednak zakwestionować.

Przy sumienności, która sprawia, że &#8222;Jankowski&#8221; posłusznie wykonuje wszystkie zlecone mu zadania, ma on duże poczucie humoru i potrafi zdobyć się na dystans wobec siebie samego. Pisze mianowicie (w trzeciej osobie) o ks. Czajkowskim: &#8222;[&#8230;] Plan rezydencji, który podałem, był trochę niedokładny. Arcybiskup śpi w małym pokoju przed tym, co w planie nazwałem jego sypialnią. Co do skrytki pod oknem w gabinecie, sprawdziłem ją, była niezamknięta, niczego wartościowego ani tajnego, nawet pieniędzy, w niej nie znalazłem. Pieniądze i ewent. dokumenty umieszcza w niej czasem tylko. Zamknięcie jest zwykłe, proste, choć skrytka jest niezauważalna. Uważam, że gra niewarta świeczki, że nie warto się do tej skrytki dobierać. W biurku też chyba nie trzyma niczego ważnego, bo szuflady pozostają otwarte, nawet gdy wyjeżdża.

Przed laty, gdy obawiał się rewizji, dał różne papierzyska do przechowania swemu kapelanowi ks. Pikulowi na kapelanię (tam mieszka obecnie Czajkowski). Te papierzyska znajdują się nadal w przechowaniu u Czajkowskiego. Przypadkowo obejrzałem je &#8211; nie ma wśród nich żadnych dokumentów, tylko trochę broszur antykomunistycznych i wycinków z prasy polonijnej antykomunistycznej. Jeśli potrzeba, mógłbym to Czajkowskiemu podwędzić&#8221; (Ag. doniesienie z datą 8.09.63 r.). W prezentowanych portretach kolegów zdecydowanie dominuje czarny kolor. W autoportrecie wyłaniającym się z mozaiki trzecioosobowych uwag znacznie trudniej dostrzec czerń:

&#8222;Czaja to dawny szpicel Latuska, ale nawrócony (bo i on dostał po głowie, gdy był jeszcze w Rzymie i Krucina obsmarował go u Kominka, że jeździ po świecie, nic nie robi), Kruciny nienawidzi, Latuska broni, choć mu nie donosi teraz i krytyczniej na niego patrzy; z innymi trzyma, ale bez zażyłości (z Rzymu donosił na Pazdura także, ale teraz jest między nimi pokój). Pęcherek trzyma z Przemyślakami (Puzio&#8230;), ale fantasta, w sprawach seminaryjnych nie ma orientacji, żyją muzyką i nerwami. O Czajkowskim już wiecie. Kogo opuściłem? Chyba to wszyscy&#8230;&#8221; (Doniesienie z datą 18 czerwca 1969 r.). &#8222;Czajkowski mógłby więcej zrobić, ale jemu chodzi o reformę, nie o władzę&#8221; (Doniesienie z datą 10 kwietnia 1971 r.). Jeśli w istocie chodziło wyłącznie o reformę, byłby to niezwykle ciekawy przypadek aktualizacji mitu Fausta: pakt z diabłem zawarty w celu realizacji uchwał Soboru Watykańskiego II. W takiej sytuacji trudno jednak nie zapytać o dodatkowe koszta.

Informacje Jankowskiego przekazane Departamentowi IV MSW dotyczyły przecież nie tylko zwolenników konserwatywnego nurtu w Kościele polskim i nie tylko osób, których prywatnie nie lubił i które zwalczał. Uderzały one w Kościół jako taki. Nawet najbardziej pozytywna opinia może stać się w rękach diabła narzędziem zbrodni. A przecież wśród osób i instytucji występujących w doniesieniach księdza profesora znalazły się Kluby Inteligencji Katolickiej, Ruch Oaza, wspólnoty religijne, zgromadzenia zakonne (męskie i żeńskie), wykładowcy seminariów i uczelni katolickich, dostojnicy i osoby predysponowane do kierowania Kościołem z Karolem Wojtyłą włącznie. &#8222;Jankowski&#8221; był z całą pewnością jednym z najlepszych esbeckich ekspertów od spraw Biblii i teologii, ekumenizmu i stosunków między Kościołem polskim a niemieckim. Posiadał przy tym wiedzę, która pozwalała przewidywać nominacje na wysokie stanowiska w hierarchii kościelnej. Nawet z pozoru błahe informacje mogły mieć dla przeciwników Kościoła ogromne znaczenie operacyjne. Nikt przecież nie był w stanie przewidzieć, do jakich celów zostaną użyte.

Po siedmiu latach pracy we Wrocławiu ks. Czajkowski został przeniesiony (karnie, jak sam przyznaje) na parafię do Zgorzelca. W rozmowie z Janem Turnauem (&#8222;Nie wstydzę się Ewangelii&#8221;, Kraków 2004) twierdzi, iż &#8222;UB wyraźnie maczało w tym ręce&#8221;. Być może tak było, ale w teczce &#8222;Jankowskiego&#8221; nie znalazłem żadnego potwierdzenia tej tezy. Chyba że przyjmiemy, iż sprowokowano zesłanie tylko po to, aby przenieść podopiecznego tam, gdzie był bardziej potrzebny, to znaczy do centrum wydarzeń politycznych w Warszawie.

Z notatki majora mgr. M[ariana] Bedki z 28 maja 1976 przepisałem jeden fragment: &#8222;Tajny współpracownik do współpracy z organami SB jest chętny. Z uwagi na miejsce jego pracy możliwości docierania do interesujących nas spraw są ograniczone. Przedsięwzięcie: &#8211; Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy t.w. i jej charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości&#8221;. Jesienią tegoż roku ks. Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK i instalować się w Warszawie.

Bunt Fausta

Dokumenty dotyczące współpracy ks. Czajkowskiego z Departamentem IV MSW podczas jego pobytu w Warszawie znajdują się w tomach III i IV materiałów przejętych przez IPN. W odróżnieniu od tomów I i II nie ma tu wielu informacji przygotowanych przez &#8222;Jankowskiego&#8221; w formie pisemnej. Najczęściej są to informacje &#8222;ze słów źródła&#8221;, notatki ze spotkań i stenogramy zapisów magnetofonowych. Ciężar zainteresowania ze strony MSW przesuwa się tu wyraźnie w stronę opozycji politycznej poza Kościołem.

Rok 1976 obfitował przecież w protesty robotnicze. We wrześniu zawiązał się Komitet Obrony Robotników. Jednym z zadań, które zlecił &#8222;Jankowskiemu&#8221; oficer prowadzący St[anisław] Nowak było zinfiltrowanie KOR-u. Poprzez środowisko Klubu Inteligencji Katolickiej i Lasek, w szczególności przez Lidię Wosiek, szybko udało się tajnemu współpracownikowi zbliżyć do rodziny Jacka Kuronia i Jana Józefa Lipskiego. Strzał był tak celny, że w niedługim czasie sprawą zainteresował się osobiście [wtedy jeszcze] major Adam Pietruszka i przejął tajnego współpracownika. Dzięki temu władze PRL dowiadywały się o kolejnych posunięciach Komitetu i środowisk opozycji skupionych wokół KIK co najmniej z kilkugodzinnym wyprzedzeniem. Nie znaczy to, że &#8222;Jankowski&#8221; zaniedbywał obowiązki duszpasterza i eksperta w kwestiach natury teologicznej. Przeciwnie. Nadal komentował najważniejsze wydarzenia z życia Kościoła w sobie właściwy sposób. 26 października 1978 r., a więc wkrótce po wyborze Karola Wojtyły na papieża, Adam Pietruszka zanotował: &#8222;T.w. ps. &#187;Jankowski&#171; telefonicznie przekazał mi wiadomość, że w środowisku kadry profesorskiej na ATK krąży dowcip związany w wyborem papieża z kraju socjalistycznego, oto jego treść: &#187;Obecny papież Jan Paweł II ma powrócić do Polski za pięć lat, z chwilą jego przybycia powita go premier, mówiąc &#8211; dziękujemy Wam, kapitanie Wojtyła&#171;.

Powyższą wiadomość przekazałem do Wydz. IV i VI celem operacyjnego wykorzystania&#8221;. Gdy zestawia się oficjalne wypowiedzi ks. Czajkowskiego na temat strajków studenckich czy też stanu wojennego z tym, co zachowało się w teczce t.w. ps. Jankowski, sprawy zaczynają wyglądać mniej zabawnie. &#8222;[&#8230;] były to błogosławione tygodnie wędrówki: modlitwa, śpiew, spowiedzi, rozmowy, radość&#8230; Albo: strajki studenckie. We dnie byłem zapraszany na strajkujące uczelnie, w nocy siedzieliśmy z naszymi studentami ATK, głównie w kaplicy&#8230; No i stan wojenny. Tajne spotkania ze studentami i z działaczami opozycji&#8221;[&#8230;].

Powyższy fragment pochodzi z rozmowy z Janem Turnauem. A tak wygląda początek doniesienia t.w. &#8222;Jankowski&#8221; przyjętego przez Adama Pietruszkę 11 listopada 1980 r: &#8222;TW poinformował o zamiarze grupy studentów z ATK zorganizowania strajku okupacyjnego na terenie uczelni w dniach 12. 11. godz. 6 do dnia 14.11. włącznie. Dla zorganizowania strajku powołano komisję koordynacyjną spośród studentów, w skład której weszli&#8230;&#8221;. Tu następuje szereg nazwisk, wyszczególnienie haseł strajku i zadań dla tajnego współpracownika oraz przedsięwzięć dla organów SB. Nie zapomniał też ks. profesor o dołączeniu dowodu w postaci instrukcji strajkowej. Podobnie wyglądał jego udział w strajku studenckim w grudniu 1981 roku.

Przeciwko ks. Popiełuszce

Najgorzej wygląda jednak sprawa roli, jaką odegrał &#8222;Jankowski&#8221; w działaniach podjętych przez SB przeciwko księdzu Popiełuszce. A śladów tych działań jest niemało. Odwiedzał księdza Jerzego i uzyskiwał jego &#8222;wynurzenia&#8221;, zapoznał SB z planem ucieczki &#8222;brata w kapłaństwie&#8221; na wypadek próby jego aresztowania. W spisanym [niechlujnie przez A.P.] doniesieniu z 30.11.82 r. meldował: &#8222;[&#8230;] chroniąc się przed aresztowaniem ma on zawsze podczas nabożeństwa zamówioną ze szpitala na Banacha karetkę pogotowia, stojącą obok kościoła. W przypadku próby aresztowania jego, ucieka on do karetki i będzie obłożnie chory, bezpieczny w klinice. Jestem zdania, że ks. Popiełuszko to typ mitomana widzącego więcej w wyobraźni niż w rzeczywistości. Jego konspiracja dowartościowuje jakiś manieryzm, który zawsze reprezentował&#8221;.

Przy każdym spotkaniu otrzymywał nowe zadania: 30.11.1982 r.: &#8222;[&#8230;] utrzymywać kontakty z ks. Popiełuszką. Przy stosownej okazji zaoferować &#187;pomoc&#171; dla jego zakonspirowanej działalności&#8221;. 30.09.1983 r.: &#8222;[&#8230;] nadal przekazywać prymasowi opinie, które będą dyskredytowały ks. Popiełuszkę&#8221;. A wnioski, jakie wyciągał z tych kontaktów Adam Pietruszka, były jednoznaczne: &#8222;Daną informację wykorzystać w ramach prowadzonego śledztwa p-ko ks. Popiełuszce. Działaniami operacyjnymi spowodować podanie w wątpliwość przywiezionych przez bpa Kraszewskiego nakazów papieskich&#8221; (Notatka ze spotkania z TW ps. Jankowski w dniu 10.03.1984 r. odtworzona z taśmy). Czwarty tom dokumentów zamyka kserokopia notatki pułkownika Adama Pietruszki, z której wynika, że tajny współpracownik ps. Jankowski zerwał współpracę z komunistyczną SB po śmierci księdza Jerzego. Notatka datowana 28 października 1984 roku jest następującej treści:

&#8222;W dniu dzisiejszym odbyłem z t.w. krótkie spotkanie w związku ze sprawą uprowadzenia ks. J. Popiełuszki. T.w. oświadczył, że spotykamy się tylko po to, aby mi powiedzieć, że za śmierć brata w kapłaństwie nie może być u niego żadnego wybaczenia. To jest zbrodnia kainowa, której kapłan rozgrzeszyć nie może. W tej sytuacji dla niego każdy pracownik Służby Bezpieczeństwa jest podobny. Nawet za cenę własnego grzechu każdy pracownik SB może się od niego spodziewać pogardy i wszystkiego najgorszego. Próby argumentacji, iż uogólnianie pojedynczych faktów nie jest metodą właściwą, zdecydowanie przerwał, prosząc o zakończenie spotkania i współpracy&#8221;.

Czy trzeba było śmierci &#8222;brata w kapłaństwie&#8221;, by tajny współpracownik SB &#8222;Jankowski&#8221; zrozumiał, jakiej sprawie służył? Po przeszło dwudziestu latach, które upłynęły od tamtej daty, ksiądz profesor sprawia wrażenie osoby cierpiącej na selektywną amnezję. Książka &#8222;Nie wstydzę się Ewangelii&#8221; świadczy jednak, że nie ucierpiał w niczym jego temperament polemiczny i że nie opuściło go dobre samopoczucie.

Autor jest doktorem filozofii. W okresie stanu wojennego był internowany, w 1983 r. wyjechał z Polski. Jest redaktorem naczelnym rocznika &#8222;Periphery: Journal of Polish Affairs&#8221; pod patronatem Piast Institute.

O sprawie ks. prof. Czajkowskiego więcej w pracy badawczej dr. Witkowskiego, która ukaże się w formie książkowej

TADEUSZ WITKOWSKI

Ktoś chce mnie wrobić

Nigdy nie chciałem skrzywdzić Kościoła. Jeśli ktoś wykorzystał moją łatwowierność, bardzo przepraszam.

Z ks. prof. Michałem Czajkowskim rozmawia Rafał Pasztelański

- Z dokumentów IPN wynika, że przez co najmniej 24 lata był Ksiądz tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie &#8222;Jankowski&#8221;. Dał się Ksiądz złamać?

- Nie dałem się złamać. Nigdy nie byłem tajnym współpracownikiem, nie znam pseudonimu &#8222;Jankowski&#8221;. Nie brałem też żadnych pieniędzy.

- Nie ma Ksiadz sobie nic do zarzucenia?

- Nigdy nie chciałem skrzywdzić mojego Kościoła ani przyjaciół. Jeśli ktoś jednak wykorzystał moją łatwowierność, szczerość, nieostrozność czy zbytnią swobodę wypowiadania się, naprawdę bardzo przepraszam.

- Z dokumentów wynika, że wysyłał Ksiadz meldunki z Rzymu na adres Tomasza Stefańskiego.

- Ani z Rzymu, ani z innych miast nie wysyłałem żadnych donosów. Nigdy nie znałem Stefańskiego ani jego adresu przy Hożej. Nie rozumiem, jak można sugerować, ze pisałem takie judaszowe meldunki, w dodatku opatrywane pozdrowieniem &#8222;niech będzie pochwalny Jezus Chrystus&#8221;. Ktoś mnie próbuje wrobić!

- Według SB, motywem podjęcia współpracy była chęć uzyskania paszportu potrzebnego do studiowania w Rzymie...

- Nigdy nie zabiegałem o paszport w inny sposób, niż pisząc oficjalne podanie do władz. Wiedziałem zresztą, że paszport otrzymam. Mój proboszcz ze Świdwina, prałat Eugeniusz Kłoskowski, załatwił mi to u swego szkolnego kolegi Bolesława Podedwornego, ówczesnego wiceprzewodniczącego Rady Państwa. Po powrocie do Polski wybrałem się nawet do Rady Państwa z podziękowaniem. W następnych latach zresztą wielokrotnie odmawiano mi paszportu.

- Nigdy nie podpisał Ksiądz niczego na SB?

- W czerwcu 1956 r. jechałem na prymicję kolegi Witka Stroińskiego. Pociąg stanął przed Poznaniem, a konduktor powiedział, że w mieście rewolucja. Poszedłem tam torami. Widziałem strzelaniny i inne straszne rzeczy. Po jakimś czasie dostałem wezwanie na milicję. Ubek kazał mi się przyznać, że brałem udział w zajściach poznańskich. Zaprzeczyłem. Na koniec dali mi do podpisania zobowiązanie do milczenia na temat wizyty na UB. To wszystko.

- Z dokumentów SB wynika, że był Ksiądz agentem wyjątkowo gorliwym.

- Jestem tym porażony i przerażony. Przecież nigdy nie byłem agentem! Nie miałem też kontaktów z wywiadem PRL.

- A co z odnalezionymi w IPN raportami dotyczącymi mieszkania bp Kominka?

- Nie mogą być prawdziwe, bo nigdy nie byłem w jego sypialni! Nie wiem też, po co miałbym się włamywać do jego skrytki czy szkicować plany mieszkania?!

- A donosy na Kluby Inteligencji Katolickiej i Oazy?

- Te zarzuty są dla mnie tym bardziej krzywdzące, że do dziś jestem członkiem dwóch KIK-ów. Jeszcze bliższe były mi Oazy, zwłaszcza postać ich założyciela, ks. Franciszka Blachnickiego.

- W papierach pojawiają się też informacje o KOR...

- To nawet teoretycznie byłoby trudne, bo o KOR-ze mało wiedziałem.

- Podobno miał Ksiądz infiltrować to środowisko przez Lidię Wosiek.

- Pani Wosiek parokrotnie przekazałem prywatne pieniądze na KOR. Dzieliłem się też paczkami, które przychodziły na mój adres. To wszystko. O żadnych planach KOR nie byłem informowany. A nawet gdybym był, i tak bym tego nikomu nie zdradził.

- Ksiądz w ogóle zaprzecza, że miał kontakty z SB?

- Świadomych nie miałem. Przychodzili do mnie jednak różni ludzie. Może byłem zbyt ufny i naiwny? Może nieraz nieświadomie przekazałem komuś jakieś wiadomości, ale na pewno nie takie, które szkodziły innym. Tym bardziej że żadnej tajnej wiedzy nie miałem. Byłem człowiekiem bardzo zajętym. Nigdzie nie węszyłem i nikogo nie śledziłem. Zresztą nigdy bym nie śmiał! Zawsze zależało mi na dobru Kościoła.

- Skąd w takim razie tak bogata dokumentacja Księdza współpracy?

- Kompletnie nie wiem, o co chodzi! Moim zdaniem, to jakaś kompilacja informacji z podsłuchów, plotek i danych od innych osób. Pod koniec lat 80. znalazłem przecież w swoim mieszkaniu pluskwę. Wiem też z całą pewnością, że przechwytywano też moją prywatną korespondencję.

- A kontakty za granicą?

- Kiedy byłem w Wiedniu u sióstr boromeuszek, zgłosił się do mnie mężczyzna podający się za byłego żołnierza Wehrmachtu. Po akcencie poznałem, że musi być Polakiem, a w każdym razie Słowianinem. Zostawił mi jakąś teczkę i powiedział, że poczeka na zewnątrz.

- Co to było?

- Dokumentacja przeciwko abp. Ignacemu Tokarczukowi. Chciałem oddać tę teczkę, ale nieznajomy już zniknął. W tej sytuacji zabrałem to do Polski i przekazałem ks. Józefowi Glempowi, ówczesnemu sekretarzowi prymasa Stefana Wyszyńskiego. Powiedziałem, że to musi być esbecka prowokacja. Prymas Wyszyński mi dziękował. Teraz myślę, że ktoś chciał przy mojej pomocy zasiać w prymasie nieufność wobec abp. Tokarczuka.

- W czasie strajku na ATK miał Ksiądz zdradzać studentów podając hasła kontaktowe, plany działań itp.

- Nigdy nikomu z SB nie podawałem żadnych nazwisk, haseł czy instrukcji! Moją rolą było służenie studentom poradą duchową.

- Miał Ksiądz wtedy kontakty z Adamem Pietruszką?

- Na dzień przed moim spotkaniem z jedną ze studentek przyjechał do mnie kiedyś pan, który przedstawił się jako Adam. Prosił, żebym wpłynął uspokajająco na studentów. Odpowiedziałem, że nie mogę spełnić jego żądań, bo nie mam tak bliskich kontaktów ze studentami. &#8222;Jak to? Przecież jutro ma ksiądz spotkanie że studentką&#8221; &#8211; odpowiedział. Zrozumiałem, że mam podsłuch. Kilka lat później zobaczyłem go w telewziji jako zabójcę ks. Jerzego. Dopiero wtedy się dowiedziałem, że to Pietruszka.

- Spośród materiałów IPN najbardziej obciążajace Księdza są donosy na Jerzego Popiełuszkę.

- To posądzenie jest dla mnie najbardziej przerażające i ohydne. Mój kontakt z ks. Popiełuszką ograniczał się do prowadzenia konferencji biblijnych dla pracowników służby zdrowia, których on był duszpasterzem.

- A opisane w papierach SB wizyty pod pretekstem odebrania leków dla rodziny?

- Prosiłem go o leki dla ciotki, które po telefonie od ks. Jerzego załatwiała mi Anna Walentynowicz. Ks. Jerzy miał wielkie serce i chętnie pomagał. Ale zarzuty, że wykonywałem polecenia Pietruszki, który doprowadził do zabicia Popiełuszki? Absolutna bzdura! Nie udzielałem żadnych informacji o karetkach, ani nie robiłem żadnych innych donosów!

- A jątrzenie przeciwko ks. Popiełuszce u prymasa?

- Nawet teoretycznie nie mogłem tego robić, bo do prymasa nie miałem dostępu. Zresztą zawsze wyrażałem się o ks. Jerzym z szacunkiem.

- Według SB, miał Ksiądz zerwać współpracę właśnie po zabójstwie Popiełuszki.

- Nie było żadnej współpracy, więc nie było czego zrywać!

- Po co esbecy mieliby przez 24 lata fabrykować przeciwko Księdzu dowody?

- Może myśleli, że zajmę jakąś funkcję w Kościele i chciano mnie rozpracować.

- Czy w tej sytuacji wystąpi Ksiądz do IPN o status pokrzywdzonego?

- Proponowano mi to, ale szkoda mi było czasu. Teraz będę musiał to rozważyć.

- Jest ksiądz za lustracją?

- Jeżeli chodzi o ludzi, którzy sprzedawali się i niszczyli innych, to &#8211; mimo współczucia &#8211; jestem za ujawnianiem prawdy. Ale tam, gdzie była rzeczywista zdrada, a nie nieostrożność czy gadulstwo.



I jeszcze gratka historyk, który dotarł do tej sprawy [dr Witkowski] w TVN24: "sądzę że motywem współpracy młodego ambitnego księdza mogła być chęć reformowania kosciola po soborze"

oraz: http://rmf.fm/fakty/?id=99808

W dokumentach można znaleźć informacje o tym, że Czajkowski chciał walczyć z konserwatywnym Kościołem i wcielać w życie zalecenia II Soboru Watykańskiego. Tam były charakterystyki dostojników, informacje o sprawach zakulisowych w Kościele, charakterystyki eksperta w sprawach teologicznych, biblistycznych, m.in. analiza encykliki Jana Pawła II czy kazania Ojca Świętego wygłoszonego na placu Zwycięstwa, podczas jego pierwszej wizyty w Polsce - stwierdza dr Witkowski.

Przypominam, jeszcze niedawno x. Czajkowski bulwersował się pieśnią "Ludu mój ludu" znany jest ze swoich antykatolickich i filożydowskich wypowiedzi.

Pan Jezus powiedział "Prawda was wyzwoli".

Jak naszybciej należy oczyścić Kościół Święty ze wszystkich agentów.